Archiwum 'Boże Narodzenie' Kategoria

Bałwanki z Raffaello

31 stycznia 2010 przez Beata

Bardziej służą do dekoracji stołu niż do jedzenia, bo są tak urocze, że żal je zjeść.Zrobione zostały z cukierków Raffaello i marcepanu zabarwionego na różne kolory. Poszczególne części połączone zostały za pomocą wykałaczek, więc przy jedzeniu trzeba będzie uważać. Można tak jak ja wykorzystać Raffaello kupione w sklepie albo zrobić domowe pralinki. Zrobienie bałwanków wymaga precyzji i cierpliwości, ale świetnie się z Martą przy tym bawiłyśmy. Inspirację znalazłam tutaj.

Składniki:

kuleczki Raffaello lub inne pralinki

marcepan

barwniki spożywcze

goździki

wykałaczki.

Przepis dołączam do akcji Karnawałowe Przekąski

Pierniczki II

27 grudnia 2009 przez Beata

IMG_5942

To pierniczki, które upiekłam oczywiście przed świętami, ale nie zdążyłam o nich napisać na blogu. Tym razem skorzystałam z przepisu podanego przez Agnieszkę. Pierniczki wyszły bardzo dobre, mniej korzenne niż te, z przepisu Bakerlady. Trochę bardziej twarde, ale po lukrowaniu już na drugi dzień zrobiły się miękkie. Ciasto jest raczej luźne, sporo trzeba podsypywać mąką Ja rozwałkowałam je między dwoma kawałkami papieru do pieczenia, to znacznie ułatwia pracę.  Na blasze należy układać je w sporych odstępach, bo dosyć znacznie rosną. Dekorowałam je lukrem z bialka i cukru pudru oraz barwników spożywczych.

Przepis podaję za Agnieszką

Pierniczki w/g Kaeru

500g maki
4 zóltka
2 bialka
2/3 szkl cukru
2 lyzki kakao
100ml kwasnej smietany w temperaturze pokojowej
1 i 1/2 lyzeczki sody
2 lyzeczki przyprawy do pierników
1 lyzeczka kawy rozpuszczalnej
1/2 lyzeczki cynamonu
125g masla
200g miodu

Kakao wymieszac z maka w duzej misce. Kawe rozpuscic w 1 lyzeczce goracej wody. Miód podgrzac z przyprawami i kawa, dodac maslo i zdjac z ognia jak sie rozpusci. Smietane rozmieszac z soda i odstawic. Po dodaniu sody smietana zwieksza swa objetosc.

Bialka ubic na piane z cukrem i nadal ubijajac dodawac zóltka. Ubite jajka z cukrem wlac do maki i delikatnie wymieszac, dodac miód z maslemi dalej mieszac. Na koniec dodac smietane z soda. Ciasto bedzie dosc rzadkie. Odstawic ciasto na dobe w chlodne miejsce (u mnie byla to lodowka, bo na dworze za cieplo). W ciagu 24 godzin ciasto gestnieje.

Po tym czasie wyjąc ciasto, podsypać maka, rozwałkowywać na grubość ok. 3 mm i wykrawać pierniczki. Ciasto ma konsystencje klejąca dlatego maki nie żałować, bardzo ładnie wchłonie się w ciasto. Blaszki wyłożyć papierem. Pierniczki ułożyć w pewnej odległości od siebie, bo sporo rosną nie tylko w gore.Piec w temp. 180oC, małe lub „dziurawe” przez 7-8 minut, duże lub pełne bez wyciec w środku ok. 10-12 minut. Mozna polukrować. Ja uzywalam do ozdobienia lukru zrobionego z 1 szkl pudru i 1 białka.

