Archiwum 'Pieczywo' Kategoria

Chleb z czarnym pieprzem

1 marca 2010 przez Beata

Piekę go bardzo często, bo to ulubiony chleb mojego syna, Michała. Zresztą wszystkim nam smakuje. Ma drobne dziurki, miękką skórkę, i bardzo ciekawy smak . Pikantny, ale też lekko słodkawy.  Jest zupełnie bezproblemowy w przygotowaniu. Z podanej porcji wychodzą dwa spore bochenki. Przepis pochodzi z książki ,,Chleb. Pieczemy w domu”, jednak został przeze mnie dosyć mocno zmodyfikowany.

Składniki:

5 szklanek mąki pszennej chlebowej

1/2 – 1 szklanki mąki żytniej

2 łyżeczki soli

2 paczki  suszonych drożdży (po 7 gram)

1/4 szklanki brązowego cukru

2 łyżki oleju

1,5 – 1,75 szklanki ciepłej wody

1 łyżka grubo zmielonego czarnego pieprzu

W dużej misce lub w automacie do  pieczenia chleba wyrobić ciasto, aż będzie gładkie, elastyczne i sprężyste.

Pozostawić je do  podwojenia objętości (ok. godziny). Uformować dwa podłużne bochenki. Pozostawić jeszcze raz do wyrośnięcia. Naciąć wierzch bochenków w kilku miejscach. Włożyć do piekarnika nagrzanego do 190 stopni i piec około 45 minut.

Brioszka z wodą pomarańczową

22 stycznia 2010 przez Beata

Ta wspaniała, aromatyczna broiszka była pieczona w ramach Weekendowe Piekarni #57. Trwa właśnie 59 edycja, jestem więc nieprzyzwoicie spóźniona. Nigdy nie mogę zdążyć w terminie z tym pieczywem.

Brioszka cudownie pachnie wodą pomarańczową, której aromat uwielbiam . Taka woda sprawdza się nie tylko jako dodatek do dań słodkich czy pieczywa, ale może być wykorzystywana do sałatek, na przykład do takiej, jak ta .

Przepis podaję za gospodynią Weekendowej Piekarni#57, Tilianarą.

Brioche z jogurtem i wodą pomarańczową

Składniki:
80 ml mleka
1 jajko, lekko roztrzepane
50 g jogurtu
2 łyżki wody z kwiatów pomarańczy
1 łyżeczka soku z cytryny (zwykle pomijam, ale czasem dodaję skórkę pomarańczową)
20 g cukru (zwykle daję brązowy) + cukier waniliowy (ja daję kilka łyżek domowego, lub dodaję więcej cukru i dolewam chlust ekstraktu)
1/2 łyżeczki soli
20 g masła, roztopionego
350 g mąki pszennej typ 450
1 łyżeczka drożdży instant

Przygotowanie: Wszystkie składniki umieścić w maszynie w podanej kolejności (należy upewnić się jaką kolejność dodawania składników wymaga Wasza maszyna, u mnie najpierw dodaje się płyny, tłuszcz, cukier i sól, a potem mąkę i na koniec drożdże). Nastawić program podstawowy lub szybki. Brioche studzić na kratce.
Ciasto można też przygotować ręcznie lub w mikserze. Wyrobić, odstawić na ok. 1 godzinę do wyrośnięcia, potem uformować bochenek o dowolnym kształcie i piec w małej keksówce lub na blasze/kamieniu ok. 20-25 minut w 180-200 stopniach.

Chleb na zakwasie z orzechami i ziemniakami – Weekendowa Piekarnia#51

16 listopada 2009 przez Beata

IMG_4964

Zdążyłam dosłownie w ostatniej chwili! Już myślałam, że zacznie się kolejna edycja Weekendowej Piekarni, a jeszcze będę piec pyszności, które zaproponowała Małgosia, gospodyni obecnego wydania.

Chleb jest rewelacyjny, znakomity w smaku, wilgotny, z chrupiącymi orzechami . Dodatkowy jego plus to prostota przygotowania i krótki czas wyrastania. Dla mnie to istotne, bo zazwyczaj gdy robię zakwasowca, który trzeba zacząć przygotowywać dzień przed pieczeniem, o czymś po drodze zapominam.

Małgosi dziękuję za fantastyczny przepis, a Margot za pomysł z Weekendową Piekarnią. Margot moja rodzina Cię uwielbia za te wszystkie chleby i bułeczki!

