Pchali- znakomita gruzińska pasta

16 stycznia 2018 przez Beata

Właściwie trudno stwierdzić, czym jest pchali. Pastą do chleba, sałatką, przystawką? Podstawą tej potrawy są orzechy włoskie i warzywa. Do tego dodaje się mnóstwa przypraw, więc całość jest bardzo aromatyczna. Tradycyjnie pchali podaje się w formie kulek wielkości gałek lodów, ale może być też jeden kopczyk. Danie jest też bardzo kolorowe, wszystko zależy od użytych warzyw. U mnie były to buraczki, dynia, kalafior i brokuł. Bardzo polecam!

SKŁADNIKI: na 12 sztuk

  • 250 gr warzyw ( ugotowany burak  lub  upieczona dynia lub ugotowany brokuł lub kalafior,może być też podsmażony szpinak)
  • 2 garście kolendry
  • garść pietruszki
  • 100 gramów orzechów włoskich
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżka octu winnego
  • 1,5 łyżki chmeli suneli, gruzińskiej przyprawy (pieprz, papryka, majeranek, tymianek, szafran, kozieradka, bazylia,cząber, mięta-zrobiłam swoją mieszankę)
  • 1 łyżka mielonej kolendry
  • sól, pieprz
  • owoce granatu i orzechy włoskie do dekoracji.
  •  

PRZYGOTOWANIE: Warzywa gotujemy lub pieczemy. Orzechy miksujemy lub rozdrabniamy w moździerzu tak, by drobne kawałki były wyczuwalne. Dodajemy  zgnieciony czosnek, kolendrę, ocet i resztę przypraw. Warzywa trzemy na dosyć drobnej tarce lub mielimy w maszynce do mięsa. Dokładnie mieszamy. Masę formujemy  w kulki zwilżonymi rękoma w kulki. Układamy je  na talerzu. Dekorujemy granatem, orzechami i kolendrą. Podajemy schłodzone.



Obłędne placki z dyni

8 stycznia 2018 przez Beata

W tym sezonie pobiliśmy rekord jeśli chodzi o ilość zjedzonej dyni. Powiem więcej, zjedliśmy jej chyba więcej niż w całym dotychczasowym życiu razem wziętym. Były zupy, sałatki, ciasta,muffinki, przekąski itd. , w końcu przyszła pora na placki. Nie wiem, dlaczego zrobiłam je dopiero teraz, gdy sezon na dynie powoli dobiega końca. Placki z dyni są po prostu przepyszne.  Można je jeść tak jak ziemniaczane czyli albo na słodko, z cukrem, albo na ostro. Ja wybrałam tę drugą wersję. Rodzina była zachwycona. Pamiętajcie tylko, żeby  kupić smaczną odmianę dyni, bo taka zwykła helloween niezbyt się nadaje.

1/2 kg miąższu z dyni ( piżmowej, hokkaido)startej na grubej tarce

3 jajka

1/2 szklanki mąki

1 cebula drobno pokrojona

3 ząbki czosnki zgniecione

1 łyżka ziół prowansalskich lub innych ulubionych

sól, pieprz

Wszystkie składniki włożyć do miski i dokładnie wymieszać. gdyby masa była zbyt sucha, dodać trochę wody. Smażyć placki na oleju. Podawać ze śmietaną lub jakimś sosem.

 

Czarne bułki do hamburgerów

2 stycznia 2018 przez Beata

To pierwszy wpis w Nowym Roku, więc wszystkim moim czytelnikom składam najserdeczniejsze życzenia. Niech Wam szczęście sprzyja, a zdrowie nie opuszcza.

Czarne bułki to pieczywo zupełnie naturalne, które nie ma w sobie żadnych sztucznych barwników. Substancją zmieniającą ich kolor jest węgiel aktywny, taki z apteki. Węgiel jest bardzo zdrowy, przede wszystkim neutralizuje wszelkie szkodliwe substancje takie jak bakterie, toksyny, gazy jelitowe, leczy biegunki. Jednak takie działanie ma tylko wtedy, gdy nie jest podawany razem z posiłkiem. Tak więc, w przypadku tych bułek pełni jedynie funkcję barwnika.

Moje bułki wyszły szare, co znaczy że dałam za mało węgla. Kolejnym razem zwiększę zdecydowanie jego ilość. Bułki są pyszne, a węgiel w żaden sposób nie wpływa na ich smak. Burgery w takich bułkach wyglądają bardzo fajnie.

