Zupa grzybowa z kaszą i ziemniakami

21 lipca 2016 przez Beata

IMG_5761

Gdy tylko pojawiają się pierwsze  grzyby, ruszamy do lasu. W Wiśle mamy  swoje miejsca, takie pewniaki. Nawet gdy wszyscy wokół chodzą z pustymi koszykami, my zawsze znajdziemy kilka koźlarzy, borowików, podgrzybków i moje ulubione rydze albo kurki. Tak było i tym razem.  Wyszłyśmy Z Martą i Julką na jagody, a wróciłyśmy  z kilkudziesięcioma grzybami. Część właśnie się suszy, ale sporo poszło do rewelacyjnej zupy grzybowej z kaszą i ziemniakami. Julka jadła, aż się uszy trzęsły i niech to będzie najlepszą rekomendacją dla tej zupy. 

Składniki:

ok 500 g grzybów leśnych

2 litry bulionu

30 dkg pokrojonych w kostkę ziemniaków

100 g kaszy gryczanej niepalonej lub jęczmiennej

1 mała cebulka

masło- 1 łyżka

2 ząbki czosnku

3 marchewki , obrane i pokrojone w kostkę

100 ml śmietanki kremówki

sól, pieprz

Cebulkę drobno siekamy, podsmażamy lekko na maśle. Dodajemy dokładnie oczyszczone, wypłukane i pokrojone na kawałki grzyby. Całość dusimy ok 10 minut. Wlewamy bulion, gotujemy kolejne 10 minut, a następnie dodajemy ziemniaki, marchewkę, czosnek przeciśnięty przez praskę i kaszę. Gotujemy ok 12 minut, aż kasza i warzywa będą miękkie .Zdejmujemy z ognia . Dodajemy śmietanę i doprawiamy do smaku

 

 



Klopsy z soczewicy z bobem i groszkiem

19 lipca 2016 przez Beata

IMG_5595

Ach, jakie to jest pyszne! Świetne klopsy w smaku podobne do falafelu, do tego świeży bob i zielony groszek.Ten ostatni mrożony, bo nie udało mi się nigdzie kupić świeżego. Całość doprawiona po marokańsku. Rewelacja po prostu! Robiłam też tę potrawę z pulpetami mięsnymi, ale wersja wegetariańska o wiele bardziej mi smakowała. Takie lekkie, pyszne wakacyjne danie. Zróbcie koniecznie!

Składniki:( porcja dla 4 osób)

Klopsy:

1,5 szklanki czerwonej soczewicy

1 jajko

mąka z ciecierzycy lub pszenna

1 mala cebulka

1 łyżeczka mielonego kuminu

1 łyżeczka mielonej kolendry

1 papryczka chilli

ok 3 łyżek posiekanej pietruszki zielonej

1 ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę

sol, pieprz

Dodatkowo:

200 ml bulionu

0,5 kg bobu

40 dkg zielonego groszku ( po obraniu), u mnie mrożony

sok z 1/2 cytrynu

mielony kumin, kolendra do smaku

po jednej garści posiekanej świeżej mięty i kolendry

Soczewicę gotujemy w posolonej wodzie, aż zacznie się rozpadać.Miksujemy na gładką masę  z drobno posiekaną cebulką, posiekaną chilli, jajkiem  i przyprawami. Dodajemy mąkę( tyle, by masa dała się formować).  Formujemy kotleciki i smażymy je na oleju. Bób   i groszek gotujemy osobno  al dente w osolonej wodzie. Bób obieramy, mieszamy z groszkiem. Dodajemy posiekaną kolendrę i przyprawy. Wlewamy bulion, mieszamy z klopsami . Całość podgrzewamy i podajemy

 

Tarta z jagodami i poziomkami

12 lipca 2016 przez Beata

IMG_4893

Ostatnio zauważyłam, że na moim blogu od pół roku nie było żadnego przepisu na ciasto. Jakoś jemy ich ostatnio znacznie mniej niż kiedy, ale żeby aż pół roku!

Za to dzisiaj mam dla Was przepis na pyszną tartę, która można określić słowami ” smaki pełni lata”. Zrobiłam ją ze świeżymi poziomkami i jagodami. Poziomki mam z własnego ogródka. Kilka krzaczków posadzonych  parę lat temu pięknie się rozrosło i w tym roku zebrałam z nich prawie kilogram owoców.  Jeśli jednak nie macie dostępu do poziomek możecie zastąpić je malinami czy truskawkami.