Chleb na zakwasie z ziemniakami i orzechami
wg przepisu Zorry
proporcje na 1 spory bochenek

270g aktywnego zakwasu
7g świeżych drożdży (dawałam 1 łyżeczkę instant)
1 ugotowany ziemniak (+/- 200g) – dobrze rozgnieciony
450g białej mąki pszennej
150g mąki pszennej razowej
ok. 330g wody
14g soli
75g orzechów włoskich, grubo pokrojonych
75g orzechów laskowych, grubo pokrojonych

Rozpuścić drożdże w 50g wody. Rozrobić zakwas w pozostałej wodzie (280g). Wszystkie składniki, oprócz soli, włożyć do misy miksera. Wyrabiać ciasto ok. 4 min. na niskich obrotach. Dodać sól i wyrabiać kolejne 4 min.
Przykryć misę folią spożywczą i zostawić do wyrośnięta na 60-75 min. Co 30 min. odgazowywać i składać ciasto.
Uformować ciasto w podłużny bochenek, włożyć do koszyczka, przykryć i pozostawić do ponownego rośnięcia na 60min.
Rozgrzać piekarnik do 240 st.C. Bezpośrednio przed wyłożeniem bochenka do piekarnika – zrobić kilka nacięć.
Piec przez 10 min. w temp. 240st.C. Następnie otworzyć na krótką chwilę drzwiczki piekarnika by wypuścić parę. Obniżyć temperaturę do 220 st.C. i piec kolejne 10 min. Znów na moment otworzyć drzwiczki i zredukować temperaturę do 200 st.C. i w niej piec kolejych 20 min.
Studzić chleb na kratce.

Chleb pszenny z miodem – łatwy, szybki, pyszny

4 listopada 2009 przez Beata

IMG_3328

Macie tylko godzinę, a chcecie upiec smaczny chleb domowy? W takim razie to przepis dla Was! Chleb jest naprawdę błyskawiczny. Pachnie miodem, jest wilgotny  i całkiem długo zachowuje świeżość. Piekę go bardzo często. Przepis pochodzi z książki ” Chleb – pieczemy w domu” Beatrice Ojakangas.

Składniki:
- 1 i 1/2 szklanki m
ąki pszennej chlebowej
- 1 szklanki m
ąki pszennej pełnoziarnistej
- 3
łyżki mleka w proszku
- 1 paczka(7 g) dro
żdży suszonych
- 1,5  szklanki ciep
łej wody
– 1 łyżeczka soli
- 2
łyżki miodu
- 2
łyżki oliwy

Wszystkie składniki wymieszać mikserem. Zostawić ciasto do wyrośnięcia ( Ten etap można pominąć, nawet po jednokrotnym wyrastaniu chleb jest pyszny)Przelać do formy  i jeszcze raz zostawić do wyrośnięcia. Piec ok. 30 minut w temp. 200 st.C .

Francuski chleb wiejski – Weekendowa Piekarnia #48

24 października 2009 przez Beata

IMG_4400

Tym razem gospodynią Weekendowej Piekarni jest Atinka. Kolejny raz, dzięki tej akcji  upiekłam chleb, który smakował całej rodzinie. Francuski chleb wiejski ma niesamowicie chrupiącą skórkę i lekko wilgotny środek . Upiekłam dwa bochenki. Jeden, jeszcze ciepły zjedliśmy na kolację.

Mam tylko jedną uwagę: wydaje mi się, że w przepisie powinno być więcej wody. Ja dodałam 100 ml więcej, bo chleb był bardzo zbity.

Przepis podaję za autorką:

Francuski chleb wiejski

Składniki na zaczyn 270g:

  • 30g zakwasu
  • 140g maki pszennej
  • 10g maki żytniej
  • 90g wody

Składniki na ciasto chlebowe 1700g:

  • 800g mąki pszennej
  • 50g maki żytniej
  • 450g wody
  • 1 łyżka soli
  • 270g zaczynu jw.

Z tej ilości składników wychodzi ogromny, wiejski bochen. Aby otrzymać mniejszy można składniki podzielić na pół, pamiętając jednak, że do zakwaszenia zaczynu potrzebne jest zawsze nie mniej niż 2 łyżki zakwasu (20-25g).

