Cielęcina po turecku

19 września 2014 przez Beata

IMG_1266

Świetny przepis na aromatyczne, smaczne i proste do zrobienia danie mięsne. Wycięłam go przed laty z jakiejś gazety i od tamtego czasu robię to danie dosyć regularnie. W oryginale potrawę robi się z wołowiny, ja przyrządzam w ten sposób różne mięsa, nawet wieprzowinę, której w Turcji ze względów religijnych się nie jada. Zmodyfikowałam też przepis pod kątem przypraw, u mnie jest ich znacznie więcej niż w oryginale. Mięso zawsze udaje się  wspaniale!

Składniki
4 steki z cielęciny lub wołowiny
6 ząbków czosnku
1/2 szklanki oleju
5 ziemniaków
4 pomidory
1/2 kubka jogurtu naturalnego
pęczek natki pietruszki
1/2 łyżeczki kminu rzymskiego
sól, pieprz
Mięso lekko rozbijamy i nacieramy zgniecionym czosnkiem, przyprawiamy kminem,  solą i pieprzema następnie dusimy na oleju w niskim rondlu pod przykryciem Po 40 minutach dodajemy pokrojone w kostkę ziemniaki , obrane ,pokrojone pomidory  i 3/4 posiekanej natki .Dusimy jeszcze 30 minut,  doprawiamy sos jogurtem Przed podaniem posypujemy resztą natki pietruszki.


Mleczny chleb w kratkę

13 września 2014 przez Beata

IMG_9106

 

Przepyszny, miękki, mleczny  chleb na drożdzach, który wygląda bardzo efektownie. Jest bardzo łatwy do zrobienia. Kolor zielony  i  pyszny smak uzyskałam dzieki dodatkowi pasty pandanowej ( kupicie ją tutaj) . Wiele osób myli pastę pandanową z herbatą matcha, która również barwi potrawy na zielono. To dwa zupelnie inne smaki, pasta pandanowa jest o wiele smaczniejsza. W oryginalnym przepisie było znacznie więcej cukru i mniej soli, ja jednak chciałam zrobić chleb o neutralnym smaku, więc zmieniłam proporcje. To wspaniale pieczywo i do wędlin i do dżemu. Bardzo polecam

Oryginalny przepis znalazłam tutaj

Składniki na keksówkę o długości 30 cm

750 g mąki

2 małe jajka

1 łyżeczka soli

50 g cukru

4 dkg drożdży

360 ml mleka

3 łyżeczki pasty pandanowej

IMG_9088

Wszystkie składniki z wyjątkiem pasty pandanowej wyrobić w automacie do pieczenia chleba  lub ręcznie na gładkie ciasto. Podzielić je na dwie rowne częśći. Do jednej dodać pastę pandanową i jeszcze raz wyrobić. Każdą część podzielić na 12 równych kawałków ( będą miec po ok 55 g) . Keksówkę wyłożyć papierem do pieczenia. Z kawałków ciasta formować kostki i ukladac je kolorami naprzemiennie, tak jak na zdjęciu.Wyjdą nam dwie warstwy, w każdej  powinno się znależć się 12 kawałków .

Chleb zostawiamy do wyrośnięcia na ok 50 minut, a następnie pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez około 35-40 minut.

Ciasto pandanowo-kokosowo-cytrynowe

8 września 2014 przez Beata

IMG_9072

Pasta pandanowa przywieziona z Azji jest u nas ostatnio w ciąglym użyciu :) Najnowszym przebojem z jej dodatkiem jest ciasto, które chciałam Wam dzisiaj polecić. Dwie warstwy pandanowego biszkoptu, kokosowa beza, krem cytrynowy na bazie serka mascarpone, cytrynowa galaretka i ananas. Całość wyszła bardzo lekka, pyszna. Wzięlam kilka kawałków  do pracy i poczęstowałam parę osób. Ciasto zrobiło furorę. To idealny wypiek na ostatnie dni lata, mimo kremu ciasto jest delikatne i orzeżwiające. Jeśli nie macie pasty pandanowej( można ją kupić na allegro) , zróbcie ciasto bez niej, też będzie dobre, chociaż biszkopt straci ten charakterystyczny smak pandana.  Gorąco polecam!

