Archiwum Czerwiec, 2010

Poweselnie i urlopowo

15 czerwca 2010 przez Beata

Jak w kilu słowach opisać chwile, które na zmianę wyciskały z oczu łzy radości i łzy wzruszenia ? Jak opisać dzień niczym  z bajki ?  Szczęście Pary Młodej, szampańską zabawę do 9 rano? Było tak pięknie, że aż nie do wiary. Nawet pogoda dopasowała się do radosnej atmosfery i przez cały dzień świeciło słońce!

Niech się Ani i Krzysiowi wszystko tak wspaniale  w życiu układa i niech zawsze słońce dla Nich świeci!

A my wyjeżdżamy na zasłużony odpoczynek. Do zobaczenia za miesiąc!

Lawendowe ciasteczka i weselne przygotowania

8 czerwca 2010 przez Beata

Ciasteczka upiekłam kilka dni temu, kiedy jeszcze było szaro i padał deszcz. Wniosły do  domu powiew lata i uświadomiły nam, że zaraz po weselu mojego brata wyjeżdżamy na długie, egzotyczne wakacje. Czas tak szybko biegnie! Na dodatek majowa aura  zupełnie nie kojarzyła się z nadchodzącym latem, no i nagle okazało się, że nie mamy sandałów, spodenek, kremów z filtrem itd. A wyjazd tuż, tuż…

Jak dobrze, że w końcu wyszło słońce i zrobiło się ciepło! Tylko gdy myślę o  tysiącach ludzi, którzy wciąż walczą  z powodzią, wakacyjny nastrój pryska. Pechowa  ta wiosna dla Polski…

Ciasteczka ( z przepisu Doroty) były przepyszne! Julka nie mogła się od nich wprost oderwać! Trochę się bałam czy ta lawenda jej nie uczuli, ale nic się nie wydarzyło. Kruche, pachnące ciastka zjedliśmy błyskawicznie!

A w toku przygotowywania weselnych niespodzianek dla mojego brata, powstały takie zdjęcia z udziałem Julki i mojego chrześniaka, Kubusia! :

Składniki:

  • 210 g masła (w pokojowej temp.)
  • 3/4 szklanki cukru pudru
  • 1 żółtko
  • szczypta soli
  • 1 łyżka suszonych kwiatków lawendy (lub 2 łyżki świeżych)
  • otarta skórka z cytryny lub 1 łyżka soku z cytryny
  • 1,5 szklanki mąki
  • 3 łyżki mąki ziemniaczanej

Wszystkie składniki zagnieść, podzielić na 2 części. Z każdej uformować wałek grubości około 3 – 3,5 cm, owinąć folią, włożyc do lodówki na 2 h (można trzymać w lodówce do 3 dni).
Schłodzone ciasto wyjąć, pokroić na 5 – 7 mm plasterki (jeśli będą trochę niekształtne, nie martwić się – podczas pieczenia kształt się wyrówna). Ja zamiast kółeczek wycięłam foremką kwiatuszkiPiec około 12 – 14 minut w temperaturze 170oC (zostawiać odległość pomiędzy ciastkami – powiększają się na boki). Studzić na kratce.

Juleczka ma już roczek!

1 czerwca 2010 przez Beata

Trudno mi  w to uwierzyć, ale nasza Juleczka ma już roczek! A wydaje się, że tak niedawno przyszła na świat…
Od paru tygodni sama chodzi, ma 9 zębów- komplet jedynek, dwójek i … jedną czwórkę Bardzo dużo mówi jak na roczne dziecko. Jest wesoła, towarzyska, bardzo lubi inne dzieci. No i ma charakterek, to trzeba przyznać!
Uwielbia nosić opaski, czapeczki, buty( czyli buji jak sama mówi), a ostatnia jej fascynacja to okulary przeciwsłoneczne. Gdybyśmy jej pozwolili chodziłaby w nich cały dzień! Jak przystało na prawdziwą kobietkę lubi się przebierać, więc w sklepach nie ma żadnych problemów z mierzeniem ubrań czy butów, nawet jeśli trwa to bardzo długo.
Odkąd nauczyła się mówić „da” czyli daj, głośno domaga się wszystkiego, co chce dostać. Potrafi powtarzać „da” dziesiątki razy, tak ze brzmi to w końcu  jak seria z karabinu maszynowego. A gdy nie reagujemy albo mówimy, że nie wolno, zaczyna bezłzowo płakać albo z jękiem rozpaczy powtarza: „nie, nie, nie” czyli ” nie chcą mi tego dać”! Jest ruchliwa i ciekawa świata. Zapytana czy będzie grzeczna z rozbrajającą szczerością odpowiada” NIE!” . Chociaż tak naprawdę jest grzeczna i bardzo pogodna.
Rok temu, swoim przyjściem na świat, zrobiła nam rodzicom, Martusi i Michałowi wspaniały prezent z okazji Dnia Dziecka!

A z okazji tego pięknego święta naszym nastolatkom, Martusi i Michałowi oraz mojemu  starszemu chrześniakowi, Łukszowi życzę  żeby życie nieustannie Was zachwycało i przynosiło same przyjemne niespodzianki.

Maluszkom czyli Juleczce i mojemu młodszemu chrzśniakowi, Kubusiowi, który swój pierwszy Dzień Dziecka spędza w szpitalu :( , życzę samych beztroskich dni, kolorowych snów i dużo zdrowia!

PS. Aga myślimy o Was ciągle i trzymamy kciuki. Za parę godzin będzie po wszystkim, a w czwartek już beztrosko  będziemy świętować!