Składniki zaczynu wymieszać, odstawić przykryte na 12-14 godzin w temperaturze pokojowej.

Następnego dnia wymieszać mąkę z wodą do całkowitego połączenia składników. Odstawić w przykrytej misce na ok. 1 godzinę.

Dodać sól, jeszcze raz krótko zagnieść i połączyć z zaczynem. Zagniatać przez kilka minut, ewentualnie skorygować jeszcze ilość mąki lub wody; ciasto powinno być średnio ścisłe. Ciasto powinno odpoczywać przykryte ok. 2 do 2,5 godzin. W trakcie odpoczynku, kilkakrotnie w odstępach czasowych co ok. 60 minut należy je odgazować, aby uzyskać gładką i równą powierzchnię. W tym celu rozpłaszczamy kulę ciasta lekko uderzając w jego powierzchnię, następnie z każdej strony zawijamy na szerokość ok. 1/3 płat ciasta do środka . W ten sposób napinamy dolną część, która potem będzie tworzyła wierzch bochenka.

Uformować jeden duży bochenek (bądź dwa małe), posługując się metodą zawijania jak wyżej, tak aby uzyskać gładką powierzchnię chleba, wkładamy go delikatnie (zlepieniem do góry) do koszyka do wyrastania. Czas wyrastania ok. 2 do 2,5 godzin w temperaturze pokojowej. W chłodzie (10°C) można ten czas przedłużyć do 8 godzin, w lodówce (ok. 6°C) do 18 godzin.

Przed włożeniem do pieca zalecana jest próba, czy chleb jest dobrze wyrośnięty. Kiedy po naciśnięciu palcem ciasto wraca natychmiast do pierwotnego kształtu jest jeszcze za wcześnie; gdy potrzebuje trochę czasu zanim wyrówna się jego powierzchnia jest gotowe do pieczenia.

Chleb wyjąć, delikatnie odwrócić, kilkakrotnie naciąć. Piec w lekko naparowanym piekarniku w temperaturze 240°C ok. 35-45 minut.

Borodinsky-Weekendowa Piekarnia#46

10 października 2009 przez Beata

IMG_4178

Zakochałam się w tym chlebie od pierwszego kęsa. Jest idealny: ma miękki, wilgotny środek, chrupiącą skórkę i pachnie obłędnie. Ja w ogóle jestem miłośniczką kolendry, więc Borodinsky to coś dla mnie. Chleb wejdzie na stałe do mojego repertuaru, muszę tylko rozmnożyć zakwas, bo sporo go potrzeba do tego wypieku.

Margot i jej Weekendowej Piekarni gratuluję pierwszych”urodzin”, a Tatter dziękuję za rewelacyjny przepis.

weekendowa_piekarnia_baner

Przepis na chleb podaję za autorką:
450g zakwasu zytniego razowego 150%
380g maki zytniej jasnej
8g soli morskiej
160g letniej wody
35g molasy
20g slodu
7g mielonej kolendry
5g calych nasion kolendry

Wszystkie skladniki dokladnie mieszam. Bardzo lepkie i dosc rzadkie ciasto przekladam do wysmarowanej oliwa z oliwek i posypanej calymi ziarnami kolendry chlebowej blaszki (ciasto wypelnia nieco ponad polowe foremki). Przykrywam naoliwiona folia przezroczysta i zostawiam do wyrosniecia. Gdy ciasto wypelnia juz prawie cala foremke, rozgrzewam piec do 230 stopni.

Posypuje wierzch chleba ziarenkami kolendry. Pieke chleb przez 15 min w 230C, pozniej zmniejszam temprature do 200 C i pieke kolejne 40 min.

Z powyzszych skladnikow powstaje bochenek ponad kilogramowy, ciemny, delikatnie slodki, o mokrym i pieknie pachnacym wnetrzu i chrupiacej skorce.

Brioszka z Neuchâtel- Weekendowa Piekarnia # 43

23 września 2009 przez Beata

IMG_3679

Tym razem i ja się skusiłam. Strasznie późno, bo już mamy kolejną edycję Weekendowej Piekarni, no ale w końcu się udało. Ta brioszka śniła mi się po nocach, nie mogłam jej nie upiec. Jest przepyszna! Delikatna, pachnąca cytryną i masłem, cudowna po prostu.  Bardzo się spieszyłam przy jej robieniu ( Julka czekała na kąpiel) i zapomniałam górę posmarować jajkiem i zrobić dziury nożyczkami. W żaden sposób nie wpłynęło to na smak brioszki. Beatce bardzo dziękuję za przepis. A na koniec dodam, że po raz pierwszy upiekłam coś w ramach Weekendowej Piekarni.

