Archiwum 'Wielkanoc' Kategoria

Jajka barwione w jedwabiu

23 sierpnia 2010 przez Beata

Wiem, wiem, Wielkanoc dopiero za osiem miesięcy, ale kiedy zobaczyłam ten sposób barwienia jajek na stronie Marthy Stewart nie mogłam się powstrzymać od wypróbowania go. Jestem bardzo zadowolona z efektów i zaskoczona, że to takie proste! Wystarczy kawałek jedwabiu( idealnie nadają się do tego krawaty, można je kupić już za 1 zł w sklepach z używaną odzieżą) , kawałek białej bawełny, woda i ocet. Zabarwione jajka  mają kolory  trochę jaśniejsze niż materiał. Wzór nie odbija się idealnie, ale właśnie takie trochę rozmyte wzorki są najładniejsze. Zresztą gdyby owinąć jajko jedwabiem bardzo ściśle, może udałoby się uzyskać wyraźniejsze odbicia. Trzeba spróbować.

I jeszcze jedno, jajka są jadalne, podobno skorupka pochlania cała chemię.

Sposób barwienia

- kilka jajek

-tyle samo  kawałków jedwabiu ( takich dużych, by można nimi owinąć jaka)

-tyle samo kawałkow bawełny

-biała nitka

-woda

- 3 łyżki octu

Jajka ściśle owijamy jedwabiem,tak jak tu, na filmie. Ważne by strona z wyraźniejszym nadrukiem przylegała do skorupki.Wystające kawałki jedwabiu zawijamy nitką, a następnie  jajko owijamy kawałkiem białej bawełny i znowu związujemy. Wkładamy jajka delikatnie do garnka z wodą, wlewamy 3 łyżki octu i gotujemy na małym ogniu ok 30 minut. Wyjmujemy jajka, czekamy aż ostygną, owijamy z bawełny i jedwabiu i gotowe! Dla większego efektu możemy jajka posmarować odrobiną oleju, będą ładnie błyszczały.

Wiosenne muffinki

9 kwietnia 2010 przez Beata

Muffinki jak muffinki, czekoladowe, smaczne, ale takie zwyczajne. Za to dekoracja, którą stanowią kwiatki z ciasta maślanego wzbudza zachwyt. Inspirację znalazłam na stronie Marthy Stewart. Trawka miała być zupełnie inna, zrobiona z gęstego lukru zabarwionego na zielono, wyciskanego przez papierowy rożek z małym otworem Bardzo pracochłonna. Niestety, zabrakło czasu i na szybko zrobiłam trawę z kremu adwokatowego z dodatkiem zielonego barwnika.Nałożona została na muffinki szprycą do kremów.

Ciastka były najładniejszą dekoracją świątecznego stołu, aż żal było je zjeść.

Muffinki mocno czekoladowe:

150 g gorzkiej czekolady

100 g mąki

1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia

3 jajka

80 g cukru

80 g masła

50 g białej czekolady posiekanej lub groszki z białej czekolady

Czekoladę  rozpuścić w kąpieli wodnej. Wystudzić. Dodać pozostałe mokre składniki, wymieszać, dodać suche składniki. Przełożyć do foremek.

Muffinki piec 15 minut w temp. 180 st.

Maślane kwiatuszki:

30  dkg mąki
15 dkg masła
10 dkg cukru pudru
1 duży cukier waniliowy
2 żółtka

Z podanych składników zagnieść ciasto kruche i włożyć je do lodówki na minimum godzinę. Następnie rozwałkować ciasto na grubość ok 5 mm i wycinać kwiatuszki. Ciasteczka przełożyć na blachę wyożoną papierem do pieczenia. Pod każde wsunąć wykałaczkę i lekko docisnąć. Piec ok 15 min. w temp 170 st. Po wystudzeniu dowolnie polukrować.

Trawka z kremu :

pół kostki masła

75 ml adwokatu

zielony barwnik spożywczy

Masło ubić z adwokatem, dodać barwnik. Nałożyć na muffinki. Na końcu wbić w ciasteczka kwiatuszki maślane.

Orzechówka

15 kwietnia 2009 przez Beata


Przepyszne, a przy tym proste ciasto orzechowo- kawowe.Idealne na Wielkanoc. Z przepisu Ewy Wachowicz.