Ciasteczka ze słoika

23 grudnia 2009 przez Beata

IMG_5852

Pomysł na taki nietypowy prezent w słoiku znalazłam na stronie Bakerella . Do słoika wsypujemy składniki, z których przygotowuje się ciasteczka, tak, by powstały różnobarwne warstwy. Zrobiłam to dokładnie według przepisu, ale cukier, który jest nad czekoladą, trochę osypuje się niżej. Myślę, że wszystko trzymałoby się lepiej gdyby zmienić trochę kolejność warstw i najpierw dać dwa rodzaje cukru, a na górę płatki, m&msy , czekoladę  i orzechy. Mimo wszystko całość bardzo ładnie i kolorowo wygląda. Do ciasteczek dodajemy oczywiście przepis, tak by obdarowany wiedział, jak ciasteczka upiec. Mam nadzieję, że taki prezent będzie dla mojego brata i jego narzeczonej miłą niespodzianką!

59178890

Sposób przygotowania:

1 i 1/3 szklanki mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia1 łyżeczka sody
1/4 łyżeczki soli
1 szklanka płatków owsianych
3/4 szklanki m&ms
3/4 szklanki posiekanej czekolady lub czekoladowych groszków
1/2 szklanki cukru brązowego
1/2 szklanki cukru białego
1/3- 1/2 szklanki posiekanych orzechów

Składniki układamy w słoiku warstwami:

1.mąka,soda i proszek

2.płatki

3. m&msy

4.czekolada

5. cukier brązowy

6. cukier biały

7. orzechy

Do słoika dołączamy następujący przepis:

Zawartość słoika wsypać do miski, dodać 1 jajko i 10 dkg miękkiego masła. Wyrobić ciasto i formować z niego kulki wielkości orzecha włoskiego. Układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia w dosyć dużych odstępach. Piec ok 12 min. w temp. 180 st.

Ciasteczka reniferki

22 grudnia 2009 przez Beata

IMG_5837

Niby zwykłe ciasteczka maślane, ale wyglądają tak uroczo, że aż żal je zjeść. Niestety są dosyć pracochłonne,lepienie rogów zajęło mnie i Marcie cały wieczór. Trzeba się z nimi delikatnie obchodzić, bo są bardzo kruche.
Smakują świetnie, ale nadają się też do ozdoby świątecznych potraw.

IMG_5840

Składniki

35 dkg mąki

15 dkg cukru pudru

10 dkg serka philadelphia

1 jajko

10 dkg masła

+

1 łyżeczka kakao

czerwone m&ms

czekolada

Z podanych składników zagnieść kruche ciasto. Kawałek odłożyć na rogi ( ok 1/ 10),  resztę rozwałkować i wyciąć kółeczka o śr ok. 5 cm.

Do każdego kółka włożyć jeden m&ms. Pozostały kawałek ciasta wymieszać z kakao. Wałkować z niego cienkie wałeczki – ok 5 mm i formować z nich rogi. Ułożyć ciasteczka na blasze wyłożonej papierem. Pod każde kółeczko podłożyć rożki, tak by ich konce znalazły się pod ciasteczkiem.  Ciasteczka piec   przez ok 10 minut w temp 170 st. Po wystudzeniu dorysować oczy z roztopionej czekolady.

Uwaga! Ciasteczka zdejmujemy z blachy dopiero gdy wystygną!

Pyszne ciasto czekoladowe

21 grudnia 2009 przez Beata

IMG_5798

Wspaniałe ciasto czekoladowe z delikatnym aromatem pomarańczy. Lżejsze niż brownies, ale i tak bardzo sycące. Szybko się je robi, a zjada jeszcze szybciej. Gorąco polecam! Przepis  pochodzi ze strony Kwestia smaku

Cytuję autorkę:

Składniki:

100 g ciemnej, gorzkiej czekolady
50 g czekolady mlecznej
50 g ciasteczek Amaretti
100 g migdałów bez skórek lub płatków migdałowych
170 g cukru
2 łyżki kakao
drobno starta skórka z 1 pomarańczy
3 – 4 łyżki likieru pomarańczowego Cointreau
100 g masła, miękkiego
4 jajka, rozmiksowane mikserem
3 łyżki cukru pudru i 2 łyżki kakao do posypania

Dodatki (przykładowo, niekoniecznie): bita śmietana, świeże maliny lub krem mascarpone.

