Azja w oczach debiutującej globtroterki- wpis Ali

11 lipca 2014 przez Beata

IMG_7215

Jaka jest Azja widziana oczyma nowej globtroterki? Zaskakująco nowoczesna, zróżnicowana, pachnąca pysznym jedzeniem i daleka od europejskich szablonów. Nowoczesność przeplata się tu z tradycją i religią.

IMG_7198

Już drugiego dnia pobytu w Kuala Lumpur przekonaliśmy się, że sygnalizacja świetlna i pasy na drodze są jedynie dekoracją miasta.Kierowcy jako tako stosują się do świateł, piesi biegają gdzie i kiedy chcą.

Na ulicach prawdziwy kulturowy tygiel: muzułmanie w tradycyjnych strojach, Hinduski w barwnych sari, biali turyści z Europy, Ameryki i Australii.  Panuje pełna tolerancja i sympatia.

IMG_7140

Miasto pachnie smakowitymi potrawami, ale też śmierdzi durianami i spalinami.

Przygoda goni przygodę. Awaria sławnej kolejki nadziemnej Monorail przyczyniła się do zawirowań komunikacyjnych, zamiast jechać 10 minut , jechaliśmy ponad godzinę zmieniając kilkakrotnie pociągi i stacje. nad tym całym bałaganem nie panowała nawet policja.

IMG_7119

Podróż windą też może być zabawna, zwłaszcza gdy zamiast tradycyjnych przycisków z cyframi są guziki z literami, które kompletnie nic nam nie mówią. Ludzie na niektórych pietrach musieli mieć wrażenie deja vu , gdy po raz trzeci widzieli nas w  tej samej, otwierającej się windzie. Zatrzymywaliśmy się wszędzie, z wyjątkiem piętra, na którym chcieliśmy wysiąść.

SONY DSC

Każdy dzień jest pełen wrażeń, budzimy się podekscytowani, bo wiemy, że czekają nas nowe doświadczenia, i te wynikajace z poznawania egzotycznych miejsc, i te, które są skutkiem kontaktu z nową kultura.

A  późnymi wieczorami relaksujemy się na imprezach pokojowych :)

Ala

IMG_7107



Batu Caves

10 lipca 2014 przez Beata

IMG_7046

Batu Caves to miejsce kultu religijnego wyznawców hinduizmu. Barwne świątynie znajdują się w wapiennych jaskiniach kilkanaście kilometrów od Kuala Lumpur.  Same jaskinie są imponujące, nigdy w życiu nie widziałam tak ogromnych, a zwłaszcza tak wysokich. Za to świątynie wyglądają raczej  kiczowato, wszystko złote albo w jaskrawych kolorach. Przed wejściem do głównej świątyni stoi największy na świecie posąg boga wojny Murugana, wysoki na 42,7m i ważący ok. 250 ton. Pomnik ten kosztował około 24 milionów rupii i jest wykonany z 1550 metrów sześciennych betonu, 250 ton stalowych prętów i 300 litrów farby złota podarowanej od sąsiedniej Tajlandii.

IMG_7028

Wokół pełno stoisk z tandetnymi pamiątkami. W sumie w Częstochowie , Lourdes  czy Watykanie  jest tak samo. Biznes się kręci. W Batu  turyści robią zdjęcia, sprzedawcy handlują , dzieci biegają, wszędzie pełno małp  , a  mimo to pielgrzymi potrafią się modlić w prawdziwym uniesieniu.

IMG_7001

Armia makaków biegających wokół świątyń jest całkiem sympatyczna, wszyscy uprzedzają, że zwierzęta wyrywają z ręki jedzenie, a nawet kradną okulary i aparaty. My mamy zupełnie inne doświadczenia, małpy były przejedzone, owszem miękki środek chleba zjadały, ale skórki wyrzucały.