Skladniki: na formę o śr 23 cm

ciasto kruche

20 dkg mąki

10 dkg masła

8 dkg cukru pudru

1 mały cukier waniliowy

1/2 płaskiej łyżeczki proszku do pieczenia

1 żółtko

Z podanych składników zagnieść ciasto. Schłodzić je w lodowce przez ok godzinę. Rozwałkować i wyłożyć nim posmarowaną masłem i oprószoną mąką foremę do tarty. Piec w 180 st. przez ok 15 minut( do zrumienienia).

Krem patissiere (przepis ze strony Moje Wypieki) :

  • 300 ml mleka
  • pół laski wanilii, przekrojonej wzdłuż
  • 3  żółtka
  • 50 g cukru
  • 20 mąki pszennej
  • 20 g skrobi ziemniaczanej
  • 10 ml likieru (Grand Marnier, Brandy, Kirsch), niekoniecznie
  • dodatkowo jagody , poziomki itd

W większym garnuszku zagotować mleko z ziarenkami wanilii. Doprowadzić do wrzenia i natychmiast odstawić na bok.

Cukier utrzeć z żółtkami do białości (ja robię to mikserem koncówką do ubijania białek), wsypać wymieszane mąki i dalej miksować, aż do uzyskania gładkiej pasty.

Pastę wlać do ugotowanego mleka, wymieszać do rozpuszczenia grudek. Postawić na palnik (średnia moc) i zagotować, cały czas mieszajac drewnianą łyżką. Od momentu zagotowania gotować około 1 mm, mieszajac, aż krem zgęstnieje. Zdjąć z palnika i wmieszać likier (niekoniecznie). Ostudzić, mieszając, bo lubi się formować ‘kożuch’.

Krem wykładamy na upieczoną i wystudzoną tartę. Na górze układamy owoce.

Pomorze – gdzie pysznie i niedrogo zjeść

7 lipca 2016 przez Beata

Jedzenie w restauracjach nad Bałtykiem nie jest tanie. Na dodatek często za duże pieniądze dostajemy niedużą porcję potrawy, która pozostawia wiele do życzenia. Na szczęście można znaleźć lokale , w których zjemy smacznie i niedrogo. Dzisiaj przedstawię Wam kilka tych, w których potrawy  były  rewelacyjne.

Na początek Wegetariański bar mleczny w Sopocie,  znajdujący się na słynnym Monciaku czyli ulicy Obrońców Monte Cassino . Żeby złożyć zamówienie, trzeba odstać swoje w długiej kolejce, która zazwyczaj wychodzi na ulicę. W menu świetne zestawy obiadowe np. zupa do wyboru, kasza, warzywny gulasz, zestaw surówek i kompot  za ok 15- 18 zł. Jest też kilka rodzajów naleśników na słodko lub słono ( duża porcja 8,99), pierogi itd. Wszystko pyszne!

IMG_5220

IMG_5213

IMG_5217

Kolejne kapitalne miejsce znajduje się na Mierzei Helskiej w Helu. Wystarczy skręcić w uliczkę boczną do słynnej Wiejskiej , by znaleźć niepozorny sklepik rybny i niewielką restaurację To tu. W sklepie duży wybór śledzi własnej produkcji ( żydowskie i z pieprzem cajenne to olśnienie),  wędzonych ryb i niewielki wybór znakomitych ryb smażonych. Tutaj zjecie świeżego dorsza, mimo iż latem się go prawie nie łowi. Pozwolenie na połowy mają jedynie niewielkie kutry, które łapią dorsze nie dalej niż dwie mile od brzegu. Kuzyn jednego z sympatycznych właścicieli zajmuje się takimi połowami, dlatego ryby w lokalu są zawsze świeże. To tu nie jest wykwintną restauracją, potrawy podawane są na plastikowych talerzach, ale zapewniam ,że są obłędne. Smakują tak jak powinny, czyli świeżą rybą bez żadnych udziwnień i nie ociekają tłuszczem. Dla mnie niebo w gębie. A te śledzie….marzenie.