Składniki: na 10 bułeczek po 40 g( ja robiłam większe, więc wyszło mi tylko 7)

400 g mąki pszennej

2 łyżki miękkiego masła

1 jajko

1 łyżeczka cukru

1 łyżeczka soli

2 łyżeczki suszonych drożdży

200 ml mleka

dodatkowo 3 łyżki mleka

5 kapsułek węgla( dajcie więcej!)

sezam do posypania

3 łyżki mleka lekko podgrzać, wsypać do nich cukier i drożdże. Ostawić, aż drożdże się spienią. Pozostałe składniki( bez sezamu) wsypać do miski ( lub automatu do pieczenia chleba), dodać drożdże i wyrobić ciasto. Odstawić je do wyrośnięcia. Wyrobić jeszcze raz i podzielić na 10 równych kawałków. Uformować bułeczki, ułożyć je na blasze do pieczenia, zostawić do wyrośnięcia.Wyrośnięte posmarować mlekiem i posypać sezamem. Włożyć do piekarnika nagrzanego do 200 stopni. Piec ok 15- 20 minut.

 

 

 

Basler Leckerli czyli przepyszne pierniczki z Bazylei

14 grudnia 2017 przez Beata

 

Pierniczki z Bazylei uchodzą za jedne z najsmaczniejszych na świecie. Trudno się dziwić, skoro dodaje się do nich wręcz rozpustnej ilości miodu, migdałów i skórki z cytrusów. Naprawdę są przepyszne, w środku  lekko ciągnące i chrupiące z zewnątrz. Zróbcie je koniecznie, zwłaszcza, że wymagają dużego nakładu racy. Przepis znalazłam tutaj.

Składniki na 1 blaszkę:

  • 550 g mąki pszennej
  • 1 łyżka cynamonu
  • 1 łyżka przyprawy korzennej do piernika
  • 2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 500 g płynnego miodu*
  • 100 g drobnego cukru do wypieków
  • 500 g obranych migdałów, posiekanych
  • 100 g kandyzowanej skórki pomarańczowej lub cytrynowej
  • 2 łyżki cherry brandy lub likieru cytrynowego

Mąkę pszenną, cynamon, przyprawy korzenne, sodę oczyszczoną – przesiać do dużej misy miksera, odłożyć.

Miód i cukier umieścić w garnuszku i podgrzewać, do całkowitego rozpuszczenia się cukru. Lekko przestudzić. Dodać do przesianych składników razem z migdałami, skórką kandyzowaną i cherry brandy. Zmiksować, do otrzymania gładkiej lecz bardzo lepkiej masy (nie dosypywać mąki).

Dużą formę o wymiarach 35 x 35 cm wysmarować masłem, wyłożyć papierem do pieczenia. Przełożyć do niej ciasto. Pomagając sobie rękoma oprószonymi w mące rozłożyć ciasto w formie, równo, na grubość nie większą niż 1 cm (ciasto będzie klejące i ciężkie, więc nie będzie to łatwe ;-).

Piec w temperaturze 180ºC przez około 20 minut. Wyjąć, jeszcze ciepłe polukrować , ja zrobiłam lukier na bazie soku z cytryny. Jeszcze ciepłe pokroić na kwadraty.

Po wystygnięciu, przechowywać w szczelnej puszce z kawałkiem obranego jabłka lub kromką chleba, wymieniając jabłko od czasu do czasu.

 

Szynka peklowana na sucho-wyrób domowy

15 listopada 2017 przez Beata

Wędliny kupowane w sklepach to jeden z najbardziej rakotwórczych rodzajów  żywności. Mają one w składzie fosforany,przeciwutleniacze, wzmacniacze smaku,konserwanty, sztuczne aromaty i barwniki. Te dodatki powodują całą listę chorób, od alergii począwszy na nowotworach kończąc. Oczywiście nie wszystkie wędliny są tak szkodliwe, te produkowane bez chemii są w porządku, ale kosztują masę pieniędzy.

Razem z mężem  już od dłuższego czasu robimy wędliny domowe.Głównie są to wyroby przeznaczone na kanapki, takie jak szynki czy pasztety, ale od czasu do czasu nachodzi nas ochota domową białą kiełbasę. Niedawno zaczęliśmy nawet myśleć o zakupie wędzarnika. Żeby jeszcze tylko mieć więcej czasu na robienie tego wszystkiego!