IMG_7015

IMG_7071

SONY DSC

Kuala Lumpur

9 lipca 2014 przez Beata

IMG_6827

Moi Drodzy, przepraszam, że tak późno zamieszczam pierwszy wpis z podroży. Mieliśmy awarię laptopa, bo wylałam na niego kawę. na szczęście Michałowi udało się go reanimować i działa. Na dodatek mieszkamy na 15 piętrze, a internet działa tylko na parterze :)Wiem, że rodzina, przyjaciele i znajomi czekają na te wpisy, więc postaram się być już systematyczna

IMG_6829

Kuala Lumpur to miasto kontrastów. Z jednej strony nowoczesne dzielnice, pełne drapaczy chmur, sterylna czystość i porządek, z drugiej dzielnica muzułmańska Chow Kit czy dzielnica chińska. Gwarne, brudne,  pełne straganów z kiczowatymi pamiątkami . Jednak każda część miasta ma  swój urok i niezwykłą atmosferę.

IMG_6912

Mieszkamy w hotelu z widokiem na Petronas Towers. Codziennie rano staję przy ogromnym oknie i oglądam z piętnastego piętra jak budzi się miasto.  Sprzedawcy rozkładają swoje stragany, muezin wzywa na modlitwę, ludzie robią zakupy na targowisku. Biegnę na dół po świeże owoce, żółte mango ociekające sokiem, pyszne mangostany i zabawnie włochate rambutany.  Pycha!

Na razie niespiesznie zwiedzamy miasto, Lake Gardens, Park Orchidei, Butterfly Park z bajecznymi motylami, leniwie spacerujemy po parku otaczającym bliźniacze wieże. Jest upalnie i wilgotno, ale zmianę klimatu i różnicę czasową znieśliśmy nadzwyczaj dobrze. Julka jak zwykle jest pełna energii, dzielnie pokonuje na nogach dziesiątki kilometrów. Od jutra tempo naszej podroży znacznie wzrośnie;)

A taki mamy widok z hotelu! Aż żal chodzić spać!

IMG_6744

Azja 2014

2 lipca 2014 przez Beata

IMG_1675

Ach, jak ja lubię ten czas tuż przed podróżą! Napięcie sięga zenitu, same radosne emocje. Plecaki spakowane, kwiatki podlane,jeszcze tylko trzeba dorzucić kilka rzeczy do bagażu podręcznego i możemy ruszać.

Przez najbliższy miesiąc na blogu nie będzie przepisów, za to pojawi się relacja z podróży do Malezji, Tajlandii i Indonezji. Wyjeżdżamy oczywiście całą rodziną, a z nami nasi przyjaciele, Ala i Adam. Wciąż niektórzy znajomi robią wielkie oczy, kiedy mówimy , ze jedziemy z 5-letnią córeczką, a przecież Julka to już doświadczona podróżniczka. W dalekiej Azji była , kiedy miała trzy lata, o czym możecie przeczytać na blogu w zakładce podróże.

Dwa lata temu tak pokochaliśmy niektóre miejsca, że odwiedzimy je ponownie, ale zwiedzimy też wiele zupełnie nowych.

Już teraz zapraszam na kolejny wpis, z Kuala Lumpur!

IMG_0593

 

Sałatka z bobu i sera feta

28 czerwca 2014 przez Beata

IMG_6702

Pyszna, prosta sałatka z bobu, który wszyscy uwielbiamy. Wystarczy parę minut, żeby ją zrobić. Świetnie smakuje sama, ale u nas wczoraj była dodatkiem do pieczonego łososia. Bób ma wiele wartości odżywczych i jest bogatym źródłem kwasu foliowego, więc teraz , w sezonie powinniśmy jeść go jak najczęściej. Ja zamroziłam też parę kilo, by i zimą móc się cieszyć jego smakiem.

 

Składniki

1 kg bobu

1 opakowanie sera feta

10 dkg migdałów w płatkach

1 łyżka soku z cytryny

Oliwa 3 łyżki

Sól, pieprz

Bób ugotować krótko w osolonej wodzie, obrać. Fetę pokroić w drobną kostkę, dodać do bobu, wsypać płatki migdałów, dodać sok z cytryny, oliwę, sól i pieprz. Smacznego

Sernik z poziomkami

24 czerwca 2014 przez Beata

IMG_4978

Uwielbiam smak i zapach  poziomek. W ogródku mam ich kilka krzaczków, nic wielkiego, ale akurat wystarczają jako dodatek do ciast czy deserów. W ubiegłym roku proponowałam Wam pyszną kremówkę z poziomkami,  w tym przyszedł czas na sernik. Ciasto jest  z tych tradycyjnych, cięższych , trochę opada po upieczeniu i lubi popękać, ale smakuje znakomicie. Ciasteczkowy spód można zmienić na ciasto kruche. Polecam!