IMG_5817
Krem mascarpone:

250 g sera mascarpone
1/2 szklanki (125 ml) śmietanki kremówki 30% (zimnej)
5 łyżek cukru pudru

Przygotowanie:

  • Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Czekoladę (ciemną i mleczną) roztopić w kąpieli wodnej lub mikrofalówce.
  • Ciasteczka Amaretti oraz migdały zmielić na proszek. Wymieszać je z cukrem, kakao, skórką z pomarańczy i likierem.
  • Zmiksować na jednolitą masę z masłem oraz jajkami, uprzednio rozmiksowanymi w oddzielnej miseczce. Na koniec zmiksować szybko z roztopioną czekoladą.
  • Masę przelać do formy o średnicy 20 cm i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec przez 35 minut. Nie wyjmować z formy i nie kroić zanim ciasto całkowicie nie ostygnie. Posypać przez sitko cukrem pudrem, a następnie kakao.
  • Podawać samo lub z bitą śmietaną, świeżymi malinami czy kremem mascarpone. Krem mascarpone: zimną śmietankę ubić z cukrem pudrem na bardzo sztywną pianę. Szybko zmiksować z serem mascarpone najednolitą masę. Krem przechowywać w lodówce.

Nalewka bożonarodzeniowa

3 grudnia 2009 przez Beata

IMG_5040

Ta nalewka jest absolutnie przepyszna! Korzenno-cytrusowa, bardzo aromatyczna. Już sobie wyobrażam jak będziemy podczas świąt siedzieć przy kominku i sączyć ją w leniwej atmosferze.Za oknami śnieg i mróz , a u nas cieplutko i nastrojowo. Oby tylko nie było tak , jak kilka lat temu. Zrobiliśmy kominek i na czas  świąt zaplanowaliśmy rodzinne spotkanie przy choince i trzaskającym ogniu. Pech chciał, że na dworze było  +16 stopni.  Rodzina zjechała się bardzo licznie, zgodnie z planem  ogień w  kominku został zapalony. Po godzinie i kilku lampach koniaku temperatura w pokoju skoczyła do 35 stopni.   Pootwieraliśmy więc okna na całą szerokość, bo zgaszenie ognia w kominku nie wchodziło przecież w grę! Miało być rodzinne ciepło i było!  Wręcz mieliśmy rodzinny upał !

download

A przepis na nalewkę znalazłam na stronie Ewelosy. Polecam, na chłodne świąteczne dni będzie akurat. Na ciepłe też:)

Składniki:

10 dkg suszonej żurawiny
10 dkg rodzynek najlepszych jakie uda Wam się zdobyć
10 dkg orzechów włoskich
10 dkg suszonych moreli
10 dkg suszonych śliwek kalifornijskich
10 dkg całych daktyli
10 dkg suszonych fig
1 pomarańcza
900 ml czystej wódki ( u mnie dodatkowo 300 ml rumu)
1-2 laski cynamonu
4-5 sztuk goździków
10 dg cukru muscovado jasnego
5 dkg cukru białego
kilka kostek kandyzowanego imbiru – ja dałam 5 sztuk

Sposób przygotowania:

Na suchej patelni prażymy gożdziki i cynamon – wystaczy dosłownie chwilę a da nam to wzmożony smak.

Pomarańczę dokładnie sparzamy i szorujemy a następnie kroimy w plastry.

Teraz układamy warstwami wszystkie składniki – daktyle układamy całe bo mogą nam zamulac nalewkę, ja całe dałam także rodzynki i żurawinę. Morele i figi pokroiłam na pół.

Cukier rozpuszczamy w alkoholu – możecie go bardzo lekko podgrzać. I dopiero teraz zalewamy ułożone owoce.

Odstawiamy na 4-6 tygodni.

Po tym czasie przecedzamy nalewkę – najłatwiej ponoc przez filtr do kawy lub gęste sitko. Odstawiamy do nabrania szlachetności – na ile kto wytrzyma, ja planuje na miesiąc ponad.

Po mniej więcej połowie czasu „stania” nalewki, można wymienić plastry pomarańczy. Te pierwsze często brzydko wyglądają i psują cały efekt wizualny.

Można zastąpić część rodzynek dużymi suszonymi żurawinami.

Christmas cake

29 listopada 2009 przez Beata

IMG_5269

To ciasto, które piecze się 4-5 tygodni przed świętami, więc macie ostatnią szansę, by je zrobić. Ja upiekłam je po raz pierwszy.Pachnie wspaniale, co do smaku to mogę spróbować opisać go jedynie na podstawie kilku okruchów, które zostały w formie po wyjęciu ciasta :) Jest mocno bakaliowe, lekko korzenne i wyczuwa się nutkę rumu, którym ciasto polałam. Wspaniale się zapowiada. Ten typowo świąteczny wypiek ma ogromną zaletę:  robi się go kilka tygodni przed podaniem, więc tuż przed Bożym Narodzeniem będzie mniej pracy.

Wykorzystałam przepis, który znalazłam na stronie Ptasi.

Składniki (na foremkę 23-24 cm): 700 g sułtanek, 225 g rodzynek, 110 g koryntek, 110 g kandyzowanych wiśni (użyłam  wiśni suszonych), 110 g kandyzowanych skórek cytrusowych (użyłam tzw. „miksu”), 120 ml brandy/rumu, 225 g miękkiego masła, 195 g brązowego cukru, 1 łyżeczka otartej skórki pomarańczowej, 1 łyżeczka otartej skórki cytrynowej, 4 duże jajka, 2 łyżki marmolady, 1 lyżeczka esencji migdałowej ( dałam amaretto), 350 g mąki, 1 łyżeczka przypraw korzennych), 1/4 łyżeczki cynamonu, jw. gałki muszkatołowej, szczypta soli

Wszystkie bakalie umieścić w misce, zalać brandy, przykryć i zostawić do nasączenia na noc. Następnego dnia utrzeć cukier z miękkim masłem (najlepiej mikserem, bo ręcznie może potem być trudno), dodać starte skórki, przy cały czas chodzącym mikserze dodawać po jednym jaja, następnie marmoladę, następnie na przemian mąkę zmieszaną z przyprawami i solą oraz namoczone bakalie. Na koniec dodać esencję migdałową. Całość wymieszać, przełożyć do przygotowanej foremki. W Goddess Nigella radzi tylko podwójnie, z „górką” (papierem wystającym ponad brzegi), wyłożyć tortownicę papierem do pieczenia i ew. papierem pakowym, w Feast radzi jeszcze owinąć papierem formę z zewnątrz, i dwa razy tak zrobiłam. W tym roku wyłożyłam tylko wewnątrz dwoma warstwami i było ok, więc warstwa zewnętrzna nie jest konieczna. Ciasto pieczemy 3-3,5 h w 150 st. (stąd zabezpieczenia – by się nie spaliło); po 3 h można sprawdzić patyczkiem, czy jest wypieczone w środku. Po upieczeniu od razu ciasto zlewamy po wierzchu paroma dodatkowymi łyżkami brandy/innego alkoholu i natychmiast owijamy folią aluminiową (para ma zapewnić miękkość). Gdy ciasto całkowicie ostygnie, zawijamy je ponownie w papier/folię i umieszczamy np. w szczelnym pojemniku na czas leżakowania. Można co jakiś czas podlać alkoholem, albo zrobić to tylko raz, dopiero 23.12.