Składniki na blachę o wymiarach 28×40 cm

Biszkopt

7 jajek

7 łyżek cukru

7 kopiastych łyżek przesianej mąki

1 łyżeczka proszku do pieczenia

2 łyżeczki pasty pandanowej

Jajka utrzeć z cukrem na idealnie puszystą masę, delikatnie dodać pastę pandanową, proszek do pieczenia i mąkę ( ja robię to mikserem na najniższych obrotach) Ciasto przełożyć do bachy wylożonej papierem do pieczenia. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 170 stopni i piec ok 25- 30 minut. Wystudzić, przekroić biszkopt na dwa cienkie placki( najlepiej kroi się upieczony dzien wcześniej)

Beza kokosowa

5 białek

20 dkg cukru pudru

20 dkg kokosu

Bialka ubić na sztywno, dodawać cukier po łyżce i ubijac dalej, aż uzyskamy gładką, sztywną masę. Dodać do niej kokos i delikatnie wymieszać. Przełożyć do blachy( tej samej, w której piekl się biszkopt)wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec ok 25 minut. Pozostawić do wystudzenia

Krem cytrynowy

400 m śmietany kremowki

250 g serka mascarpone

skórka starta z 2 cytryn

sok z 1/2 cytryny

5 łyżek cukru pudru.

Ubijamy śmietanę na sztywno. W osobnym naczyniu miksujemy mascarpone z cukrem , skórką i sokiem z cytryny. Dodajemy ubitą śmietanę i delikatnie mieszamy.

Składanie ciasta:

– biszkopt

-1/3 kremu cytrynowego

-beza kokosowa

-1/3kremu kokosowego

-biszkopt

1/3 kremu kokosowego

Teraz robimy górną warstwę czyli gaklaretkę z ananasem

2 galaretki cytrynowe

1 puszka ananasa

Ananas odcedzamy .Galaretki rozpuszczamy w 600 ml wody, mieszamy i studzimy. Ananas ukladamy na cieście. Na górę wylewamy tężejąca galaretke. (Żeby nie spływała na boki robię z folii aluminiowej wysoki brzeg, który przyczepiam do ciasta przy pomocy wykałaczek). Gdy galaretka zastygnie ciasto jest gotowe. Przechowujemy je w lodowce, ale wyjmujemy około 30 mint przed podaniem.

Sałatka prosto z ogródka

3 września 2014 przez Beata

IMG_8983

Zdrowa, smaczna i bajecznie kolorowa sałatka zrobiona ze zbiorów z własnego ogrodu. Właściwie trudno podać na nią dokladny przepis. Najważniejsze żeby w sałatce znalazły się warzywa liściaste, warzywa takie ogórki czy pomidory , kiełki, jadalne kwiaty , prażone ziarna i sos.  Wszystko prosto z grządki. Pycha!

Skladniki;

liście sałat, botwinki i rukoli

1 ogórek zielony pokrojony na plasterki

2 pomidory pokrojone na plasterki lub pomidorki koktajlowe

1 czerwona papryka pokrojona w paski

1  niewielka cebula pokrojona na cienkie plasterki

1 kalarepka obrana i pokrojona na  plasterki

2 ogórki kiszone porojone na plasterki

kwiaty i liście nasturcji

kielki

ziarna świeżej kukurydzy- prosto z kolby

prażone ziarna słonecznika lub pestki dyni

sos:

3 łyzki oliwy

2 łyzki miodu

sok z 1 pomaranczy

sok z 1/2 cytryny

1 łyzka musztardy

 

IMG_8995

Składniki sosu dokładnie mieszamy.

Na dużym talerzu układamy zielone liście sałat, następnie pozostałe warzywa. Całość posypujemy i kiełkami i uprażonymi ziarnami. Ozdabiamy kwiatami i liśćmi nasturcji, polewamy sosem. Podajemy natychmiast.