Dzisiaj zapraszam  na domową szynkę peklowaną na sucho, a następnie pieczoną w piekarniku. Przepis jest banalnie prosty, a jej zrobienie zajmie Wam chwilę. Ja do większości wyrobów dodaję sól peklową, ponieważ zapobiega wytwarzaniu się jadu kiełbasianego, dzięki niej wędliny są dłużej zdatne do jedzenia i mają różowy kolor. No chyba że robię jakąś pieczeń, którą  w ciągu 2-3 dni zjadamy na kanapkach, wtedy o żadnej chemii nie ma mowy. Szynka z tego przepisu należy do wędlin bardziej suchych, ale my takie wolimy. Nie znoszę szynek naszprycowanych wodą, mokrych i śliskich w dotyku.

Składniki

1 kg surowej szynki- najlepiej zrazowa górna lub kwiatowa

17 g soli peklowej( upewnijcie się na opakowaniu, jaką ilość daje się na 1 kg)

5 ząbków czosnku

1 łyżka słodkiej papryki

1 łyżeczka papryki ostrej

1 łyżka ulubionej mieszanki ziół( bez soli) np transylwańskich, prowansalskich, dalmatyńskich  itd

Mięso umyć, a następnie osuszyć. Wszystkie przyprawy wymieszać razem, dodać zgnieciony czosnek i odrobinę wody, tak by powstała gęsta pastą. Tą mieszanką dokładnie natrzeć mięso. Następnie owinąć je kilkakrotnie folą spożywaczą, włożyć na talerz i wstawić do lodówki na 5 dni. Po tym czasie mięso wyjąć z folii, przełożyć do brytfanki, solidnie podlać wodą i piec w piekarniku ok 1,5 godziny w temp. 180 st. Wystudzić i kroić w plasterki.

 

Deska włoskich przekąsek

5 listopada 2017 przez Beata

Uwielbiam przyjmować gości. Często są to spotkania zaplanowane znacznie wcześniej, do których mogę się spokojnie przygotować, zdarza się jednak, że robimy z przyjaciółmi dosyć spontaniczną imprezę. Każdy coś wtedy przynosi: jakieś sałatki, dania ciepłe, ciasto. Ja najbardziej lubię przygotowywać przekąski. Zazwyczaj robię jakieś wymyślne, ale zdarza się, że nie mam na to czasu. Ostatnio furorę zrobiła wielka deska z   przekąskami w stylu włoskim, na której były sery, owoce, wędliny, warzywa, krakersy i różne pasty. Jej przygotowanie zajęło mi dosłownie chwilę, a efekt przerósł oczekiwania. Żeby wszystko naprawdę dobrze wyglądalo wyglądało, potrzebna Wam będzie duża deska lub wielka taca  i kilka niewielkich miseczek.

Składniki:

słoiczek dobrego pesto zielonego( najlepiej domowe, u mnie tym razem ze sklepu)

słoiczek dobrej pomidorowej pasty do bruschetty9 albo pasta domowa)

2 rodzaje krakersów

mini mozzarella- najlepiej z bazylią

ser typu gorgonzola

ser pleśniowy o ulubionym smaku

ser żółty w kawałku ( u mnie właściwie czerwony, bo z dodatkiem czerwonego pesto)

ulubione marynowane oliwki( u mnie z chilli i pomarańczą, przepis wrzucę wkrótce)

włoskie wędliny: prosciutto crudo i salami typu włoskiego ( u mnie dwa typy surowej szynki mini salami )

owoce: winogrona, melon, arbuz

suszone morele

pomidorki koktajlowe

świeże zioła: rozmaryn, tymianek, bazylia

Arbuz kroimy w cienkie plasterki. Melon częściowo  kroimy tak samo, a z reszty za pomocą specjalnego nożyka wykrawamy kuleczki. Do małych miseczek przekładamy pesto, oliwki, mozzarellę i pastę do bruschetty. Wszystkie składniki układamy na dużej desce. Posypujemy świeżymi ziołami do dekoracji.

 

 

Zapisz

Zębacz z czarną soczewicą

1 listopada 2017 przez Beata

Zębacz, inaczej wilk morski to jedna z najsmaczniejszych ryb. Jak sama nazwa mówi ma imponujące uzębienie i jest potwornie brzydki. Wygląda na agresora, ale należy do ryb bardzo spokojnych. W Polsce można go czasem kupić świeżego, mnie udało się to kilka razy  w Lidlu. Mięso zębacza jest bardzo delikatne i idealnie białe, zwarte. Ostatecznie możecie do tego przepisu wykorzystać inną białą rybę. Danie jest bardzo smaczne,zdrowe i ładnie wygląda. Wprawdzie czarna soczewica traci swój ciemny kolor podczas gotowania, ale i tak mamy ładny kontrast kolorystyczny między rybą i warzywami.

