Portugalskie ciasteczka pasteis de nata

Portugalskie ciasteczka pasteis de nata

O tych słynnych ciastkach usłyszałam kiedyś w jakimś programie poświęconym Portugalii. Podobno najsmaczniejsze sprzedawane są w Belem. Niełatwo było znaleźć na nie dobry przepis, owszem w necie jest ich sporo, ale wymienione w nich składniki bardzo się różniły. Największy problem miałam ze spodem: kruchy czy z ciasta francuskiego? Moje wątpliwości rozwiała Agnieszka z Kuchni nad Atlantykiem : jeśli pasteis de nata to tylko na francuskim spodzie.
Ciasteczka udały się znakomicie. Słodkie nadzienie smakuje jak creme brule. Obawiałam się po spróbowaniu samego kremu, że pasteis będą za słodkie, jednak w połączeniu z ciastem francuskim wyszły w sam raz. Nie jadłam nigdy sławnego oryginału, ale zapewniam , że te upieczone samodzielnie są pyszne. Na dodatek robi się je bardzo szybko!

Portugalskie ciasteczka pasteis

Składniki:

450 g mrożonego ciasta francuskiego ( ja użyłam z Frosty)
500 ml śmietany 30%
7 żółtek
1 łyżka mąki kukurydzianej
150 g cukru
1 cukier waniliowy
skórka starta z 1 cytryny
1 cukier waniliowy
cynamon do posypania

Ciastem francuskim wyłożyć nasmarowaną masłem formę do muffinek.
Śmietanę, żółtka, cukier, cukier waniliowy,mąkę i skórkę cytrynową wrzucić do garnka, starannie wymieszać, a następnie postawić na małym ogniu i mieszając doprowadzić do zagotowania. Trzeba bardzo uważać , bo masa łatwo się przypala. Ja prawdę mówiąc zagotowałam masę w kuchence mikrofalowej, nie miałam czasu stać przy piecu i pilnować jej ( w domu remont). Gdy już będzie gęsta, wylać ją na ciasto. Piec ok 15 minut w temp. 180 st. Ciastka powinny być zrumienione z góry. Po wyjęciu z foremek posypać je cynamonem. Ciasteczka są pyszne i na zimno i na gorąco.


Komentarze do Portugalskie ciasteczka pasteis de nata

  • asieja:

    są piękne,
    na pewno dorównują smakiem oryginałom :-)

  • Bea:

    Jeszcze ich nie pieklam; moze powinnam? ;)

  • Beata:

    Bea spróbuj, naprawdę są świetne! I pracy z nimi niewiele

  • Agnieszka:

    Beato, świetnie Ci się udały te pasteis de nata. Może i ja się wreszcie skuszę na domową wersję. Rozleniwia mnie tylko fakt, że tu całkiem niezłe bywają w każdej prawie cukierni. ;)

  • Beata:

    Agnieszko, koniecznie spróbuj! Tak nam smakowały, że w planie mam wypróbowanie innych przepisów na portugalskie ciasteczka.

  • Anonymous:

    Właśnie wróciłam z Portugalii i miałam okazję przez dwa tygodnie objadać się tymi ciachami.I muszę powiedzieć,że są pyszne ale tych Lisbońskich z dzielnicy Belem nie da się powtórzyć.w całej Lisbonie są w każdej cukierni też pycha ale nic nie dorównuje orginałom.jednakże chociaż dla przypomnienia tego smaczku szukam przepisu i wypróbuję Twój.

  • Beata:

    Anonimowa( nie wie jak się do Ciebie zwracać), bardzo się cieszę, że wyprobujesz moj przepis, mam nadzieję, ze ciastka będą chociaż troche przypominać oryginał. Wyprawy do Portugalii zazdroszczę. ja w tym roku jestem troche unieruchomiona, za pare tygodni urodzi nam się córeczka Ale Portugalia jest na liscie miejsc, które chcemy odwiedzić, więc wszystko przed nami Pozdrawiam serdecznie

  • Anonymous:

    witam!
    właśnie wróciłam z miesięcznego pobytu w Portugalii i to za czym najbardziej tęsknie to właśnie nata:)
    najlepsze ciastka świata sprzedawane są w kawiarni Jardim Botanico na ulicy Campo Alegre w Porto. Teraz zrobie własne i porównam z najlepszym wzorcem:)

  • Beata:

    Anonimowa, zazdroszczę Ci tego miesiąca w Portugalii i oryginalnych ciasteczek jak upieczesz swoje, daj znać , jak sie ma kopia do oryginału
    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Autor (wymagane):


Adres e-mail (nie jest publikowany) (wymagane):


Strona internetowa:



XHTML: Możesz użyć tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>