 

Pulpety w sosie azjatyckim

27 sierpnia 2014 przez Beata

IMG_6448

Dzisiaj polecam aromatyczne, rozpływające się w ustach pulpety w pomidorowym sosie z dodatkiem mleka kokosowego. Przepis pochodzi z kuchni Lidla, a jego autorem jest Pascal. Potrawa ma zdecydowanie tajski rodowód, jest prosta i nie wymaga zbyt wiele czasu. Dla mnie rewelacja!

 

  • 20 g masła
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1 pęczek bazylii
  • 3 świeże, ostre czerwone papryczki
  • 750 g mięsa mielonego, wieprzowo-wołowego
  • szczypta cynamonu
  • 1 łyżka pieprzu cayenne
  • 5 ząbków czosnku
  • 1 szalotka
  • 30 g świeżego imbiru
  • olej słonecznikowy
  • 1 puszka pomidorów
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • 400 ml mleczka kokosowego
  • ½ pęczka świeżej kolendry
  • sól,pieprz
  • ryż basmati  lub jaśminowydo podania

Mięso mielone wrzucamy do miski, dodajemy 1 łyżkę pieprzu cayenne, 2 ząbki czosnkumiażdżymy w prasce i dodajemy do mięsa. Doprawiamy szczyptą cynamonu, dodajemy 2 łyżki mąki ziemniaczanej. Bazylię siekamy i dodajemy do mięsa.
Ostrą papryczkę rozcinamy i usuwamy gniazdo nasienne, kroimy w paseczki, a później w drobną kosteczkę. Dodajemy do mięsa. Całość doprawiamy pieprzem i solą, a następnie zagniatamy dłonią.
Na talerz wlewamy odrobinę oleju słonecznikowego, rozcieramy go dłonią i formujemy pulpeciki z mięsa. Podsypujemy je resztą mąki ziemniaczanej i ponownie obtaczamy.
2 łyżki oleju słonecznikowego rozgrzewamy na patelni, dodajemy masło. Gdy masło się rozpuści, wkładamy na patelnię pulpeciki.
Jedną szalotkę kroimy w półtalarki. Miażdżymy 3 ząbki czosnku, odstawiamy razem z szalotką. Na czosnek i szalotkę ścieramy świeży imbir.

Pulpeciki chwilę smażymy, odwracamy, powinny być ścięte na zewnątrz. Wykładamy na talerz. W tym samym woku (lub w głębokiej patelni) rozgrzewamy 4 łyżki oleju słonecznikowego.

Ryż gotujemy wg opisu na opakowaniu, pod przykryciem.

2 świeże ostre papryczki kroimy razem z pestkami, następnie drobno siekamy. Szalotkę, czosnek, imbir i papryczkę wrzucamy na patelnię. Mieszamy.
Dodajemy pomidory pelati, 1 puszkę mleczka kokosowego. Dodajemy 2 łyżki sosu sojowego. Pulpeciki wkładamy na wok z sosem, delikatnie mieszamy. Gotujemy ok. 5-8 minut.
Podajemy z ryżem  posypane kolendrą.

Tarta z cytrynowym kremem i owocami

22 sierpnia 2014 przez Beata

IMG_8770

Pyszna tarta, jedna z najlepszych, jakie jadłam. Upiekla ją Marta,  ale pomysł był mój. Szybko się ją robi, ładnie wygląda i znka blyskawicznie, doslownie nie można się oderwać.Pyszny kruchy spód i znakomity krem cytrynowy, a do tego świeże owoce.  My zrobilyśmy ją z malinami i jeżynami, ale równie smaczne będą borówki amerykańskie, brzoskwinie itd.

