Śniadaniowe bułeczki z mlekiem w proszku

22 lutego 2018 przez Beata

Niedawno znalazłam w szafce mleko w proszku, które kupiłam kilka miesięcy temu. Miało być przeznaczone do kremu do jakiegoś ciasta, ale jakoś nic z tego nie wyszło i leżało zapomniane. Zastanawiałam się, co z nim zrobić i znalazłam w necie przepis na bułeczki, do których dodaje się właśnie mleko w proszku. Dosyć mocno go zmodyfikowałam po swojemu. Bułeczki wyszły bardzo smaczne i nie były zbyt czasochłonne, więc polecam.

Składniki:
Zaczyn:
30 g świeżych drożdży
1 łyżka mąki pszennej typ 650
1 łyżka cukru
kilka łyżek ciepłej wody
Ciasto:
4  szklanki mąki pszennej typ 650
0,5 szklanki mleka w proszku ( nie w granulkach!)
5 łyżek roztopionego masła
1 pełna łyżeczka soli
2 szklanki ciepłej wody
Przygotowanie:
Pokruszone drożdże wymieszać z cukrem, mąką i wodą na gęstą masę, przykryć i odstawiam na 20 minut w ciepłe miejsce. Do dużej miski wsypać mąkę, dodać sól, olej i mleko w proszku, a potem wyrośnięty zaczyn. Dolewać wodę i wyrobić gładkie ciasto. Ja zrobiłam to w maszynie do wyrabiania chleba wyrosnąć. Zostawić do wyrośnięcia, a następnie zagnieść jeszcze raz. Teraz ciasto rozwałkować na podsypanej mąką stolnicy  na kwadrat/ prostokąt o grubości ok 2,5  cm  Jeszcze raz zostawić do wyrośnięcia. Nożem do pizzy pokroić  na kwadraty i  przełożyć je na blachę wyłożoną papierem. Piec  w 190  stopniach C.  przez ok 20 minut – sprawdzajcie sami stopień wypieczenia, gdy się postuka w spód bułki, powinna wydać głuchy odgłos. Wtedy jest upieczona.



Pyszne ciasto mandarynkowo-kokosowe

2 lutego 2018 przez Beata

Przepis na to ciasto odkryła Marta na stronie oleju kujawskiego. Szukałyśmy czegoś szybkiego, a że w domu mieliśmy nadmiar mandarynek, od razu zabrałyśmy się za pieczenie. Ciasto okazało się genialne! Od tamtej pory Marta piekła je już chyba z pięć razy, zawsze wychodziło rewelacyjnie.  Robi  się je banalnie prosto. Nie znam nikogo, komu by nie smakowało. Bardzo, bardzo polecam.

225 g masła w temperaturze pokojowej

300 g cukru – najlepiej trzcinowego

4 jajka

pół szklanki soku mandarynkowego

2 łyżki skórki startej z mandarynki – dwie duże mandarynki

250 ml jogurtu naturalnego

200 g mąki pszennej

około 100 g wiórków kokosowych

1 łyżeczka sody oczyszczonej

1 łyżeczka proszku do pieczenia

szczypta soli

łyżka ekstraktu waniliowego

Masło utarłam z cukrem na puszystą masę – dodałam po kolei jajka, ekstrakt waniliowy a także sok i skórkę z mandarynki. Wymieszałam – masa się rozwarstwi i będzie wyglądała na „zważoną”. Tak ma być. Następnie dodałam jogurt i wiórki kokosowe – wymieszałam.

Mąkę, sól, proszek do pieczenia i sodę wymieszałam w osobnej misce.

Stopniowo dodałam mąkę i wymieszałam całość dokładnie.

Masę przelałam do formy na babkę o dł 30 cm i wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 170 stopni C. Piekłam około 50 minut.

