Buchty z powidłami, Julka, buty i inne części garderoby

Buchty z powidłami

 

Są przepyszne! Bardzo puszyste, delikatnie słodkie z kwaskowatym nadzieniem. Piekę je bardzo często, bo wszyscy w domu przepadamy za nimi. Jeśli wyrobi się ciasto w automacie do chleba, to nie ma z nimi zbyt dużo roboty. Ciasto jest raczej luźne i jedynym problemem może być formowanie i nadziewanie bucht. Ale to drobiazg, nawet jeśli buchty nie będą zbyt zgrabne i tak na pewno zakochacie się w tym smaku!

Przepis znalazłam u Liski. Cytuję autorkę:

Buchty z powidłami

3 żółtka
40 gram cukru
250 g mąki
20 g drożdży świeżych
1/2 łyżeczki soli
skórka cytrynowa
1/2 szklanki mleka (ok. 125 ml)
50 g masła, roztopionego i ostudzonego
120 g powideł (użyłam śliwkowych)

Żółtka utrzeć z cukrem na kogel-mogel. Dodać lekko podgrzane mleko, wyrośnięte drożdże, skórkę cytrynową i sól, a następnie mąkę. Zagnieść gładkie ciasto. Na końcu dodać masło. Dokładnie wyrobić. Przełożyć do miski, przykryć ściereczką i pozostawić do wyrośnięcia (u mnie trwało to ok. 2 h).
Gdy ciasto wyrośnie, odrywać kawałki o wadze ok. 40 g – ręce macać w tłuszczu, bo ciasto jest raczej klejące, ale nie należy dosypywać mąki.
Formować bułeczki, do każdej wkładając do środka czubatą łyżeczkę powideł.
Bułeczki układać w wysmarowanej masłem formie tak, by się lekko stykały. Odstawić do wyrośnięcia na ok. 1 h.
Piekarnik nagrzac do temp. 180 st C.
Wyrośniete buchty posmarowac białkiem i wstawić do pieca na mniej więcej 20-30 minut – należy sprawdzac drewnianym patyczkiem, czy ciasto w środku nie jest surowe.
Po upieczeniu lekko wystudzic i ‘pocukrować

Chiałam Wam jeszcze opowiedzieć o Julce i jej upodobaniu do niektórych części garderoby. Nasza mała dama uwielbia buty. Swoje, moje, Michała, Artura. Rozmiar nie ma dla niej znaczenia. Wyciąga z szafki różne pary , sama je zakłada i paraduje w nich po całym mieszkaniu. Na dodatek „buty” to ulubiony temat jej rozmów. Bez względu na to, gdzie jesteśmy, wszystkim spotkanym ludziom pokazuje swoje , jak to mówi „buti”. Sprawdza też co inni mają na nogach, co polega na dotykaniu stóp nawet obcych osób i zachwyconej , uśmiechniętej minie. Chodzenie boso zupełnie nie wchodzi przy niej w grę. Natychmiast przynosi jakieś buty, najczęściej swoje i próbuje je nam ubrać. Największe wyzwanie to wciśniecie maleńkiego adidaska czy sandałka na nogę Michała, który ma rozmiar 44.

Druga, jeszcze bardziej zabawna miłość Juleczki to noszenie na głowie… majtek. Mówi na nie „tapka” czyli czapka i za taką część garderoby je uważa. Stąd jest przekonana, że z majtkami na głowie można wychodzić na ulicę. Gdybyście widzieli sceny latem, gdy Julka nie chciała założyć na spacer kapelusza i płakała domagając się założenia  majtek!  Już widzę jaką sensację wzbudzilibyśmy na Teneryfie, gdybyśmy  wyszli z nią tak ubraną na plażę!

Dla zobrazowania wstawiam kilka zdjęć:

 

Julka

Julka

Julka


Komentarze do Buchty z powidłami, Julka, buty i inne części garderoby

  • Iv:

    Śliczna dziewczynka. Te buchty też piekę bardzo często, ze świeżymi śliwkami są nawet lepsze :)

  • Anonim:

    Buchty jak malowane – musza byc uzalezniajace!

  • emma001:

    Sliczna ta twoja coreczka. Dzieci i buty to mieszanka wybuchowa wiem z doswiadczenia hihi ;)

  • aga:

    buchty wygladaja cudnie:) a jakie sa pyszne, mniam:)

  • Paula:

    ale one są cudnie puszyste :) a Julka kochana, szczególnie na ostatnim zdjęciu :)

  • viri:

    ha ha prawdziwa Kobieta z tymi butami (:
    a z majtkami to ciekawa sprawa:P

  • spencer:

    Ależ apetyczne te bułeczki.. Muszą być pyszne..