Składniki:

Ciasto
1/2 kg mąki
30 dkg masła
2 jajka
1 żółtko
20 dkg cukru pudru
cukier waniliowy
1 łyżeczka proszku do pieczenia

30dkg orzechów ( włoskich i laskowych)

Masa
20 dkg cukru pudru
4 jajka
2 kostki masła
2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
40 ml spirytusu

4 prostokątne wafle

Ciasto:
Z podanych składników zarobić ciasto. rozwałkować je i włożyć do natłuszczonej prostokątnej blachy średniej wielkości. wcisnąć w nie orzechy.Piec ok 30 minut w temp 170 st.
Odstawić do wystudzenia
W tym czasie przygotować krem:
Jajka dokładnie ubić z cukrem. Utrzeć masło i po trochu dodawać do niego ubite jajka
Kawę rozpuścić w spirytusie, dodać do ubitej masy.
Zimny placek posmarować połową kremu, na górę nałożyć wafel. Odwrócić na drugą stronę i czynności powtórzyć.

Wielkanocne jajka z warzyw

14 kwietnia 2009 przez Beata


Trochę było zabawy z ich przygotowaniem, ale wyszły bardzo ładnie. Kolorowe, wiosenne i świąteczne jednocześnie. Można powiedzieć, że to taka sałatka zalana bulionem z żelatyną.Inspirację znalazłam tutaj

Składniki: na 10 jajek

10 skorupek z jaj
1 czerwona papryka
3 łyżki kukurydzy
3 łyżki groszku zielonego
1 spora ugotowana marchewka
2 łyżki posiekanej zielonej pietruszki
bulion 1 litr
żelatyna

Skorupki po jajkach ( uzyskamy je robiąc niewielką dziurkę na górze jajka, jajko wylewamy i zużywamy do innej potrawy) zalać wrzątkiem, wyparzyć. Wodę wylać i poczekać,aż skorupki ostygną.
W tym czasie bulion rozrobić z żelatyną w ilości potrzebnej do przygotowania 1 litra galaretki. ja na wszelki wypadek dodałam łyżkę więcej.
Warzywa pokroić na niewielką kostkę i delikatnie włożyć do skorupek. Zalać bulionem i zostawić do całkowitego zastygnięcia. Następnie delikatnie obrać żelatynowe jajka ze skorupek. Aby ułatwić sobie pracę, można na chwilę włożyć skorupki pod strumień ciepłej wody.
Smacznego!

Pasztet królewski

9 kwietnia 2009 przez Beata


Robiłam już w życiu wiele pasztetów, ale ten z przepisu Tadeusza Kościuszko jest najlepszy. Niewątpliwie godny swej nazwy.

Składniki: na 3 keksówki
30 dkg wątróbki cielęcej 200 ml mleka 30 dkg śliwek suszonych 20 dkg smalcu 1 kg łopatki wieprzowej 1/2 kg podgardla wieprzowego 1/2 kg cielęciny 1/4 kg słoniny 1/2 kg cebuli 1 bułka paryska 2 jajka sól pieprz gałka muszkatołowa ziele angielskie liście laurowe

Wątróbkę cielęcą kroimy w grubą kostkę i moczymy 3 godz. w mleku. Śliwki suszone sparzamy kilka minut, osączamy. Rumienimy na smalcu, pokrojone w grubą kostkę i doprawione 2 łyżkami soli mięso : łopatkę wieprzową, podgardle wieprzowe, cielęcinę i słoninę. Dodajemy grubo pokrojoną cebulę i dusimy pod przykryciem, aż mięso puści sok. Wtedy dorzucamy: 20 ziaren ziela angielskiego, 10 liści laurowych oraz 1 łyżeczkę pieprzu. Podlewamy 1 l wody, dusimy 1 godz. Gdy mięso jest prawie miękkie, dodajemy osączoną wątróbkę i pokrojoną w kostkę bułkę paryską. Dusimy na małym ogniu, mieszając, aż bułka „wypije” całą wodę. Masę studzimy i mielemy w maszynce do mięsa na drobnym sicie 3 razy. Doprawiamy 1 łyżeczką gałki muszkatołowej, ew. pieprzem i solą. Dodajemy jajka oraz pokrojone suszone śliwki, mieszamy. Głęboką prostokątną foremkę do pieczenia wykładamy skrojoną w cienkie płaty słoniną , tak aby jej plastry zachodziły na siebie, a ich końce wystawały sporo poza blachę. Wkładamy masę do brytfanki, zawijając na nią wystającą słoninę. Całość mocno ubijamy, stukając brytfanką o blat. Pieczemy 50 min w 200°C. Smacznego!