Kuleczki z żelatyny do dekoracji muffinek i ciast

22 stycznia 2018 przez Beata

Gelatin bubbles czyli żelatynowe kuleczki do dekoracji ciast i deserów robią ostatnio furorę w internecie. Ich zrobienie nie jest trudne, ale wymaga precyzji i czasu. Efekt  wizualnie jest spektakularny, niestety smak nie. W końcu to tylko żelatyna, woda i barwnik. Nad smakiem postaram się  popracować, chciałabym żeby były równie dobre jak ładne:)

Do zrobienia gelatin bubbles potrzebne będą balony. Podobno najlepiej sprawdzają się wodne, bo mają ładniejszy kształt. Ja miałam takie zwykłe i trochę musiałam pogłówkować, co zrobić, żeby były okrąglutkie, a nie jajowate. Dokładną instrukcję znajdziecie tutaj. Chodzi o to, żeby związać czubek balonika z ogonkiem, dzięki temu uzyskamy zgrabną kuleczkę. Kolejny krok to przygotowanie żelatyny, a następnie równomierne zamoczenie w niej baloników. Ten proce powtarzamy dwa razy. Potem balony suszymy. U mnie wisiały  w powietrzu przyczepione patykami do szaszłyków do ażurowej doniczki, co widać na zdjęciu poniżej. Proces suszenia trwa 24 godziny.  Po tym czasie przebijamy balony, które bez problemu odchodzą od żelatynowych kulek i wyciągamy je. Kuleczki są twarde, przypominają w dotyku plastik. Dobrze się przechowują, można przygotować je z wielotygodniowym wyprzedzeniem. W kontakcie z kremem, nie rozpuszczają się. Fajna zabawa, bardzo polecam.

Składniki:

5 łyżek żelatyny

10 łyżek zimnej wody

barwnik spożywczy

Najpierw przygotowujemy balony. tak, by uzyskać ładne kuleczki o średnicy ok 4-5 cm. Żelatynę wsypujemy do miseczki, zalewamy zimną wodą. Zostawiamy na ok 15 minut, a następnie rozpuszczamy w kuchence mikrofalowej. Gdy będzie gotowa, dodajemy barwnik. Następnie zanurzamy w niej baloniki, pozostawiając    około 1/2 cm wokół ogonka. Pozwalamy nadmiarowi płynu ocieknąć, pod koniec obracając balon ogonkiem w dół. Nie przejmujecie jeśli od tej strony żelatyna nierówno zastygnie, nie będzie tego widać. Następnie przyczepiamy balonik do patyka do szaszłyków, koniecznie za  ogonek, inaczej go przebijecie. Teraz całość suszymy, musimy tak zabezpieczyć balony, by niczego nie dotykały. Ja wsunęłam  je do dziurek w doniczce, na pewno sprawdzi się też wbijanie w styropian.  Zostawiamy na 24 godziny,  a gdy zrobią się twarde, przebijamy balon i wyjmujemy go z kuleczki. Nie ma z tym żadnego problemu. Popatrzcie jeszcze raz TUTAJ. I już, gotowe !

Pchali- znakomita gruzińska pasta

16 stycznia 2018 przez Beata

Właściwie trudno stwierdzić, czym jest pchali. Pastą do chleba, sałatką, przystawką? Podstawą tej potrawy są orzechy włoskie i warzywa. Do tego dodaje się mnóstwa przypraw, więc całość jest bardzo aromatyczna. Tradycyjnie pchali podaje się w formie kulek wielkości gałek lodów, ale może być też jeden kopczyk. Danie jest też bardzo kolorowe, wszystko zależy od użytych warzyw. U mnie były to buraczki, dynia, kalafior i brokuł. Bardzo polecam!

SKŁADNIKI: na 12 sztuk

  • 250 gr warzyw ( ugotowany burak  lub  upieczona dynia lub ugotowany brokuł lub kalafior,może być też podsmażony szpinak)
  • 2 garście kolendry
  • garść pietruszki
  • 100 gramów orzechów włoskich
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżka octu winnego
  • 1,5 łyżki chmeli suneli, gruzińskiej przyprawy (pieprz, papryka, majeranek, tymianek, szafran, kozieradka, bazylia,cząber, mięta-zrobiłam swoją mieszankę)
  • 1 łyżka mielonej kolendry
  • sól, pieprz
  • owoce granatu i orzechy włoskie do dekoracji.
  •  

PRZYGOTOWANIE: Warzywa gotujemy lub pieczemy. Orzechy miksujemy lub rozdrabniamy w moździerzu tak, by drobne kawałki były wyczuwalne. Dodajemy  zgnieciony czosnek, kolendrę, ocet i resztę przypraw. Warzywa trzemy na dosyć drobnej tarce lub mielimy w maszynce do mięsa. Dokładnie mieszamy. Masę formujemy  w kulki zwilżonymi rękoma w kulki. Układamy je  na talerzu. Dekorujemy granatem, orzechami i kolendrą. Podajemy schłodzone.