IMG_3683

Przepis podaję za autorką.

La Taillaule, brioszka z Neuchâtel

500 g mąki T45 (tortowej)
2,5 łyżeczki drożdży w proszku (lub 20 g świeżych)
1,5 łyżeczki soli
200-250 ml letniego mleka (u mnie minus 2 łyżki)
2 jajka
60 g cukru
10 g miodu
75 g miękkiego masła
100-125 g rodzynek
otarta skórka z 1/2 cytryny
+ jajko do posmarowania

Mąkę wymieszać z solą i drożdżami. Zrobić wgłębienie i umieścić w nim jajka, cukier, miód i mleko. Powoli wymieszać składniki, wyrobić gładkie ciasto (ok. 10 minut); możemy ewentualnie dodać odrobinę mąki, jeśli ciasto jest zbyt klejące, jednak nie więcej niż łyżkę za każdym razem. Następnie partiami dodawać masło i skórkę cytrynową i dalej wyrabiać. Na koniec dodać rodzynki i raz jeszcze wyrobić ciasto (ma być dosyć ‘miękkie’ i elastyczne).

Przełożyć je do miski, przykryć i odstawić do wyrośnięcia na ok. godzinę.

Następnie złożyć ciasto kilka razy (można podzielić je na dwie mniejsze części) i spłaszczyć, formując mniej więcej kwadrat. Boki kwadratu złożyć do środka tak, by się stykały, a następnie zrolować ciasto. Umieścić je w natłuszczonej keksówce lub foremce chlebowej, przykryć i zostawić do wyrośnięcia na ok. 45 minut (do 3/4 wysokości formy). Po wyrośnięciu posmarować wierzch ciasta rozkłóconym jajkiem, a następnie ponacinać (dosyć głęboko) ostrymi nożyczkami naprzemiennie – raz z lewej, raz z prawej strony.

Mniejsze brioszki pieczemy ok. 20-25 min w 200°C (jedną większą pieczemy ok. 45-55 minut); w połowie pieczenia możemy nieco obniżyć temperaturę, a jeśli brioszka zbyt szybko brązowieje – nakryć ją folią aluminiową.

Tradycyjnie, po wyjęciu z piekarnika, smaruje się brioszkę gładką konfiturą morelową i wodą; można też posypać ją zrumienionymi płatkami migdałowymi.(Moja brioszka jest zupełnie”goła”)

Bułeczki z hotelu Parker House w Bostonie

2 września 2009 przez Beata

IMG_3047

Te bułeczki są cudowne! Miękkie, bardzo puszyste, wspaniale pachną.Są smaczne nawet następnego dnia, chociaż z podanej porcji raczej na kolejny posiłek nic nie zostanie.  Ich upieczenie nie jest trudne, więc gorąco polecam. Dzieci za nimi przepadają.Przepis znalazłam na stronie Moje wypieki.

Składniki:

  • 11 łyżeczki drożdży instant lub 10 g świeżych
  • 175 ml letniego mleka
  • 30 g płynnego masła
  • 1 łyżka cukru
  • 1 jajko
  • 280 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka soli

Dodatkowo:

  • 15 g płynnego masła do posmarowania

Drożdże rozpuścić w połowie mleka, odczekać 5 minut. Resztę mleka rozmieszać z 30 g masła, cukrem i jajkiem. Mąkę wymieszać z solą, dodać rozpuszczone drożdże i resztę składników. Zagniatać, aż powstanie gładkie, miękkie i elastyczne ciasto (dosypałam jeszcze około 3 łyżek mąki by się nie kleiło zbyt mocno). Odstawić do wyrośnięcia na 1,5 h (do podwojenia objętości).