Składniki: dla 4 osób

4 filety z zębacza ( po ok 120 -130 g każdy)

1  nieduża cebula

2 marchewki

1 czerwona papryka

3 gałązki selera naciowego

2 ząbki czosnku

ulubiona mieszanka ziół ( u mnie transylwańskie)

masło

sól, pieprz

 

Rybę solimy, posypujemy pieprzem i odstawiamy na pół godziny do lodówki.

Soczewicę gotujemy do miękkości, uważając , by jej nie rozgotować.  Cebulkę siekamy drobno i podsmażamy na maśle, aż zrobi się miękka i lekko zrumieniona. Dodajemy do niej pokrojoną na niewielkie kawałki marchewkę, całość smażymy kilka minut, dodajemy pokrojoną dosyć drobno paprykę i seler naciowy,sól i pieprz, zioła oraz sprasowany czosnek. Całość dusimy ok 10 minut. Dodajemy soczewicę,mieszamy.

Rybę smażymy na oleju. Na talerz nakładamy soczewicę, na górze układamy rybę.Całość skrapiamy sokiem z cytryny i dekorujemy ( u mnie kwiaty ogórecznika i młode listki mangoldu)

 

 

 

Obłędnie pyszna sałatka z dwoma rodzajami dyni i boczkiem.

27 października 2017 przez Beata

Uwielbiam dynie za ich smak i za cudownie dekoracyjny wygląd. Na dodatek dynie są warzywem bardzo uniwersalnym, można z nich przygotować nie tylko zupy, placki czy sałatki, ale też słodkie wypieki i desery. No i są zdrowe- mają wiele mikroelementów, a przy tym niskokaloryczne. Ich smak jest zróżnicowany, jedne są lekko orzechowe i słodkie, inne bardziej wytrawne. Moje ulubione odmiany to delicata, butternut i hokkaido. W tym roku udało mi się wyhodować cztery rodzaje we własnym ogródku, ale kilkanaście innych kupiłam na sławnej farmie w Wawrzeńczycach. Dzisiaj zapraszam na znakomitą sałatkę do której użyłam butternut i delicaty. Butternut pokroiłam w kostkę, dosyć mocno przyprawiłam i w takiej formie upiekłam w piekarniku. Niewielką delicatę pokroiłam w krążki , upiekłam i posypałam czarnuszką. Dynie w połączeniu z jarmużem, boczkiem i granatem smakowały bosko, na dodatek sałatka cieszyła oczy. Bardzo polecam!

Składniki:

1/2 niezbyt dużej dyni butternut ( popularnie zwanej piżmową, ale to chyba błędna nazwa)

1 dynia delicata ( ostatecznie może być 1/2 małej hokkaido pokrojonej w paski , delicatę trudno kupić)

ok 40 dkg jarmużu

pestki z 1/2 granatu

główka czosnku

20 dkg boczku pokrojonego na kawałki

olej

przyprawy

Dynię butternut obieramy i kroimy w kostkę ok 2 cm. Mieszamy z przyprawami: solą, kuminem, zmieloną kolendrą  i chilli. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 st przez ok 15 minut. Będzie pyszna, zróbcie jej więcej, bo połowa zostanie zjedzona jeszcze przed zrobieniem sałatki. Dynię delicata kroimy w krązki, nie obieramy!, ma miękką skórkę, więc można ją jeśc. Pestki usuwamy. Dynię układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, posmarowanym olejem. Pieczemy ok 15 minut w temp 18 st. Boczek kroimy na kawałki , smażymy i odkładamy na bok. Na wytopionym tłuszczu smażymy do chrupkości pokrojony w plasterki czosnek, nie bójcie się, że jest go za dużo. Wyjdą z niego pyszne chipsy. Gdyby tłuszczu było za mało, dodajcie oleju. Wyjmujemy czosnek, smażymy jarmuż, który solimy. Po ok 5 minutach dodajemy 1 łyżkę czarnuszki. Smażymy jeszcze dwie minuty, dodajemy  boczek i czosnek. Smażymy całość kolejne dwie minuty. Przekładamy na duży talerz, posypujemy dynią butternut, pestkami granatu , a na koniec układamy plasterki dyni delicata.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz