Archiwum 'Dla dzieci i niemowląt' Kategoria

Kaszka manna z żółtkiem i cynamonem

11 stycznia 2010 przez Beata

Ogromną przyjemność sprawia mi gotowanie dla Julki.  Dzieci tak zabawnie dziwią się nowym smakom, robią przy jedzeniu rozkoszne minki i w ogóle zafascynowane są jedzeniem. Teraz jesteśmy już na etapie, kiedy Julkę najbardziej interesuje to , co my jemy, ale wiadomo, dorosłe potrawy jeszcze nie dla niej.

Przyszła jednak już pora na rozszerzenie menu i prawie  codziennie nasz Maluch próbuje czegoś nowego.

Dzieciom karmionym piersią pierwsze zupki podaje się po 6 miesiącu. Przez pół roku mleko matki zaspokaja wszystkie potrzeby niemowlęcia i nie ma potrzeby wprowadzania innych pokarmów ani napojów . My podaliśmy Julce pierwszą zupkę trochę wcześniej, już w 6 miesiącu. Nasze nastolatki nie mogły się już doczekać, kiedy będą mogły ją czymś pokarmić. Pierwsza zupka była wielkim wydarzeniem w naszej rodzinie, mimo że Mała zjadła tylko kilka łyżeczek.  Teraz dostaje też kaszki, jakieś deserki mleczne lub owocowe, a ostatnio je prawie dorosłe obiadki. Zupki już się jej trochę znudziły, więc gotuję jej osobno ziemniak  i robię z niego puree, osobno marchewkę z mięsem lub żółtkiem i jeszcze jakąś jarzynkę.

Wszystkie warzywa i owoce, jakie podajemy dziecku, powinny pochodzić z ekologicznej uprawy. To bardzo ważne!  Piękna marchewka z supermarketu czy dorodny seler nie nie nadają się dla niemowląt. Za dużo w nich szkodliwych substancji, które odkładają się w nerkach albo powodują alergie. Jeśli nie mamy dostępu do ekologicznych warzyw, lepiej podawać posiłki ze słoiczków. Wprawdzie wszystkie smakują tak samo, nawet jeśli mają zupełnie inny skład, ale przynajmniej są zdrowe. Nasza pani doktor, pediatra, wspaniały lekarz i cudowny człowiek,  zaleca, żeby nawet do roku podawać dzieciom tylko żywność ekologiczną lub ze słoiczków.

No, ale maluszki oprócz zupek jedzą też różne deserki. Mogą być one przygotowane na bazie owoców i  mleka  . Mus owocowy, soczek, kisiel z owocowym przecierem czy budyń na pewno zadowoli podniebienie małego smakosza. Julka bardzo lubi owoce, ale czasami robię jej jakiś zupełnie mleczny deser. Taki jak dzisiejsza kaszka manna.

UWAGA ! Kaszka manna jest produktem glutenowym.Jeszcze parę lat temu gluten wprowadzało się do diety dziecka dopiero po 10 miesiącu, teraz eksperci uważają, że można go podać już w piątym!   Na pewno po podaniu pokarmów zawierających gluten trzeba dziecko obserwować. U młodszych dzieci pierwsze objawy nietolerancji  pojawiają się po kilku tygodniach . Maluch traci apetyt, staje się osowiały, płaczliwy. Robi obfite i brzydko pachnące kupki. Czasem wymiotuje. Przestaje przybierać na wadze i wolniej rośnie. Niezbędna jest wtedy wizyta u lekarza.

A teraz zapraszam już wszystkie maluszki, które skończyły 6 miesięcy( żółtko podajemy od 7 miesiąca) na kaszkę

Składniki

100 ml  mleka modyfikowanego

3 łyżeczki błyskawicznej kaszki  manny

1/2 żółtka

1/8 łyżeczki cynamonu

Gotujemy kaszkę na mleku 2 minuty,  zestawiamy z ognia i do gorącej dodajemy żółtko. gdyby deser był za gęsty, dodajemy kilka łyżek przegotowanej wody.  Przelewamy do miseczki i posypujemy cynamonem.

Uwaga! Nie ma potrzeby słodzenia deseru!  Jeśli jednak dziecko nie chce zjeść deseru, można spróbować lekko posłodzić ( ok 1/4 łyzeczki)

Klopsiki z indyka i pierwsze urodziny bloga

9 stycznia 2010 przez Beata

To już rok! Niesamowite jak ten czas szybko leci.  Rok temu, kiedy Michał namówił mnie na założenie bloga, nie sądziłam, że stanie się to moją prawdziwą pasją. W tym czasie nie tylko rozwinęłam się kulinarnie, ale też zawarłam nowe znajomości z innymi miłośnikami pieczenia i gotowania. Na razie znamy się tylko wirtualnie, mam jednak nadzieję, że z czasem to się zmieni. Najbardziej cieszy mnie, kiedy piszecie, że skorzystaliście z moich przepisów i że potrawa Wam smakowała.

Dziękuję za wszystkie komentarze i maile dotyczące Julki i nieprzespanych nocy. Po konsultacji z pediatrą podałam jej paracetamol i Mała spała cztery godziny bez pobudki. Od razu zrobiło się lepiej! Obie wyspałyśmy się, Julka jest dzisiaj grzeczna i wesoła, a ja pełna zapału i optymizmu. Mam nadzieję, że nieprzespane noce skończą się,  jak tylko wyrosną górne ząbki. A jak nie, to też damy radę.

A dzisiaj zapraszam na pyszne klopsiki z indyka. Nie smaży się ich, tylko gotuje, dlatego są bardzo delikatne. Można je podawać nawet małym dzieciom,  nie tak małym jak Julka, ale rocznym maluszkom na pewno będą smakowały.

Składniki:

60 dkg mielonego mięsa z indyka

1 kajzerka

1 jajko

sól

pieprz

1 średnia marchewka

2 ząbki czosnku (opcjonalnie)

Mięso wyrobić na gładką masę z namoczoną w wodzie i odciśnięta kajzerką, jakiem, przyprawami, startą marchewką i posiekanym drobno czosnkiem. Uformować małe klopsiki i gotować je w wodzie przez ok. 10 minut. Podawać z sosem koperkowym lub pomidorowym.