Obłędne placki z dyni

8 stycznia 2018 przez Beata

W tym sezonie pobiliśmy rekord jeśli chodzi o ilość zjedzonej dyni. Powiem więcej, zjedliśmy jej chyba więcej niż w całym dotychczasowym życiu razem wziętym. Były zupy, sałatki, ciasta,muffinki, przekąski itd. , w końcu przyszła pora na placki. Nie wiem, dlaczego zrobiłam je dopiero teraz, gdy sezon na dynie powoli dobiega końca. Placki z dyni są po prostu przepyszne.  Można je jeść tak jak ziemniaczane czyli albo na słodko, z cukrem, albo na ostro. Ja wybrałam tę drugą wersję. Rodzina była zachwycona. Pamiętajcie tylko, żeby  kupić smaczną odmianę dyni, bo taka zwykła helloween niezbyt się nadaje.

1/2 kg miąższu z dyni ( piżmowej, hokkaido)startej na grubej tarce

3 jajka

1/2 szklanki mąki

1 cebula drobno pokrojona

3 ząbki czosnki zgniecione

1 łyżka ziół prowansalskich lub innych ulubionych

sól, pieprz

Wszystkie składniki włożyć do miski i dokładnie wymieszać. gdyby masa była zbyt sucha, dodać trochę wody. Smażyć placki na oleju. Podawać ze śmietaną lub jakimś sosem.

 

Czarne bułki do hamburgerów

2 stycznia 2018 przez Beata

To pierwszy wpis w Nowym Roku, więc wszystkim moim czytelnikom składam najserdeczniejsze życzenia. Niech Wam szczęście sprzyja, a zdrowie nie opuszcza.

Czarne bułki to pieczywo zupełnie naturalne, które nie ma w sobie żadnych sztucznych barwników. Substancją zmieniającą ich kolor jest węgiel aktywny, taki z apteki. Węgiel jest bardzo zdrowy, przede wszystkim neutralizuje wszelkie szkodliwe substancje takie jak bakterie, toksyny, gazy jelitowe, leczy biegunki. Jednak takie działanie ma tylko wtedy, gdy nie jest podawany razem z posiłkiem. Tak więc, w przypadku tych bułek pełni jedynie funkcję barwnika.

Moje bułki wyszły szare, co znaczy że dałam za mało węgla. Kolejnym razem zwiększę zdecydowanie jego ilość. Bułki są pyszne, a węgiel w żaden sposób nie wpływa na ich smak. Burgery w takich bułkach wyglądają bardzo fajnie.

Składniki: na 10 bułeczek po 40 g( ja robiłam większe, więc wyszło mi tylko 7)

400 g mąki pszennej

2 łyżki miękkiego masła

1 jajko

1 łyżeczka cukru

1 łyżeczka soli

2 łyżeczki suszonych drożdży

200 ml mleka

dodatkowo 3 łyżki mleka

5 kapsułek węgla( dajcie więcej!)

sezam do posypania

3 łyżki mleka lekko podgrzać, wsypać do nich cukier i drożdże. Ostawić, aż drożdże się spienią. Pozostałe składniki( bez sezamu) wsypać do miski ( lub automatu do pieczenia chleba), dodać drożdże i wyrobić ciasto. Odstawić je do wyrośnięcia. Wyrobić jeszcze raz i podzielić na 10 równych kawałków. Uformować bułeczki, ułożyć je na blasze do pieczenia, zostawić do wyrośnięcia.Wyrośnięte posmarować mlekiem i posypać sezamem. Włożyć do piekarnika nagrzanego do 200 stopni. Piec ok 15- 20 minut.

 

 

 

Basler Leckerli czyli przepyszne pierniczki z Bazylei

14 grudnia 2017 przez Beata

 

Pierniczki z Bazylei uchodzą za jedne z najsmaczniejszych na świecie. Trudno się dziwić, skoro dodaje się do nich wręcz rozpustnej ilości miodu, migdałów i skórki z cytrusów. Naprawdę są przepyszne, w środku  lekko ciągnące i chrupiące z zewnątrz. Zróbcie je koniecznie, zwłaszcza, że wymagają dużego nakładu racy. Przepis znalazłam tutaj.