IMG_5276

IMG_5283

IMG_5288

Kolejna restauracja, którą Wam bardzo, bardzo polecam to kultowa pierogarnia Mandu z Gdańska. Żeby zjeść oszołamiające pierożki, trzeba wykazać się cierpliwością i mieć dużo czasu. Kolejka zaczyna się przed lokalem, najpierw kelnerka zapisze Was na stolik i mniej więcej określi czas oczekiwania na wejście do lokalu, a potem będziecie musieli poczekać jeszcze ok 40 minut na podanie pierogów. Ale co tam, warto, warto, warto!!!

W menu znajdziemy pierogi z całego świata, w tym sławne koreańskie mandu ( to najdroższe danie w karcie 27, 50, podawane z rewelacyjnym kimchi ) , gruzińskie chinkali (17,50), pielmieni itd. Są też pierogi tradycyjne , słodkie, wegetariańskie, pieczone na drożdżowym cieście, smażone itd. Wszystkie, które jedliśmy( 5 rodzajów) były przepyszne. Porcje są ogromne. Mandu znajdziecie w centrum Gdańska na ulicy Elżbietańskiej i w Gdańsku Oliwie na ulicy Kaprów.

IMG_5521

IMG_5538

A na koniec coś na słodko. Myślicie, że jedliście lody o niezwykłych smakach? Jesteście w błędzie! Najbardziej oryginalne lody zjecie w gdańskiej lodziarni Paulo  przy Podwalu Staromiejskim. Ananasowe z zielonym groszkiem, czekoladowe z borowikami, waniliowe z palonym masłem,  śmietankowe na bazie oleju z pestek dyni,  czyste szaleństwo, ale są też bardziej tradycyjne smaki. Lody wykonywane są ręcznie tylko z naturalnych składników. Właściciel lokalu ma tytuł Mistrza Cukierników i zapewniam, że lody naprawdę są mistrzowskie. 

IMG_5491

IMG_5483

 

 

 

Półwysep Helski

3 lipca 2016 przez Beata

IMG_5224

Półwysep Helski to dla mnie fascynujące dzieło natury. Z jednej strony otwarte chłodne  morze i piękne piaszczyste, wietrzne plaże, z drugiej zatoka, ciepła woda, płycizny i temperatura powietrza wyższa o kilka stopni. 

IMG_5229

IMG_5250

Niestety, większa część półwyspu, a właściwie mierzei zdominowana została przez turystykę. Miejscowości takie jak Jastarnia czy Jurata nie wyróżniają się niczym szczególnym, środek półwyspu opanowali amatorzy sportów wodnych, ale  Hel częściowo zachował charakter rybackiej wioski. Poczujecie go także w maleńkiej Kuźnicy , gdzie na bardzo wąskim skrawku lądu stoją chaty dawnych i współczesnych rybaków. Niemal w każdym domu można tu kupić pyszne świeże, wędzone ryby, a w niewielkim porcie cumują kolorowe kutry.

IMG_5256

IMG_5267

IMG_5296

Ze względu na strategiczne położenie mierzeja w latach 20-tych ubiegłego wieku została ufortyfikowana. Odcinek od Juraty do końca półwyspu był do niedawna  jedną z najbardziej strzeżonych baz wojskowych. Obecnie niemal cały ten ten teren można zwiedzać.

IMG_5319

Punktem obowiązkowym jest przyjemne fokarium znajdujące się w Helu. Najlepiej przyjść tutaj w porze karmienia zwierząt.

IMG_5323

IMG_5328

IMG_5331

IMG_5333

Mierzeja Helska powstała z naniesionego piasku, który najpierw utworzył niewielkie wysepki, a te z czasem połączyły się i zamieniły w wąski pas lądu. Niestety  obszar ten narażony  jest na ciągłą walkę z wiatrem i morzem. Każdej zimy woda zabiera setki metrów plaż, dlatego ciągle wzmacnia się falochrony, dowozi piasek, układa umocnienia. Kiedyś Mierzeja Helska przestanie istnieć.

