Rochester, Canterbury, ostrygi itd

IMG_4158

Wczorajszy  dzień  pełen był atrakcji i wrażeń.

IMG_4022

Rano pojechaliśmy do Rochester na Festiwal Dickensa. Pisarz mieszkał tam przez wiele lat. Muszę przyznać, że to urocze, niewielkie miasteczko oczarowało mnie i moich uczniów. Liczne antykwariaty, puby, wiktoriańskie kamieniczki i niezwykle sympatyczni mieszkańcy tworzą wyjątkową atmosferę.

IMG_4071

Sam festiwal trwa przez 3 dni. W tym czasie odbywają się liczne konkursy, parady, przedstawienia, ale największą atrakcją są ludzie przebrani za bohaterów powieści Dickensa. Cudowne miejsce.

IMG_4064

IMG_4002

IMG_4025

IMG_4126

Jeden z moich uczniów miał nawet okazję przypadkowo zagrać w ulicznym przedstawieniu. Trzeba przyznać, że roli Little Nell spisał się znakomicie.

IMG_4094

Później byliśmy w ślicznym  Cantenbury, gdzie czekało na nas niezwykłe doświadczenie. W  sławnej, i trzeba przyznać, spektakularnej katedrze, wzięliśmy udział w nabożeństwie z udziałem chłopięcego i męskiego chóru. Chór robił wrażenie, ale na głowę pobił go organista, który chyba miał swój dzień i zaserwował nam niezwykle artystyczne zakończenie nabożeństwa . Do teraz  czuję się uduchowiona, a słuch nadal mam lekko przytępiony.

IMG_4190

Wieczór spędziliśmy  w przyjemnym nadmorskim miasteczku Whitstable, słynącym z ostryg. Ja się nie skusiłam, jakoś  nie mam przekonania do jedzenia żywych stworzeń, ale część młodzieży  była otwarta na nowe doświadczenia kulinarne. Podobno jeśli chodzi o smak, to szału nie ma, a niektórzy nawet stwierdzili, że  ostrygi smakowały jak morska woda z żelatyną. Zresztą miny młodych smakoszy  mówiły wszystko.

IMG_4217

IMG_4221

W Whitsable zaskoczyły mnie chatki przy plaży w kolorze… czarnym.

IMG_4207

Młodzież zafascynowało morze,szczególnie  odpływ, który odsłonił połacie piachu i kamieni. Niektórzy uczniowie  nawet sprawdzali czy woda się przed nimi zupełnie nie rozstąpi. Nie rozstąpiła. Skutki można zobaczyć na zdjęciach.

IMG_4373

IMG_4374

A na zakończenie konkurs dla Rodziców. Kto z Państwa rozpozna na powyższych zdjęciach buty swojego dziecka?


Komentarze do Rochester, Canterbury, ostrygi itd

  • Edyta:

    Na szczęście nie są to buty mojego dziecka :) Zdjęcia cudowne, bawcie się wesoło.

  • Joasia:

    Ostatnie buty są moim zdaniem Tomka :) Chyba, że ktoś ma taki sam model :) Przy taki brudzie nie jestem pewna czy dobrze widzę kolor :D

    Pogodę macie wspaniałą. Udanego pobytu. Pozdrawiam

  • Beata:

    Pani Joasiu brawo! Jedne to buty Tomka

  • Karina:

    Wpis rewelacja! Dziękujemy i prosimy o więcej :)

  • Artur:

    Ładna jest ta młoda Szkotka na trzeciej fotce od góry, tylko gdzie zapodziała swój kilt?

  • Ewa:

    W imieniu Luczków bardzo dziękuję za relację i zdjęcia. Informacje spływające od syna są bardzo lakoniczne, a na zdjęcia jego autorstwa raczej nie mamy co liczyć. Dzięki Pani , będzie miał pamiątkę. Pozdrawiamy i czekamy na dalsze relacje.

  • Zajączek:

    Artur, dziewczyna na trzeciej fotce od góry bez wątpienia ładna…ale młoda Szkotka bez kiltu jest na czwartym:)Skoryguj swoją wypowiedź, może Żona jeszcze nie doczytała, hahaha

  • Beata:

    Drodzy Państwo, tutejszy internet doprowadza mnie do białej gorączki.Jeśli więcej niż 5 osob jest podłączonych do sieci, nie ma możliwości się załapać.Młodzież korzysta z netu ciągle, nie mam z nimi szans, ale robię , co mogę
    Pozdrawiam ciepło

Dodaj komentarz

Autor (wymagane):


Adres e-mail (nie jest publikowany) (wymagane):


Strona internetowa:



XHTML: Możesz użyć tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>