Małpy na Langkawi

Są wszędzie. Wystarczy zatrzymać się gdzieś na parkingu, albo  przy drodze. Mają swoją taktykę. Zazwyczaj siedzi tylko jedna. Wygląda tak słodko i niewinnie, że od razu ma się ochotę ją karmić. Cała akcja zaczyna się w momencie wyjmowania z torby ciastek czy owoców. Nagle, nie wiadomo skąd, zjawia się ich kilkanaście. Wyrywają jedzenie z reki, wchodzą do wypożyczonego auta i kradną, co tylko nadaje się do zjedzenia. Małe rozrabiaki. Niektóre są grzeczne i pozwalają się nawet pogłaskać. Lubimy je!


Komentarze do Małpy na Langkawi

  • renia:

    Ale słodkie, chyba bym się z nimi zaprzyjaźniła. Cudowne macie wakacje, tylko pozazdrosicić i podziwiać

  • ilka:

    Dziś wytypowałam Twój blog do Versatile Blogger Award. Po szczegóły zapraszam do mnie:http://coffekitchen.blogspot.com/

Dodaj komentarz

Autor (wymagane):


Adres e-mail (nie jest publikowany) (wymagane):


Strona internetowa:



XHTML: Możesz użyć tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>