Chocolate crinkles

Śliczne popękane ciasteczka, które nie dosyć, że efektownie wyglądają, to smakują wspaniale. Czekoladowe, nie za słodkie, z zewnątrz chrupiące, w środku miękkie. Przepis znalazłam na stronie Moje wypieki.
Przepis dodaję do akcji „W krainie czarów”.
Składniki:
225 g połamanej gorzkiej czekolady
110 g masła
2/3 szklanki cukru (dałam troszkę mniej)
3 duże jajka
2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
pół łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
1 i 2/3 szklanki mąki
cukier puder – około pół szklanki – do obtoczeniaMasło rozpuścić w małym rondelku. Pod koniec rozpuszczania dodać połamaną czekoladę, rozpuścić, dokładnie wymieszać (uważając, by się nie przypaliło).
Białka oddzielić od żółtek. Ubić na sztywno, dodając pod koniec partiami cukier, a następnie żółtka i ekstrakt z wanilii. Wymieszać z masą czekoladową (ja do ubitych jajek dodawałam chłodną masę czekoladową, dalej miksując).
Mąkę wymieszać z solą i proszkiem do pieczenia. Wsypać do powstałej masy czekoladowej, dobrze wymieszać. Schłodzić przez kilka godzin w lodówce, a najlepiej przez całą noc.
Ciasto wyjąć z lodówki, nabierać łyżeczką do herbaty (będzie ciężko, bo ciasto powinno być bardzo twarde), formować kuleczki mniejsze od orzecha włoskiego, obtaczać je mocno w cukrze pudrze i wykładać na blachę wyłożoną pergaminem.
Piec około 12 minut w temperaturze 165oC. Podczas pieczenia ciasteczka lekko się spłaszczą i popękają. Studzić na kratce.
Uwaga: masa do formowania kulek powinna być mocno twarda. Najlepiej pozostałą część ciasta trzymać w lodówce, gdy pieczemy pierwszą partię. Im ciasto bardziej mięknie tym ciastka się mocniej rozpłyną, nie popękają już tak mocno, a cukier puder na nich będzie sprawiał wrażenie ‘mokrego’. Nie piec też dłużej niż zalecany czas, by nie były zbyt twarde, lepiej na próbę jedno ciastko skosztować.

Jestem mamą Michała (14 lat), Marty (12 lat) i rocznej Julki. Uwielbiam piec ciasta i gotować. Moją pasją są też podróże i literatura.





Kostkę z jagnięciny marynujemy w tartej cebuli, mieszance ras el hanout, soli i pieprzu przez 2 godziny. Podsmażamy mięso na maśle na brązowy kolor ze wszystkich stron. Plasterki cebuli podsmażamy na oliwie z masłem, dodajemy cukier i smażymy, aż trochę zbrązowieje, dodajemy marchewkę, doprawiamy solą i pieprzem, dodajemy do mięsa. Zalewamy mięso wodą, dodajemy laskę cynamonu, szafran i gotujemy na małym ogniu około 1 godziny. Dodajemy kostkę z pomidorów (pelatti), ciecierzycę, marchewkę gotujemy do miękkości, na 10 minut przed skończeniem gotowania dodajemy połówki śliwek, doprawiamy. Podajemy z chlebem pittą posmarowanym pastą harissa (bardzo ostra pasta z papryki).