Pingwinki z oliwek

23 listopada 2009 przez Beata

IMG_5170

Oczarowały mnie te pingwinki! Gdy tylko je tutaj zobaczyłam, pomyślałam, że muszę je zrobić. Nie było to jednak takie łatwe: zakup dużych czarnych oliwek to prawdziwe wyzwanie. W sklepach były duże, ale tylko zielone. W końcu udało się! Znalazłam je w Bomi na stoisku z delikatesami na wagę. Samo zrobienie pingwinków jest banalnie proste. Ot, oliwki, marchewka i ser typu philladelphia. Za to zabawy całe mnóstwo! Wyobraźcie sobie takie rozkoszne pingwinki na świątecznym stole!

Składniki

czarne duże oliwki bez pestek

małe czarne oliwki bez pestek

1 surowa marchewka

ser philadelphia

wykałaczki

Marchewkę kroimy na plasterki i wycinamy z nich stopy i dzioby. Duże oliwki nacinamy i wkładamy do środka biały ser, tak by tworzył biały brzuszek. Do małych oliwek, w miejsce po pestce wkładamy wycięte z marchewek dzioby. Całość łączymy za pomocą wykałaczki.

Pierniczki

2 listopada 2009 przez Beata

01

Pomyślicie pewnie, że zwariowałam. Początek listopada, a u mnie już pierniczki. Chciałam jednak wypróbować nowy przepis i w razie pozytywnych wrażeń smakowych wykorzystać go na święta. I wykorzystam na pewno, bo to najlepsze pierniczki, jakie w życiu upiekłam. Skorzystałam z przepisu Bakerlady. Pierniczki są cudownie aromatyczne, pachnące i od razu miękkie!! Cały miód , jaki jest w przepisie zastąpiłam miodem sztucznym, bo słyszałam, ze dzięki temu   ciasteczka nie robią się twarde i faktycznie sprawdziło się! A może przepis Bakerlady jest tak dobry, że nawet z prawdziwym miodem byłyby miękkie?

Pierniczki zostały ozdobione bakaliami i ziarnami.

Teraz pora na zarobienie kolejnej porcji ciasta, która wykorzystam dopiero tuż przed świętami.

02

2 szklanki miodu ( u mnie miód sztuczny)
1 szklanka cukru
200 g masła
150 g smalcu
3 torebki przyprawy piernikowej , dobrej jakościowo
dodatkowo:
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka imbiru
1/2 łyżeczki mielonego pieprzu
1/2 łyżeczki mielonego kminku
1 1/2 łyżeczki sody
2 łyżeczki proszku do pieczenia
4 jajka
3 1/2 szklanki mąki pszennej ( + 1 szklanka dodatkowo)
1 1/2 szklanki mąki żytniej typ 720
1/2 szklanki śmietany
50 g suszonej żurawiny
50 g posiekanych orzechów włoskich
50 g płatków migdałowych
50 g rodzynek
marmolada wieloowocowa lub powidła śliwkowe
rozbełtane białko

03

Miód, masło, smalec, cukier oraz wszystkie przyprawy zagotować w garnku. Kiedy cukier się rozpuści, odstawić do przestygnięcia na około 20 minut. Dodać sodę ( masa powinna się spienić ) jajka i obie mąki. Gotowe ciasto powinno mieć luźną konsystencję i lekko spływać z mieszadła miksera. Jesli ciasto jest zbyt lejące – można dodać dodatkową szklankę mąki. Do połowy ciasta dodać bakalie. Odstawić w chłodne miejsce na dowolny okres czasu- od kilku dni nawet do kilku miesięcy. Ciasto przechowywane w chłodzie ( na przykład lodówce) gęstnieje i podsypywane mąką doskonale nadaje się do wałkowania. Pierniki z ciasta bakaliowego najlepiej smakują jeśli są wałkowane dość cienko, nadziewane serduszka powinny być grubsze. Pierniki powinny się piec tylko do momentu lekkiego zezłocenia, przepieczone są twarde poniewaz miód ulega karmelizacji. Można przed pieczeniem posmarować je białkiem dla połysku.