Archiwum 'Zupy' Kategoria

Zupa krem z zielonych ogórków i bazylii

31 marca 2010 przez Beata

Bardzo smaczna i bardzo prosta do zrobienia zupa. Jadłam ją po raz pierwszy u naszych znajomych i byłam bardzo zaskoczona, bo dotychczas znałam tylko zupę z ogórków kiszonych. Ta jest niezwykle delikatna. Przepadają za nią dzieci. W oryginalnym przepisie nie ma bazylii, ale jej dodatek  bardzo pozytywnie wpływa na smak. Zupę można podawać z grzankami lub z ryżem. Polecam!

3 długie zielone ogórki

1 litr bulionu

1 duży serek topiony o neutralnym smaku np gouda

garść liści bazylii

sól, pieprz

Ogórki umyć, pokroić na kilkucentymetrowe kawałki i ugotować w bulionie do miękkości. Dodać bazylię i pogotować jeszcze chwilę, wrzucić serek topiony. Całość zmiksować na gładki krem. Ewentualnie doprawić do smaku.

Tajska zupa z dynią i kukurydzą

27 października 2009 przez Beata

IMG_4388

105507389

Bardzo lubię tajską kuchnię. Kolendra, trawa cytrynowa, chilli, curry to moje smaki. Jedynie do sosu rybnego nie mogę się przekonać. Zupa, którą wczoraj ugotowałam, jest bardzo smaczna, aromatyczna i gęsta. Kukurydza jest sycąca, więc naprawdę można się tą zupą najeść.

Jeszcze niedawno dynię kupowałam jedynie dzieciom na Halloween, teraz odkrywam jej smak. Na wypróbowanie czekają dziesiątki przepisów. Tym razem dynia posłużyła mi podwójnie: jako dodatek do zupy i naczynie, w którym zupę podałam. Widziałam kiedyś zdjęcie, na którym dynia służyła za  wazę i bardzo spodobał mi się ten pomysł.

Składniki:

2 filety z kurczaka

1 puszka kukurydzy

25 dkg pokrojonej w kostkę dyni

1 cebula

2 ząbki czosnku

1 papryczka chilli

1 papryka czerwona

1 łodyga trawy kokosowej

1 liść limonki kafir

kawałek (ok 2 cm) imbiru

150 ml mleczka kokosowego

sól, pieprz

Kurczaka pokroić w kostkę, posolić, usmażyć na oleju. Na oleju usmażyć także posiekaną cebulę i czosnek. Wsypać wszystko do garnka, dodać odsączoną kukurydzę, posiekane chilli,paprykę, dynię, trawę cytrynową, liść limonki i posiekany imbir. Gotować ok 15 minut. Dodać mleczko kokosowe, pogotować jeszcze chwilę. Doprawić solą i pieprzem. Posypać świeżą kolendrą lub bazylią



Zupa kurkowa z masłem orzechowym

18 sierpnia 2009 przez Beata

obraz

To jedna z najlepszych zup grzybowych, jakie jadłam. Smakuje prawie tak dobrze, jak wigilijna. Połączenie grzybów i masła orzechowego tylko w pierwszej chwili wydaje się niezwykłe. Przecież kurki mają lekko orzechowy posmak. Przepis pochodzi z miesięcznika Kuchnia.

Składniki:

40 dag kurek
1 cebula
1 łyżka oleju
sól
pieprz
3 szklanki gorącego bulionu drobiowego (może być z kostki)
3-4 plasterki wędzonej szynki
4 łyżki masła orzechowego
1/4 łyżeczki suszonego oregano
1/2 łyżeczki słodkiej papryki
1 szczypta ostrej papryki
2-3 łyżki potłuczonych (ale nie za drobno)
orzeszków ziemnych
grzanki z pszennego pieczywa.

Kurki dusimy razem z posiekaną cebulą na rozgrzanym oleju. Doprawiamy solą i pieprzem. Podlewamy odrobiną bulionu. Dodajemy pokrojoną w paski szynkę, a po kilku minutach masło orzechowe. Rozprowadzamy kolejną porcją bulionu, dodajemy pozostałe przyprawy i powoli wlewamy resztę płynu. Zupę podajemy posypaną orzeszkami ziemnymi, z grzankami z pszennego pieczywa.

Zupa-krem ze szczawiu i szpinaku

26 czerwca 2009 przez Beata


Dawno nie jadłam zupy szczawiowej, którą bardzo lubię. Kiedy wiec zobaczyłam przepis w czerwcowej Kuchni, nabrałam takiego apetytu, że zaraz następnego dnia ją ugotowałam. Zupa jest przyjemnie kwaśna, gęsta, sycąca. Taką właśnie lubię najbardziej!

