Lekkie kokosowe kuleczki i wiosna!

 

Lekkie kokosowe kuleczki i wiosna!

Lekkie kokosowe kuleczki i wiosna!

Nareszcie zrobiło się cieplej!  W naszym ogródku położonym z południowej strony domu temperatura w słońcu przekracza 20 st. C ! Kwitną krokusy, bez ma już spore pączki, po prostu sama radość. Julka codziennie odkrywa coś nowego, wydarzeniem wczorajszego dnia była pszczoła. Pół godziny obserwacji i kilka godzin rozmów o tym jak „pściółka latała”.

A ponieważ ostatnio dostałam kilka wiadomości z pytaniami co u Julki i prośbą o pokazanie jej najnowszych zdjęć, to dzisiaj będzie więcej na temat naszego Maluszka.

Hmm, Maluszek ma już 12 kilo i trzeba przyznać, że apetyt Jej dopisuje. Je wszystko, pomidory, kapustę, mięso, ale prawdziwą miłością darzy kiełbasy. Kabanosy zajada   jak niektóre dzieci paluszki. Pasta dahl z soczewicy jest „picha”, chociaż trochę”pikaka”( pikantna). Zamiast bazylii mam na parapecie kilka oskubanych łodyg, bo Julka ją uwielbia i karmi się nią jak króliki trawą.

Przesypia całe noce, ale chodzi spać już ok 19, wstaje ok 7. Zimą to było wygodne, ale zbliża się lato, długie dni, żal siedzieć w domu od 19, więc próbujemy Ją przestawić na późniejsze zasypianie. Na razie bezskutecznie.

O pampersach już dawno zapomnieliśmy. Od początku grudnia Julka korzysta tylko z nocniczka.

Bezgraniczną miłością darzy Martę. Dziewczyny po prostu się uwielbiają. Na Michała patrzy z większym respektem, ale muszę przyznać, że i On ma do Maluszka niesamowite podejście i cierpliwość.  Właściwie to rzadko Julka wystawia naszą cierpliwość na próbę, jest grzeczna i bardzo pogodna. Nie wiem czy to już zawsze tak będzie czy dopiero czeka nas bunt dwulatka?

Ach, byłabym zapomniała! Julka uwielbia chodzić do lekarza! Nawet gdy byłyśmy obie u lekarza z Michałem, chciała żeby Ją też zbadać :) Sama też często bawi się w szpital, bada nam plecy i brzuszki, zagląda do gardła. Zastanawiam się czy to efekt październikowego pobytu w szpitalu czy jakaś wrodzona miłość do  medycyny. Zdaje się, ze będziemy mieć w rodzinie lekarza :)

Julka

 

A wracając do dzisiejszych kokosowych kuleczek. Są bardzo,bardzo smaczne, lekkie, bo nieprzesłodzone i można je zrobić w kilka minut. Przepis znalazłam tutajPolecam gorąco!

150 g kremowego serka np. mascarpone

100 g kokosu

50 g cukru pudru

kokos do obtoczenia kuleczek

Miksujemy serek z cukrem, dodajemy kokos. Formujemy kuleczki wielkości orzecha włoskiego, obtaczamy w kokosie. Chłodzimy w lodówce. W lodówce też je przechowujemy.


Komentarze do Lekkie kokosowe kuleczki i wiosna!

  • Ali:

    Śliczne te kokosowe pralinki, ale Julka tysiąc razy ładniejsza! Słodziak niesamowity!

  • DominikaD:

    Ah uwielbiam takie kokosowe pyszności! Pozdrowienia dla Julki! :)

  • eve:

    taki Maluszek Julkowy w domu to skarb! wygląda na niezwykle pogodną dziewczynkę :) i do tego rezolutną ;)

    super pomysł na kuleczki, takie domowe!

  • Kati:

    Śliczne dziecko!
    Ile tych kuleczek wyjdzie z podanej porcji, chyba niewiele?

  • Beata:

    Kati, wyszło mi 15 kuleczek Pozdrawiam

  • Kaś:

    kuleczki cudne, ale bledną w zestawieniu ze zdjęciem córeczki :)

  • atina:

    Kuleczki cudowne! A córeczka jaka śliczna!

  • Majana:

    Jaka słodziutka Juleczka! Śliczna dziewczynka:))
    A kuleczki przepyszne:)

  • majka:

    Uwielbiam takie malutkie pysznosci :) Robilam takie kokosowe kuleczki calkiem niedawno tylko, ze z innego przepisu. Tez byly pyszne.