Przepis na tortownicę o szerokości 26 cm

Spód:

220 g ciastek pelnoziarnistych

100 g miękkiego masła

Ciastka rozdrobnić na piasek, wymieszać z masłem

Tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia, wysypać na nią masę, wyrównac.

 

1kg g twarogu, trzykrotnie mielonego
5  jajek
200 g  cukru
1 łyżeczka  esencji waniliowej lub ziarna z jednej laski wanilii
3  łyżki kaszy manny
ok. 200 g  poziomek

Twaróg delikatnie zmiksować,  dodawać stopniowo cukier, a następnie wbijać po jednym jajku. Dodać  wanilię  i kaszkę.Masy nie ubijamy zbyt długo, tylko do czasu, aż  wszystkie składniki dobrze się połączą. delikatnie dodać poziomki. masę wylać na ciasteczkowy spód. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st C i piec 50-60 minut.

Salsa mango mojito

19 czerwca 2014 przez Beata

IMG_6611

Absolutne olśnienie. Rewelacyjna salsa , którą podaje się do dań z grilla np ryb, kurczaka , wieprzowiny. Przyznam szczerze, że połowę porcji zjadałam bez niczego, nie mogłam się oderwać. Pokochacie ją, zapewniam. Taka salsa może być też sałatką, a nawet orzeżwiającym deserem

Zmodyfikowany przepis z książki Rachel Lane : Grillowanie.

Sładniki:

2 dojrzałe mango

garść liści świeżej mięty, drobno posiekanych

3 łyżki rumu

1 łżeczka cukru

skórka starta z 1 limonki

sok wyciśnięty z 2 limonek

świeżo zmielony pieprz

Mango pokroić w drobną kostkę, dodać cukier, rum, miętę sok i skórkę z limonki. Odstawić na pół godziny. Przed podaniem posypać pieprzem

Satay- azjatycki szaszłyk

13 czerwca 2014 przez Beata

IMG_6629

Satay to potrawa o malezyjskim rodowodzie, ale bardzo popularna we wszystkich  krajach południowo- wschodniej Azji.  W każdym z nich smakuje nieco inaczej, a to za sprawą rożnych przypraw. Ja najbardziej lubię wersję tajska, pikantną , ale o wyraźnej odświeżającej nucie trawy cytrynowej.  Do tego obowiązkowy jest pyszny sos satay z orzeszków ziemnych. Mówię Wam, nie można się wprost oderwać. Danie jest lekkie, smaczne, a większość produktów bez problemu można dostać w Polsce.Spróbujecie?

IMG_6632

 

Składniki:
4 piersi kurczaka

Marynata:

  • 4 łyżki sosu sojowego
  • 4 łyżki oleju słonecznikowego
  • 1 łyżeczka łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka  kurkumy
  • 2 łyżeczki mielonej kolendry
  • kawałek imbiru starty na tarce
  • 1 łyzka sosu rybnego
  • kawałek trawy cytrynowej utłuczony w moździerzu(opcjonalnie )
  • 1 papryczka chilli drobno posiekana
  • 2 łyżki masła orzechowego
  • sok z połowy limonki
  • 2 zgniecione ząbki czosnku

Wszystkie składniki marynaty zmiksować na gładką pastę . Mięso pokroić na niewielkie kawałki, włożyć do marynaty. Wstawić do lodówki na co najmniej godzinę, następnie nabić na patyczki do szaszłyków. samżyć, grilować lub piec w piekarniku.

 

Sos orzechowy

  • 4 lyżki masla z orzeszkow ziemnych
  • 100 ml mleka kokosowego
  • 1 lyzeczka cukru
  • 1  lyzeczka mielonej kolendry
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • sok z połowy limonki
  • 1 papryczka chilli posiekana

Wszystkie składniki zmiksować na gałdką masę.