Fafernuchy

Fafernuchy

Fafernuchy czyli kurpiowskie ciasteczka drożdżowe z marchewką. Są bardzo dobre, w smaku przypominają buchty. Najlepsze zaraz po upieczeniu, ale taki już urok ciasta drożdżowego, że traci na smaku kolejnego dnia. Przepis pochodzi z magazynu Kuchnia. Uwaga! Z podanej ilości składników wychodzi chyba z 1000 ciasteczek, więc proponuję zrobić fafernuchy z połowy albo nawet 1/4  porcji.

 

1 kg marchwi

1/2 kg cukru + 2 łyżki

100 g drożdży

1/2 szklanki mleka

2 kg mąki

8 jajek

cukier waniliowy lub waniliowy olejek

2 kostki miękkiego  masła

Marchew zetrzeć na tarce o drobnych oczkach, zasypać cukrem i zostawić na godzinę. Drożdże rozetrzeć z cukrem i zalać letnim mlekiem, zostawić do podwojenia objętości. Do miski wsypać mąkę, dodać zaczyn drożdżowy, marchew razem z sokiem, który puściła i wszystkie pozostałe składniki. Wyrobić gładkie ciasto.Pozostawić je do wyrośnięcia Rozwałkować na grubość jednego centymetra.Pokroić na paski o  szer. 3 cm, a następnie pod skosem na mniejsze kawałki. Ułożyć na blasze i piec ok 15 minut w temp 180 st. Posypać cukrem pudrem


Komentarze do Fafernuchy

  • grumko:

    Ciasteczka bardzo fajne, ale mam małą uwagę techniczną. „Gotujemy po polsku!” to osobna akcja i jest wyłączona z Widelca. Zajrzyj do nas na bloga i kliknij w baner „Gotujemy po polsku!”, a tam masz wszystko opisane. Pozdrawiam!

  • Beolha:

    ok , już poprawiam
    pozdrawiam

  • margot11:

    ale fajne ciastka , super wyglądają i taka nazwa

  • grumko:

    Tak jest lepiej;-) Dodaj jeszcze go tego obrazka linka do wpisu zaproszeniowego. To nie mój wymysł, ale wymóg sponsora.

  • Marta:

    Mam masę marchwi i nie wiedziałam co ja z nią zrobię, już wiem od czego zacznę:)

  • andzia-35:

    Jejku, dziewczyno, wielkie dzięki za podanie tego przepisu! Jadłam je ze dwa lata temu i byłam zachwycona ich smakiem:)) Dzięki, że mi o nich przypomniałaś:))
    Pozdrawiam!

  • Czyprak Antoni:

    Czy to są te bułeczki-ciastka, które piekarze z Kurpi sprzedają na straganach z pieczywem podczas biesiad miodowych i innych festynów? Kształt mają podobny, są też z marchewką i są pyszne. Nigdy nie mogę się im oprzeć i kupuję całą torbę. Twoje wyglądają na bardziej pulchne, więc zapewne pyszniejsze.

    Mam pytanie techniczne, bo chciałbym upiec te śliczności: ile ma być cukru? W składnikach jest „1/2 kg cukru = 2 łyżki”.

  • Beolha:

    Marto, u mnie też została wykorzystana marchewka, której miałam nadmiar
    Andziu, to super, że przepis Ci się przyda!

  • Beolha:

    Antoni, tak to te ciasteczko- bułeczki z festynów Nie jadłam oryginalnych, ale moje są pyszne, zapewniam
    A przepis już poprawiłam , miało być + a nie =
    Pozdrawiam

  • maniaczytania:

    Halo, halo – prawidłowa nazwa to fafernuchy :)

    Tak czy inaczej wyglądają bardzo apetycznie :)

  • Beolha:

    mania czytania, masz rację! już poprawiam
    pozdrawiam

  • maniaczytania:

    Widzę, że już prawie się udało ;)))

    A ja się tak zastanawiam – jeszcze nigdy nie jadłam żadnego ciasta z marchwią – dobre to? Skusić się czy nie ;)

    Pozdrawiam.

  • Beolha:

    Maniaczytania aż mi wstyd!Zły dzień mam dzisiaj! :) Ta nazwa mnie prześladuje
    A ciastka naprawdę są świetne! Marchewki prawie nie czuć, nadaje lekką słodycz i śliczny kolor
    Skusić się koniecznie!

  • Dziwnograj:

    O jakie świetne! I marchewkowe :D Moja rodzina uwielbia marchewkowe muffinki i marchewkowe ciasta, więc to też pokocha :D Wypróbuję.

    Ach ale one fajnie wyglądają ;) Jak słodkie poduszeczki

  • Beolha:

    Dziwnograju, dziękuję! a skoro twoja rodzina lubi słodkości z marchewką, to te ciasteczka na pewno Wam posmakują

  • Szarlotek:

    To klimat mojej mamy. Muszę jej pokazać. Z pewnością się ucieszy z kolejnego przepisu :)

  • kasiaaaa24:

    Pierwszy raz spotykam się z takimi ciastkami, ale przyznaję, ze przepis bardzo mi się podoba :)

  • Kasia W:

    Bardzo fajny przepis ktory bardzo smakowal rodzicom. Oto moje wyniki: http://cookieinhand.wordpress.com/2009/11/21/carrot-diamonds-or-fafernuchy/
    Dzieki!

  • Beata:

    Kasiu twoje fafernuchy są piękne Nie tylko fafernuchy, wiele ciekawych przepisów masz na stronie Pozdrawiam

  • Madzia:

    Upiekłam wczoraj i chyba na jutro szykuje się powtórka :D Są wyśmienite – mięciutkie, pyszyste…mniam… Dziękuję za przepis ;-)

  • Beata:

    Madziu, cieszę się, żże smakowały A wiesz, że ja ich już dawno nie robiłam! chyba też się skuszę, tak szybko zawsze znikają!
    Pozdrawiam

  • Asia:

    Twoje faferuchy wypróbowałam i są pyszne! Jednak z dziecinstwa pamiętam fafernuchy od cioci, która mieszkała na wsi, tamte były bez drożdzy- a teraz kiedy robi je cioci córka i synowa to robią z proszkiem do pieczenia. Są inne – zdecydowanie bardziej twarde, ale moja rodzina zaklina się , że „fafernuchy nigdy nieznały drożdzy”, nawet śmieją sie że nie dla tych którzy mają słabe zęby…A i robione były zawsze na Trzech Króli.

  • marta:

    Masło się rozpuszcza czy dodaje w kawałkach?

  • Beata:

    Dodaje się miękkie, nie rozpuszczone

Dodaj komentarz

Autor (wymagane):


Adres e-mail (nie jest publikowany) (wymagane):


Strona internetowa:



XHTML: Możesz użyć tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>