    Julcia wyglada przeslicznie. I jaka duza z niej juz dziewczynka :)

  • Kasia:

    Julka wspaniała! :-) I jakie ma już długie włosy! Super, że wszystko je. Ale jak mama tak gotuje, to nie dziwota:-)!

    Nie mogę się doczekać odstawienia pieluch, marnie nam idzie.

    Kocham wszystko co koksowe, nawet kosmetyki kokosowe mam ochotę jeść. Serdeczne dzięki za ten przepis!

  • Fiana:

    Ah, co tam kuleczki. To Julka nasze serca podbiła już dawno temu. A na zdjęciu taka dostojna. Bez problemu sobie ją wyobrażam w fartuchu lekarskim za dwadzieścia lat. Pamiętam, że będąc małą dziewczynką też lubiłam chodzić do lekarza, dr. Poprawy(nomen omen), ale raz się uparłam i nie chciałam za nic iść do gabinetu. Tata mi mówił, że wrzeszczałam na całe gardło ,,nie chcę do pana Przyprawy!”. Biedny pan doktor, taki był miły, ale w jego gabinecie było ciemno, zimno, strasznie i w dodatku pachniało stęchlizną. Porządny gabinet to połowa sukcesu jak widać:D.
    Pozdrów tam wszystkich. A, wiem z własnej autopsji, że dziewczyny zaczną się kłócić, jak Julka urośnie, stwierdzi, że ,,nie ma się w co ubrać” i będzie pożyczać ciuszki od siostry. Tak jest zawsze:)

  • Beata:

    Bardzo dziękuję wszystkim za miłe komentarze. Oczywiście duma mnie rozpiera z powodu córeczki
    Kasiu, u nas samo przyszło siusianie do nocniczka Po prostu nagle Julka stwierdzila, że Papu gniecie( pampers gniecie) Na siłę to chyba nic się nie da
    Chociaż na nocnik sadzałam ją jak tylko zaczęła sama siedzieć:)
    Fiana Twoje komentarze zawsze wywołują u mnie uśmiech Masz rację pewnie dojdzie między siostrami do konfliktów i to nie tylko w sprawie ciuchów:)

  • Rico:

    Śliczna mama to i córeczka śliczna :)

  • Fiana:

    Ah, to też od szczęścia zależy. Ja z moją starszą siostrą poza ciuchami nie miałyśmy problemów, ale wiem z relacji przyjaciół, że zdarzają się kłótnie o różne rzeczy. Moj ukochany nauczyciel historii(największy pedant jakiego znam) kłóci się z siostrą o pastę do zębów. Jego siostra(mieszka z nim) nie jest tak porządna jak on i wyciska pastę od środka, ale szanowny pan N. mówi, że ,,jak to tak od środka? to potem źle wygląda!” Najczęściej, chodzi o to, że kiedy starsza siostra wychodzi z domu, młodsza koniecznie też chce iść, co przeważnie tej pierwszej się nie podoba. I jeszcze chodzi czasem o to, że starsza często musi ustępować młodszej. Ja pamiętam, że jak byłam mała, to większość kolegów i koleżanek miała młodsze rodzeństwo, tylko nie ja. Marta(moja siostra niezastąpiona) zawsze była więc czczona przez moich znajomych. Część się jej bała, a część patrzała oczarowana i zgadzała się z każdym słowem siostrzyczki:).

  • aniaiolo:

    Juleczke mocno ściskamy na jej zdjęciu swój wzrok skupiamy,Bardzo się z Wami cieszymy z bomblów małych i dużych:)!!

  • cudawianki:

    ach, jest i moja ukochana Juleczka! :-) jak czytam o niej, to az mnie duma rozpiera, ze Ona jest taka megaszybka we wszystkim! i choc Kruszyn ciut za nia w tyle, to wcale nie marudze, bo cieszyc jest sie zawsze z czego, nie? buziakow tysiac dla calej Rodzinki! :-)

  • Piotr:

    Jeżeli o mnie chodzi to super motyw z kuleczkami w kokosach :)

Dodaj komentarz

Autor (wymagane):


Adres e-mail (nie jest publikowany) (wymagane):


Strona internetowa:



XHTML: Możesz użyć tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>