IMG_5371

 

 

Pierwsze spotkanie z polskim morzem

1 lipca 2016 przez Beata

IMG_5021

Nie byliśmy nad Bałtykiem od 15-tu lat. Julka kąpała się w Morzu Andamańskim,Balijskim, Południowo-Chińskim, Oceanie Atlantyckim itd, ale nigdy nie była nad polskim morzem. Po latach podroży po świecie uświadomiliśmy sobie, że nasze najmłodsze dziecko w ogóle nie zna własnego kraju, a  starsze dzieci ledwo, ledwo.Postanowiliśmy to zmienić. Pierwotny plan był taki, że w tym roku spędzimy trzy tygodnie na zwiedzaniu Polski. Ostatecznie skusiły nas tanie loty na Gran Canarię w sierpniu i na zwiedzanie ojczyzny pozostał ledwie tydzień. Dobre i to. Podróże po kraju rozpoczęliśmy od Pomorza,a  pretekstem do przyjazdu akurat tutaj  stał się Opener Festival.

IMG_5006

Miałam trochę obaw związanych z pogodą, jak się okazało zupełnie niesłusznie. Codziennie świeci słońce i jest ciepło. Nawet jeśli pada, to przez pół godziny.Kapitalna pogoda do zwiedzania ciekawych miejsc. Pomorze oferuje tysiące wspaniałych atrakcji.

Julka jest zachwycona. Fotki pokazują, jak zareagowała na zimy Bałtyk ( 18 stopni!). To nic, że woda lodowata, kostium kąpielowy został w hotelu, a na dodatek jest wczesny wieczór. Z polskim morzem zawsze można się zaprzyjaźnić.

IMG_5040

Smakowe wody domowe

30 czerwca 2016 przez Beata

IMG_4842

Nie wszyscy lubią pić zwykłą wodę, no bo jest taka…bez smaku. Wydaje się pozornie, że alternatywą jest w takiej sytuacji woda smakowa ze sklepu, smaczna, a jak sądzi wielu ludzi na dodatek prawie bez cukru. Nic bardziej mylnego! Sklepowe wody smakowe nie dosyć że mają pełno cukru to jeszcze mnóstwo w nich chemicznych substancji typu dwumetylo-dwuwęglan, benzoesan sodu, cyklaminian itd. Brzmi jakby to były składniki pochodzące z pracowni chemika. Chcecie takie coś pić?

Ja jako alternatywę polecam domową wodę smakową. Jej zrobienie zajmie Wam dosłownie chwilę. Zapewniam, że będzie smaczna, zdrowa i pozbawiona kalorii.

Smaki można komponować samodzielnie. Nasze ulubione to:

malina i rozmaryn( na zdjęciu powyżej)

IMG_4850

  • cytryna, mięta i liście porzeczek( dodałam też trochę owoców porzeczki, ale one smaku nie oddają, służą tylko do dekoracji)

IMG_4866

-ogórek , mięta i limonka

Przepis jest bardzo prosty. Wlewamy wodę do dzbanka, dodajemy ulubione składniki i odstawiamy na godzinę , a najlepiej na noc do lodówki.

Jeśli mimo wszystko taka woda Wam nie będzie smakować dodajcie trochę erytrolu, ksylitolu, ostatecznie miodu.

PS . Z ostatniej chwili…Wpadłam na nowe połączenie smaków: dzika róża i malina. Tylko ostrożnie z róża, nie dawajcie jej zbyt wiele, bo woda nabiera bardzo intensywnego smaku.

 

Sałatka z bobu i nektarynek

20 czerwca 2016 przez Beata

IMG_4873

Lubicie bób? Bo ja go uwielbiam i to w każdej postaci ! Najczęściej jem taki zwykły, ugotowany al dente w słonej wodzie, ale w sałatkach równie mi smakuje. Dzisiejszy  przepis widziałam kiedyś w jakiejś gazecie, ale zupełnie nie pamiętam w jakiej. W sumie to zapamiętałam jedynie , że sałatce ma być bób, nektarynki, rzodkiewka i kolendra. Dodałam do tego kilka składników i wyszło naprawdę świetne danie. Bardzo polecam!

Składniki:

1 kg bobu

ok 10 rzodkiewek pokrojonych w plasterki

miks sałat

3 nektarynki pokrojone w plasterki

duża garść posiekanej kolendry

1 papryczka chilli

Opcjonalnie jadalne kwiaty( u mnie kwiaty i liście nasturcji)

Sos:

3 łyżki oliwy

Sok z ½ pomarańczy

1 łyżka musztardy

Wszystkie składniki sosu wymieszać.

Składniki sałatki ułożyć na półmisku. Polać przygotowanym sosem i podawać.