Ciasto kruche wg M. Roux

Składniki:

250 g mąki
100 g masła pokrojonego w kostkę
100 g cukru pudru
mała szczypta soli
2 średnie jajka
Na blacie usypujemy kopczyk z mąki,pośrodku robimy wgłębienie. Wkładamy tam masło,cukier puder i sól. Te trzy składniki mieszamy palcami,dodajemy jajka, potem stopniowo mąkę. Wszystko dokładnie mieszamy.Kiedy wszystkie składniki dobrze się połączą,zagniatamy ciasto nasadą dłoni,żeby było całkiem gładkie.Owijamy folią spożywczą i wkładamy do lodówki na 1-2 godziny. Następnie ciasto rozwałkowujemy na grubość ok 3 mm i wkładamy o okrągłej formy wylożonej papierem do pieczenia. Nakłuwamy  widelcem, wykładamy papierem do pieczenia i wsypujemy fasolę lub kaszę w celu obciążenia ciasta. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 oC przez 20 min. Usuwamy papier do pieczenia wraz z fasolą i dopiekamy jeszcze 10 min, aż się zarumieni. Pozostawiamy do wystudzenia.

 

Krem

2 serki mascarpone

3 łyżki cukru pudru

starta skórka z 2 cytryn

sok z 1/2 cytryny

Wszystkie składniki zmiksować, wyłożyć na ostudzone ciasto. Wierzch obłożyć owocami. Przechowywać w lodówce.

Grzybobranie i kilka porad, jak przechowywać grzyby

20 sierpnia 2014 przez Beata

IMG_8943

 

Takiej ilości grzybów nie zebrałam jeszcze nigdy w życiu. Zwłaszcza tu w Wiśle zawsze mi się wydawało, że grzybow jest mniej, niż w Borach Tucholskich czy w okolicach Lublińca. Artur w pracy, Michlał pojechał z kolegą na Węgry, a ja z dziewczynami aktywnie spędzam czas w górach. Na grzyby wyruszylyśmy o 10, koło południa przestały nam się mieścić w koszyku, wiec wróciłyśmy do domu, zrobiłyśmy obiad i znowu poszłyśmy w góry. Bilans dzisiejszego dnia:

73 kożlarze czerwone

52 rydze

8 prawdziwków

kilka kurek i kilka podrzybków

Na podgrzybki jeszcze trochę za wcześnie, pewnie będą w przyszłym tygodniu. Wczoraj zebrałysmy okolo 30 prawdziwków. Mamy tu swoje sprawdzone miejsca  dla konkretnych grzybów. Dzisiaj przy okazji zebrałysmy słoik jagód(o tej porze  rosły tylko już  na jednym zboczu) i małe wiaderko jeżyn.  Obróbka tego wszystkiego zabrała mi prawie dwie godziny.

IMG_8915

Co zrobić z taką ilością grzybów?

Oczywiście najlepiej przyrządzic z nich jakieś pyszne potrawy : zupy, smarowidla do chleba, jajecznicę, omlety, dodać do mięsa,  zrobić różne duszonki itd. Co jednak zrobić, gdy mamy kilka kilogramów grzybow i nie jestesmy tego w stanie zjeść na świeżo?

 

IMG_8919

Przede wszystkim grzyby należy oczyścic. Najlepiej przetrzec je wilgotną, czystą szmatka, nie moczyć. Trzeba odkroić brzydkie części i sprawdzic , czy w naszym grzybku nie ma żadnych mieszkanców.

IMG_8947

Najbardziej popularną metodą ich przechowywania jest suszenie. Możemy to zrobić w suszarce do grzybow i zdecydowanie ten sposob polecam. Ewentualnie mozna grzyby wysuszyc w piekarniku z termoobiegiem. Nastawiamy wtedy temperaturę na70 stopni. Grzyby kriomy na paski nie grubsze niż 8 mm i rozkladamy na kratce. Suszymy przez kilka godzin przy lekko uchylonych drzwiczkach. Ja wysuszone grzyby wkladam do wyparzonych słoików i pasteryzuję przez kilka minut w gorącym piekarniku

IMG_8958

 

Grzyby możemy też mrozic. Prawdziwki, podgrzybki i koźlarze nie wymagają żadnej wczesniejszej obróbki. Po wyczyszczeniu i ewentualnym porojeniu wkładamy je do woreczków i mrozimy. Kurki i rydze należy wczesniej obsmażyć przez kilka minut, inaczej będą gorzkawe.