Składniki:
100 g ziemniaków
100 g pietruszki
1 cebula
2 ząbki czosnku
3 łyżki oliwy
bulion
200g szczawiu ( użyłam ze słoika)
150 g szpinaku (może być mrożony)
200 ml śmietany kremówki
jajka ( ja użyłam przepiórczych)
sól
pieprz
gałka muszkatołowa

Ziemniaki, pietruszkę, cebulę i czosnek kroimy na małe kawałki, smażymy kilka minut na oliwie, a następnie zalewamy bulionem i gotujemy 45 min.
Dodajemy szczaw i szpinak i gotujemy jeszcze chwilę. Miksujemy na gładką masę, dodajemy śmietanę i doprawiamy do smaku. Podajemy z jajkami na twardo.

Zupa-krem z zielonego groszku

14 maja 2009 przez Beata


Zupa, która ma same zalety. Jest zdrowa, smaczna i szybko się ją gotuje. Bardzo lubiana przez dzieci .

Składniki:

50 dkg mrożonego groszku
1,5 litra rosołu( może być z kostki)
2 łyżki masła
2 łyżki mąki
100 ml słodkiej śmietanki
sól , pieprz

Groszek zalewamy rosołem i gotujemy do miękkości. Następnie dokładnie miksujemy. Gdyby nie wszystkie skórki dobrze się zmiksowały, należy zupę przecedzić przez sitko. Śmietankę wymieszać z mąka i ostrożnie wlać do zupy, uważać żeby nie zrobiły się grudki. Dodać masło i przyprawy.
Zupę podawać z grzankami

Zupa jarzynowa z klopsikami

30 kwietnia 2009 przez Beata


Kiedy robi się ciepło chętnie rezygnujemy z dwudaniowych posiłków. Ta smaczna, pożywna zupa z powodzeniem może zastąpić cały obiad.

Składniki:
1 mały kalafior
1 mały brokuł
puszka kukurydzy
30 dkg mrożonego groszku
3 duże ziemniaki
2 duże marchewki
ok.1,5 litra bulionu
50 dkg mielonego mięsa
1 jajko
1 mała bułeczka
sól, pieprz
szczypta gałki muszkatołowej
pęczek zielonej pietruszki

Przygotować klopsiki: mięso mielone wymieszać z jakiem, zmoczoną bułką i przyprawami Zwilżonymi dłońmi formować małe klopsiki i usmażyć je na oleju.
Do bulionu wrzucić pokrojone na kawałki marchewki i ziemniaki, pogotować 10 minut. Następnie dodać resztę warzyw i gotować , aż będą miękkie. Wsypać do zupy klopsiki, doprawić ją do smaku gałką, solą i pieprzem. Gdyby zupa była za gęsta dolać bulionu Przed podaniem posypać zieloną pietruszką.
Oczywiście można wykorzystać też inne warzywa, fasolkę szparagową, seler czy te, które najbardziej lubicie.

Zupa gulaszowa.

8 kwietnia 2009 przez Beata


Kilka lat temu byliśmy na Węgrzech i mieliśmy zabawną przygodę związaną z zupa gulaszową.
Cudowny niedzielny wieczór nad Balatonem. Bajeczna pogoda sprawiła, że długo leniuchowaliśmy nad jeziorem i na kolację wybraliśmy się bardzo późno. Wybraliśmy jeden z uroczych okolicznych skromnych lokali, typową” csarde” z obrusami w kratkę i menu wypisanym na tablicy kredą. Byliśmy razem z przyjaciółmi i wszyscy mieliśmy ochotę na zupę gulaszową. W menu ( oczywiście tylko w języku węgierskim i niemieckim) nie było nic o takiej nazwie, więc zdecydowaliśmy że „fleisch suppe” to musi być to. Do tego zamówiliśmy jakieś regionalne dania, polecane przez kelnera. I zaczęło sie czekanie. Była godzina 22. Zamówiliśmy wino, a sympatyczny kelner przyniósł „Geschenki” czyli czekadełko w postaci brzoskwiniowej nalewki, solidny kieliszek na osobę. Czas mijał a o naszej gulaszowej ani słowa. Za to z zaplecza wyszła puszysta kobieta w dosyć podeszłym wieku, która dokładnie nas zlustrowała i zarządziła kolejną kolejkę geschenków. Przy trzeciej zabrakło miejsca na stole, a zupy nadal nie było. Wreszcie dobrze po 23 dumny kelner wniósł miseczki z parującą zupą, która okazała się być… rosołem. Trzeba przyznać, że bardzo smacznym. Dotarło do nas, jakie musieliśmy budzić wsród obsługi zdziwienie, zamawiając rosół o takiej porze. Pewnie gotowali go od zera i dlatego tyle to trwało. Następnego dnia, już bez przygód, zjedliśmy „gulyasleves”(dokładnie pod taka nazwą) w innej restauracji. A ten wieczorny, a raczej nocny, rosół wspominamy ze śmiechem bardzo często.
Gulaszowa to zupa z charakterem. Pikantna, sycąca, pyszna.Jadali ją madziarscy pasterze już w IX wieku. Gotowali w kociołku nad ogniskiem. Topili słoninę, potem dorzucali to, co za nimi chodziło, czyli wołowinę, ale też warzywa.
Gulaszowej nie wolno zagęszczać mąką, jeśli wyjdzie za rzadka dosypujemy słodkiej papryki.