Ciasto rozwałkować na prostokąt o wymiarach 20 x 40 cm. Prostokąt pociąć na 4 paski o szerokości około 5 cm. Każdy z pasków podzielić na 4 części. Powstanie 16 małych prostokątów. Powierzchnię każdego posmarować płynnym masłem, złożyć na pół posmarowaną powierzchnią do środka, ale nie całkiem dokładnie, lecz tak, by na powierzchni odstawał kawałek około 1 cm. Kawałki układać na blaszce dość luźno jeden za drugim, opierając następny na tym wysuniętym 1 cm. Przykryć ściereczką i pozostawić do wyrośnięcia jeszcze na 30 minut. Całość posmarować masłem.

Piec 15 – 20 minut (ja piekłam około 10 minut) w piekarniku rozgrzanym do 220oC.

Chleb z pieczonymi ziemniakami

21 sierpnia 2009 przez Beata

IMG_3163

Zostało mi trochę ziemniaków z obiadu, więc wypróbowałam w końcu  chleb z ziemniakami. Skorzystałam z przepisu Doroty z blogu Moje wypieki. Chlebek wyszedł znakomicie.Na dodatek nie był trudny do upieczenia.  Dorota uformowała zgrabny bochenek, ja upiekłam chleb w keksówce.

Przepis podaję za autorką

Przepis na 2 bochenki ( u mnie jeden, ale za to ogromny)

Składniki na zaczyn:
300 g mąki białej pszennej chlebowej
195 g wody
6 g soli
0,6 g świeżych drożdży (lub 1/8 łyżeczki suchych)

Drożdże rozpuścić w wodzie, dodać mąkę i sól. Dobrze wymieszać, zakryć szczelnie folią. Zostawić na 12 – 16 godzin w temperaturze 21oC.

Składniki na ciasto chlebowe:
550 g mąki białej pszennej chlebowej
150 g mąki pszennej razowej (użyłam chlebowej)
415 g wody
18 g soli
12 g świeżych drożdży (lub 6 g suchych)
250 g upieczonych lub ugotowanych ziemniaków, pokrojonych w kawałki, mogą być w łupinkach (użyłam ziemniaków utłuczonych pozostałych z obiadu)
cały zaczyn

Wszystkie składniki za wyjątkiem zaczynu wymieszać (około 3 minut, można mikserem). Powoli, po kawałku dodawać zaczyn (dodałam cały), ciasto powinno być wilgotne, ale nie za luźne. Zagniatać 4 minuty, przykryć folią i odstawić na 1 i 1/2 godziny w ciepłe miejsce (24oC). Po połowie czasu można ciasto raz złożyć.

Ciasto podzielić i uformować 2 kule. Odłożyć je na 20 minut, by odpoczęły. Następnie uformować bochenki (ja korzystałam z tego sposobu), podsypując jeśli trzeba mąką i pozwolić im wyrosnąć pod przykryciem przez 1 h 15 minut w 24oC.

Rozgrzać piekarnik do temperatury 230oC. Piec około 35 minut, po 15 minutach obniżając lekko temperaturę. Dodatek ziemniaków powoduje, że chleb dość szybko nabiera koloru, lecz potrzebuje również dość długiego wypieku. Studzić na kratce.

Chleb polski

3 sierpnia 2009 przez Beata


Ten chleb jest rewelacyjny! Pięknie pachnie, ma chrupiącą skórkę i cudownie smakuje.Przepis nie jest zbyt skomplikowany, wystarczy kilka godzin, by zrobić to cudo. Przepis pochodzi ze strony Tatter.

Składniki:

  • 200 g zakwasu żytniego
  • 550 g mąki białej pszennej chlebowej
  • 50 g mąki pszennej razowej lub otrąb owsianych
  • 1 łyżeczka słodu (dałam miód)
  • 1 płaska łyżka soli
  • 300 g letniej wody
  • opcjonalnie: 1/4 – 1/2 łyżeczki suchych drożdży
  • opcjonalnie: 2 łyżki kminku

Wszystkie składniki wymieszać w dużej misce, a potem zagnieść sprężyste, gładkie ciasto. Zostawić w szczelnie zakrytej misce na 2 -2 1/2 godziny i złożyć w tym czasie 2 – 3 razy.
Następnie ukształtować owalny bochenek. Umieścić go w koszu i zostawić do wyrośniecia na 1-1 1/2 godziny . Szybko naciąć. Piec z parą w piecu nagrzanym do 260oC przez 10 minut, potem obniżyć temperaturę do 230oC i piec jeszcze 20-25 minut. W polowie pieczenia bochenek obrócić, aby obie strony jednakowo się zbrązowiły.