Zachecam do zbierania grzybów. Jeśli nie jesteście specjalistami w tej dziedzinie, zbierajcie tylko grzyby z rurkami czyli gąbką od spodu. Wiem, że wiele osób obawia się wędrowek po lesie z powodu kleszczy, ktore roznoszą rożne, często poważne choroby. I na to są sposoby. Przede wszystkim trzeba kupić srodek odstraszajacy owady zawierający DEET. Tak, wiem, zaraz ruszy lawina oburzonych osób, ktore uważają, że DEET jest  bardzo szkodliwy. Owszem, nie jest obojętny dla zdrowia, ale jeśli bedziemy stosować go z umiarem,  spryskiwać odzież, a nie bezpośrednio skórę, nic  nam nie grozi. Zreszta nawet jesli spryskamy ciało, np nogi czy plecy z pewnością nic nam nie będzie.   Równie szkodliwe są jajka, w koncu podnoszą poziom cholesterolu :)  Zalecam jednak  ostrożnoć w przypadku malych dzieci. Deet jest niewskazany dla maluchów poniżej  2 roku zycia, mimo że Amerykańska Akademia Pediatryczna ( American Academy  of Pediatrics) stwierdziła, że już 2 miesięczne dzieci mogą bezpiecznie używać preparatów z DEET do stężenia maksymalnie 30 %. Tu zachowałabym ostrożność.  Trzeba też koniecznie sprawdzic, czy nasza pociecha nie zareaguje alergią. Julka miała 3 lata , gdy pryskaliśmy ją w Malezji i Tajlandii muggą na gole ciało i nigdy nic złego się nie działo.

Środki z DEET kupicie w sklepach dla wędkarzy i globtroterów  oraz na allegro. Polecam Muggę, Ultathon, i Repel. Koniecznie w sprayu.

DEET jest tez najskuteczniejszym środkiem chroniacym przed komarami. Przetestowalismy go dwa lata temu i w tym roku w Azji i muszę przyznac, że sprawdza się super.  Zapewniam , że żadne  środki typu off czy inne zawierajace olejki eteryczne nie odstraszą kleszczy.  Nie szkodzą, ale też nie działają. Od zaprzyjażnionej pani pediatry wiem, że  reagują inaczej na każdym organizmie i zdarza się, że ich zapach przyciąga owady zamiast je odstraszać.

Zupa grzybowa z warzywami

19 sierpnia 2014 przez Beata

IMG_8871

Bardzo lubię zbierać i jeść grzyby. Od kilku dni odpoczywany  w Wiśle, w domu moich rodziców. Jesteśmy daleko od centrum, wiec zawsze mam wrazenie , że jestem na wsi. Tradycyjnie pobyt tutaj rozpoczęliśmy od wyprawy do lasu. Wróciliśmy z kilkoma prawdziwkami i sporą ilościa kurek. Kurki to moje ulubione grzyby. Jakiś czas temu zrobilam pyszną zupę kurkową  z masłem orzechowym , a dzisiaj chciałaam zaprosić Was na grzybową z warzywami. Zupa jest bardzo prosta i smaczna. Julka zjadła dwie porcje, pierwszą już o 11 rano, kiedy to zupę gotowałam.

Bez nazwy-1

Składniki

ok 1/2 kg świeżych grzybów

1 cebula

2 marchewki

1 pietruszka- korzeń

3 duże ziemniaki

śmietanka do zup ok 150 ml ( słodka)

1 ząbek czosnku

bulion- ok 1,5 litra

masło i olej do smażenia

pieprz, ewentualnie zioła: majeranek, tymianek

pietruszka do posypania

IMG_8882

 

Cebule posiekać drobno i usmażyc na 1 łyżce masła i dwóch łyżkach oleju. Grzyby opłukać, osuszyć i pokroić na kawałki. Dodać do cebuli i smażyć całość kilka minut.Do bulionu dodać pokrojone w kostkę warzywa, cebulę z ziemniakam, zioła i i czosnek przeciśnięty przez praskę. Gotować aż warzywa zmiękną, doprawić pieprzem i ew. solą. Przed podaniem posypać zieloną pietruszką.