Składniki:

60 dkg wołowiny
1 duża cebula
1 duża marchewka
1 pietruszka
1 papryka czerwona
2 małe pomidory
kawałek selera
1/2 kg ziemniakow
1 ząbek czosnku
smalec do smażenia
sól
pieprz
sproszkowana papryka
szczypta kminku

Mięso pokroić w kostkę. W głębokim garnku rozgrzać smalec i zeszklić na nim cebulę. Dodać rozgnieciony czosne, smażyć jeszcze chwile, a następnie dodać mięso pokrojone w kostkę. Zrumienić je, po czym wlać 2 szklanki wody, wsypać paprykę, przyprawy i dusić pół godziny. Po tym czasie dorzucić pozostałe warzywa pokrojone w kostkę i gotować jeszcze 20 minut.
Zupę można też zrobić z kluseczkami galuska, które przyrządza sie w następujący sposób:
1 jajko
8 dkg mąki
woda
Z podanych składników robimy ciasto jak na naleśniki. Następnie wlewamy je cienkim strumieniem do gotowej zupy i gotujemy jeszcze kilka minut.
Smacznego!

Przypkowska zupa cebulowa

25 marca 2009 przez Beata


Gęsta, sycąca, aromatyczna, prawdziwie polska. Zupełnie inna niż francuskie zupy cebulowe. Jej powstanie wiąże się z postacią Tadeusza Przypkowskiego ( 1905-1977), herbu Radwan, który był historykiem sztuki, miłośnikiem grafiki, heraldyki i dobrej kuchni. Podobno potrafił delektować się jedzeniem oraz piciem jak mało kto.Jak niesie wieść uwielbiał pączki z różą i zjadał ich kilkanaście na raz.
A wszystko to robił z pobudek głęboko patriotycznych. Najbardziej zależało mu, żeby polska kuchnia odzyskała dawny blask. W tamtych czasach jedyną potrawą w jadłodajniach między Odrą a Bugiem był schabowy z kapustą – tyle zostało z wielowiekowej, jakże bogatej tradycji kulinarnej.
Przypkowski powziął dalekosiężny plan „poprawienia kuchni publicznej bez obalenia ustroju socjalistycznego”. W tym celu 16 lipca 1964 roku udał się na posiedzenie Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Kielcach. Dzięki jego staraniom, tamtego dnia komunistyczna partia postanowiła wprowadzić regionalne receptury gastronomiczne do najlepszych lokali województwa. Wśród serwowanych dań znalazła się także przypkowska zupa cebulowa.
Jej autor nazywał ją ” cebulową na chlebie Kopernika” , ponieważ przyrządzana jest na razowym chlebie, a podobno to właśnie Kopernik jest autorem receptury na razowiec.

Zachęcam do wypróbowania przepisu, zupa naprawdę jest znakomita. Tak często zachwycamy się potrawami orientalnymi, francuskimi,włoskimi czy jeszcze innymi, a zapominamy, że w kuchni polskiej też znajdzie się niejedna kulinarna perełka.

Składniki:
5 dużych cebul

5 kromek razowego chleba
1,5 litra rosołu
gałka muszkatołowa
imbir

goździki
pieprz i sól
pół kostki masła

Sposób przygotowania

Cebulę pokroić w półplasterki, usmażyć na maśle na złoty kolor. Chleb pokroić w kostkę, usmażyć na maśle, aby był chrupiący. Cebulę i chleb wrzucić do rosołu, gotować, aż do rozgotowania. Całość zmiksować. Doprawić gałką, mielonym imbirem i mielonymi goździkami ( tych ostatnich używać z umiarem, mają bardzo intensywny smak) ja posypałam zupę startym żółtym serem , zieloną pietruszką i grzankami, ale powinno się ją podawać z paluszkami z kminkiem.