Składniki na 1 blaszkę:

  • 550 g mąki pszennej
  • 1 łyżka cynamonu
  • 1 łyżka przyprawy korzennej do piernika
  • 2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 500 g płynnego miodu*
  • 100 g drobnego cukru do wypieków
  • 500 g obranych migdałów, posiekanych
  • 100 g kandyzowanej skórki pomarańczowej lub cytrynowej
  • 2 łyżki cherry brandy lub likieru cytrynowego

Mąkę pszenną, cynamon, przyprawy korzenne, sodę oczyszczoną – przesiać do dużej misy miksera, odłożyć.

Miód i cukier umieścić w garnuszku i podgrzewać, do całkowitego rozpuszczenia się cukru. Lekko przestudzić. Dodać do przesianych składników razem z migdałami, skórką kandyzowaną i cherry brandy. Zmiksować, do otrzymania gładkiej lecz bardzo lepkiej masy (nie dosypywać mąki).

Dużą formę o wymiarach 35 x 35 cm wysmarować masłem, wyłożyć papierem do pieczenia. Przełożyć do niej ciasto. Pomagając sobie rękoma oprószonymi w mące rozłożyć ciasto w formie, równo, na grubość nie większą niż 1 cm (ciasto będzie klejące i ciężkie, więc nie będzie to łatwe ;-).

Piec w temperaturze 180ºC przez około 20 minut. Wyjąć, jeszcze ciepłe polukrować , ja zrobiłam lukier na bazie soku z cytryny. Jeszcze ciepłe pokroić na kwadraty.

Po wystygnięciu, przechowywać w szczelnej puszce z kawałkiem obranego jabłka lub kromką chleba, wymieniając jabłko od czasu do czasu.

 

Szynka peklowana na sucho-wyrób domowy

15 listopada 2017 przez Beata

Wędliny kupowane w sklepach to jeden z najbardziej rakotwórczych rodzajów  żywności. Mają one w składzie fosforany,przeciwutleniacze, wzmacniacze smaku,konserwanty, sztuczne aromaty i barwniki. Te dodatki powodują całą listę chorób, od alergii począwszy na nowotworach kończąc. Oczywiście nie wszystkie wędliny są tak szkodliwe, te produkowane bez chemii są w porządku, ale kosztują masę pieniędzy.

Razem z mężem  już od dłuższego czasu robimy wędliny domowe.Głównie są to wyroby przeznaczone na kanapki, takie jak szynki czy pasztety, ale od czasu do czasu nachodzi nas ochota domową białą kiełbasę. Niedawno zaczęliśmy nawet myśleć o zakupie wędzarnika. Żeby jeszcze tylko mieć więcej czasu na robienie tego wszystkiego!

Dzisiaj zapraszam  na domową szynkę peklowaną na sucho, a następnie pieczoną w piekarniku. Przepis jest banalnie prosty, a jej zrobienie zajmie Wam chwilę. Ja do większości wyrobów dodaję sól peklową, ponieważ zapobiega wytwarzaniu się jadu kiełbasianego, dzięki niej wędliny są dłużej zdatne do jedzenia i mają różowy kolor. No chyba że robię jakąś pieczeń, którą  w ciągu 2-3 dni zjadamy na kanapkach, wtedy o żadnej chemii nie ma mowy. Szynka z tego przepisu należy do wędlin bardziej suchych, ale my takie wolimy. Nie znoszę szynek naszprycowanych wodą, mokrych i śliskich w dotyku.

Składniki

1 kg surowej szynki- najlepiej zrazowa górna lub kwiatowa

17 g soli peklowej( upewnijcie się na opakowaniu, jaką ilość daje się na 1 kg)

5 ząbków czosnku

1 łyżka słodkiej papryki

1 łyżeczka papryki ostrej

1 łyżka ulubionej mieszanki ziół( bez soli) np transylwańskich, prowansalskich, dalmatyńskich  itd

Mięso umyć, a następnie osuszyć. Wszystkie przyprawy wymieszać razem, dodać zgnieciony czosnek i odrobinę wody, tak by powstała gęsta pastą. Tą mieszanką dokładnie natrzeć mięso. Następnie owinąć je kilkakrotnie folą spożywaczą, włożyć na talerz i wstawić do lodówki na 5 dni. Po tym czasie mięso wyjąć z folii, przełożyć do brytfanki, solidnie podlać wodą i piec w piekarniku ok 1,5 godziny w temp. 180 st. Wystudzić i kroić w plasterki.