    Hehe zdjęcia córeczki świetne.. Szczególnie ostatnie, przywołuje we mnie miłe wspomnienia, gdyż…i ja często biegałem z majtami na głowie;)) Minie je;))

  • asia:

    Juleczka jest prześliczna w rzeczywistości i na tych wszystkich przepięknych zdjęciach.Już w sobotę wypróbuję kolejne przepisy na urodziny mojego męża.Na 18-ste urodziny mojej córki wszystkie ciasta i torty były z Twoich przepisów,po prostu super.

  • wiosenka27:

    Podziwiam piękne oczy Twojej córki:)

  • Agaa:

    Julka wyglada bosko z tymi butkami:)ale ma pasje.. Oliver to jest zagorzalym fanem kontaktow elektrycznych, komputera i swiatła. wszedzie wypatrzy swiatelko, lapke itp rzeczy:) a buchty smakowite

  • Beata:

    Bardzo dziękuję za miłe komentarze pod adresem bucht, a przede wszystkim te, dotyczące Julki.
    Spencer, pocieszyłeś mnie, ze nasza córka nie jest jedynym dzieckiem o takich oryginalnych upodobaniach. Nie wiem skad jej się to wzięło, przecież nikt w domu w majtkach na głowie nie chodzi!
    Asiu, bardzo dziękuję za przemiłe słowa. Mam nadzieję, ze kolejne ciasta też będą Wam smakować
    Pozdrawiam serdecznie

  • Beata:

    Agaa, no popatrz tylko! Nasze dzieci od wczesnego dzieciństwa mają zainteresowania typowe dla swojej płci! Julka uwielbia ciuchy, a Oliver to mały technik!

  • Majana:

    Ależ fajna śmieszka z Julki :) Śliczna jest :)
    A buchty pyszne Beatko!:)
    Pozdrawiam:*

  • pinkcake:

    U nas też był buciany okres i przebieranie 8 razy dziennie:) Teraz wrócił okres szminkowy :D

  • aniaiolo:

    Znowu cieknie nam ślinka;)). Julka śliczna i nie wiem czy ją poznamy jak wrócimy!! Buziaki dla Was wszystkich;;))

  • Aga:

    Buchty pyszne, jak wszystkie twoje wypieki (dla mnie mistrzostwo świata to twoje torty – ale to już wiesz!)Juleczka czarująca,prawdziwa dama.

  • LORRIEHowell:

    A lot of specialists argue that loans help people to live the way they want, because they can feel free to buy necessary things. Moreover, different banks offer short term loan for different persons.

  • Beata:

    Majanko, Pincake, dziękuję za komentarze. Szminki Jeszcze Julka nie odkryła< ale wszystko przed nami

  • Beata:

    Aniu I Olo, faktycznie Julka tak szybko rośnie i rozwija się, że ani zdjęcia ani żadne opisy tego nie oddadzą Szkoda, że tego nie widzicie…

  • Beata:

    Aga, dziękuję za miłe słowa odnośnie moich wypieków i Julki Tylko nie wiem czy w tych majtkach na głowie można nazwać ją damą!
    Pozdrawiam serdecznie i zdrowia życzę!

  • Kasia:

    Padłam! W butach Julka wygląda bosko. Ale majtki na głowie to już w ogóle odjazd. :-)

    Buchty cudowne. Strasznie mi się możliwości gotowania i pieczenia zmniejszyły, bo czasu nie mam. A tyle jest do zrobienia!

  • Bea:

    O tak, te buchty sa pyszne!
    A Julka przeslodka :)

    Pozdrawiam Beato!

  • Spełniona:

    Szukałam jak się robi pingwinki i trafiłam na Twojego bloga! Przepisy super ale córeczka jeszcze rozkoszniejsza!

  • cudawianki:

    Beatko tak dawno mnie tu nie bylo, a tu taaaakie sensacje! Julcia z majtkami na glowie wymiata, ale z butami tez fajnie! :-) niesamowite, jak Oni nam szybko rosna, co?? buziaki

  • Beata:

    Cudawianki, to prawda strasznie szybko nam Maluchy rosną, za szybko niestety…
    Spełniona, Beo, Kasiu, dziękuję Wam za przemiłe słowa!

Dodaj komentarz

Autor (wymagane):


Adres e-mail (nie jest publikowany) (wymagane):


Strona internetowa:



XHTML: Możesz użyć tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>