Wielkanocne ciasteczka maślane

4 kwietnia 2009 przez Beata


Uwielbiam piec pierniki na Boże Narodzenie. Chociaż na podłodze i meblach pełno jest rozsypanej mąki a lukier przykleja się do wszystkiego łącznie z psem, jest fantastycznie. Niestety nie ma tradycji pieczenia pierniczków na Wielkanoc. Postanowiłam więc zrobić ciasteczka maślane, przy pieczeniu których, a przede wszystkim dekorowaniu, bawiliśmy się równie dobrze. A przed nami jeszcze mazurki!

Składniki:

40 dkg mąki
20 dkg masła
15 dkg cukru pudru
1 duży cukier waniliowy
2 żółtka
1 łyżka śmietany

Z podanych składników zagnieść ciasto kruche i włożyć je do lodówki na minimum godzinę.
Następnie rozwałkować ciasto na placek o grubości 5 mm i wycinać ciasteczka. Piec je ok 10 min. w temp 170 st.
Do dekoracji użyłam gotowej polewy z białej czekolady, którą kolorowałam za pomocą barwników spożywczych. Jako narzędzia do zdobienia posłużyły mi rożki zrobione z papieru do pieczenia, wykałaczki i pędzelek kuchenny.

Pekelflajsz

26 marca 2009 przez Beata



Przepis znalazłam rok temu w gazecie Kuchnia. Podał go Piotr Binkot. Ponieważ lubimy różne mięsa na zimno, od razu danie wypróbowałam. Wyszło coś pysznego, więc i w tym roku na pewno zrobię. Mięso wymaga peklowania przez co najmniej tydzień, dlatego podaję przepis odpowiednio wcześnie.
Pekelflajsz to danie żydowskie. Przepis wygląda na skomplikowany, a wcale tak nie jest. Po prostu nacieramy wołowinę saletrą i przyprawami i wstawiamy do lodówki. Trzeba tylko pamiętać, żeby mięso codziennie przewrócić na drugą stronę. Ma sobie tak leżeć od 7 do 14 dni, a potem tylko wołowinę gotujemy i otrzymujemy danie, które może być ozdobą świątecznego stołu. Tym bardziej , że smakuje znakomicie na ciepło i na zimno. Jeszcze jedna uwaga: podobnie jak dobra domowa kiełbasa, która po przekrojeniu ma w środku „szare oczko” może mieć je pekelflajsz. To nic złego! Tak może być!

Składniki:

2 kilo udźca wołowego

1 marchew

1 pietruszka

1 seler

1 cebula

1 liść laurowy

2 ząbki czosnku

sól

marynata:

4 – 5 g saletry

6 ząbków czosnku

1 liść laurowy

pół łyżeczki pieprzu

3 kuleczki ziela angielskiego

ewentualnie inne lubiane przyprawy np. jałowiec

Pieprz, ziele angielskie i liść laurowy utrzeć razem w moździerzu. Dodać saletrę i drobno posiekany czosnek. Tą miksturą dokładnie wysmarować mięso.

Włożyć mięso do kamiennego naczynia i przycisnąć czymś ciężkim np. słoikiem z wodą. Odstawić na 7-14 dni, przy czym codziennie trzeba je przewracać na drugą stronę (nieuchronnymi przebarwieniami mięsa nie należy się absolutnie przejmować).

Mięso wyjąć, po krótkim opłukaniu włożyć do garnka i zalać osolonym wrzątkiem, tak aby było zakryte. Dorzucić obraną włoszczyznę i przyprawy. Gotować, aż mięso będzie miękkie, czyli ok. dwóch i pół godziny. Po zdjęciu z ognia pozostawić mięso w wywarze, aż do całkowitego wystygnięcia.