Paluszki z kminkiem:
1 1/2 szklanki mąki
12 dkg masła

2 dkg drożdży
1/4 szklanki letniego mleka szczypta cukru
1 jajo
sól, łyżeczka mielonego kminku

Rozetrzeć drożdże z cukrem i mlekiem, odstawić na parę minut w ciepłe miejsce. Mąkę z masłem posiekać nożem, wsypać sol, kminek, wlać rozczyn, zagnieść ciasto. Rozwałkować i wycinać szklanka krążki. Z wierzchu smarować rozkłóconym jajem i piec w piekarniku na złoty kolor. Podawać do zupy .

Rosół

8 marca 2009 przez Beata

Rosół może być pozbawioną smaku lurą albo esencjonalną, niekwestionowaną królową polskich zup.

W czym tkwi tajemnica dobrego rosołu? Na pewno nie w tajemniczych czy niezwykłych dodatkach. Chociaż jak napisał A. Mickiewicz w Panu Tadeuszu :

„I wnet zaczęli wchodzić parami lokaje

Roznoszący potrawy: barszcz królewskim zwany

I rosół staropolski sztucznie gotowany,

Do którego pan Wojski z dziwnemi sekrety

Wrzucił kilka perełek i sztukę monety

(Taki rosoł krew czyści i pokrzepia zdrowie).

Dalej inne potrawy, a któż je wypowie!”

Rozsądniej będzie perełki i monetę sobie darować, a postawić na długi czas gotowania. Bo rosół to zupa, która wymaga kilku godzin delikatnego ” mrugania” na ogniu. Trzy godziny to minimum, prawdziwie esencjonalny otrzymamy po pięciu.

Składniki:

70 dkg mieszanej wołowiny: pręga, szponder itd.

2 udka z kurczaka

4 skrzydełka

5 żołądków drobiowych

4 marchewki

2 pietruszki

pół bulwy małego selera

1 pomidor

kawałek pora

1 suszony grzyb

1 ząbek czosnku

1 listek laurowy

2 ziarna ziela angielskiego

1 cebula

natka pietruszki

sól

pieprz

Stawiamy na piecu duży garnek z 3,5 l zimnej wody i wkładamy do niego opłukane mięso. Gdy się zagotuje, zbieramy szumowiny, tak żeby zupa była klarowna. Dodajemy ziele angielskie, listek laurowy, opaloną na ogniu cebulę, suszony grzyb, czosnek, sól i pieprz. Gotujemy pod przykryciem na małym ogniu godzinę, po tym czasie dodajemy warzywa i gotujemy kolejne 2- 4 godzin. Podajemy z dobrym makaronem, pokrojonymi na małe kawałki warzywami z zupy , mięsem i posiekaną zieloną pietruszką.

Solianka, wcale nie taka słona.

15 lutego 2009 przez Beata

Nazwa tej zupy nie ma nic wspólnego z solą, pochodzi bowiem od słowa „sieło” czyli wieś. Biorąc jednak pod uwagę składniki, można się domyślać ,że nie wywodzi się ona z kuchni biednych chłopów pańszczyźnianych. Zupa, nie bez podstaw, jest chlubą rosyjskiej kuchni. Ostra ,kwaśna, sycąca może zastąpić cały obiad. Podobno najlepsza z kieliszkiem mocno schłodzonej wódki. Stan błogosławiony nie pozwolił mi sprawdzić.

Składniki:

30 dkg kiełbasy pokrojonej w kostkę
30 dkg mięsa gulaszowego pokrojonego w kostkę
3 duże ogórki konserwowe pokrojone w kostkę
2 duże cebule pokrojonych w kostkę
3 ziemniaki pokrojone w kostkę
3 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę
20 pokrojonych oliwek
1 łyżka kaparów
1 mały przecier pomidorowy
5 dkg masła
100 ml białego wytrawnego wina
sól
pieprz
1-2 liście laurowe
ziele angielskie
gęsta kwaśna śmietana
pół cytryny

Mięso podsmażyć na oleju razem z cebulą. Włożyć do garnka, zalać dwoma litrami wody. Gotować ok. 20 minut. Dodać podsmażony na maśle koncentrat pomidorowy, czosnek, kiełbasę. Gotować 15 minut. Dodać ziemniaki, oliwki, ogórki, kapary, przyprawy, ctyrynę pokrojoną w plasterki ( razem ze skórką) i wino. Gotować aż mięso będzie miękkie. Rozlać do talerzy i ozdobić kleksem smietany.