Syrop z kwiatów czarnego bzu

Od paru lat miałam zamiar zrobić syrop z kwiatów dzikiego bzu, ale albo okazywało się, że bez już przekwitł albo zwyczajnie w okresie, gdy akurat kwiaty były idealne, nie miałam czasu na robienie przetworów. W tym roku w końcu się udało, choć nie było łatwo. Okoliczne bzy rosną przy drogach, nie nadają się więc do konsumpcji. Musiałam jechać gdzieś dalej i nie pomyślałam, że watro odpowiednio się ubrać. Zapewniam, że sandałki na koturnie i sukienka to kiepski pomysł. Nie dosyć, że wróciłam podrapana i pogryziona przez komary, to na dodatek potwornie brudna. Ale co tam, przywiozłam śliczne, obłędnie kwitnące kwiaty bzu w takiej ilości, że zrobiłam pięć litrów syropu i dziesięć słoików dżemu truskawkowego z kwiatami bzu. Warto było.

Syrop jest pyszny, choć już wiem , że jego intensywny, specyficzny smak nie każdemu przypadnie do gustu, nasza Julka go nie znosi. Ja uwielbiam.

Wykorzystałam przepis, w którym do syropu dodaje się limonkę. To kapitalny sposób, żeby podkręcić smak. Bardzo polecam.Wprawdzie bez już przekwitł, ale zróbcie ten syrop koniecznie w przyszłym roku.

Składniki na ok 1,5 litra :

kwiaty bzu, około 400g
1 kg cukru
1,5 l wody
sok i skórka starta z dwóch wyszorowanych  cytryn z dwóch cytryn
sok i skórka starta z dwóch wyszorowanch limonek

opcjonalnie 1 łyżeczka kwasku cytrynowego
Delikatnie przeglądamy kwiaty bzu, sprawdzamy czy nie ma w nich insektów, otrzepujemy jednak nie myjemy (aby nie straciły aromatu). Odcinamy  zielone łodyżki przy kwiatach – gdybyśmy dodali je do syropu, całość stałaby się gorzka.

Gotujemy  wodę z cukrem w dużym garnku. Kiedy cukier się rozpuści dodajemy kwiaty bzu, cytryny i limonki. Odstawiamy do schłodzenia. Kiedy napar wystygnie, przykrywamy szczelnie folią do żywności i wkładamy do lodówki na co najmniej 24 godziny. Przecedzamy przez gęste sito, wlewamy do sterylizowanych butelek i zakręcamy. Pasteryzujemy.


Komentarze do Syrop z kwiatów czarnego bzu

  • Jadwiga Klimonda:

    około 40 baldachów z kwiatami czarnego bzu
    1 kg cukru najlepiej trzcinowego, lub buraczanego
    1 litr wody
    2 cytryny

    Przygotowanie:
    Kwiaty czarnego bzu wkładamy do dużego słoja., lub glinianego garnka. Oglądamy przed włożeniem czy nie ma na nich drobnych robaczków. Cytryny myjemy, kroimy na kawałki i dodajemy do kwiatów.
    W garnku gotujemy wodę, wsypujemy cukier, gotujemy nadal, tak aby cukier się rozpuścił. otrzymany roztwór odstawiamy do ostygnięcia, a następnie zalewamy kwiaty, górę słoika, lub garnka zakrywamy gaza, tak by muszki owocówki nie miały dostępu i tak przygotowaną miksturę odstawiamy w chłodne miejsce – piwnica, na 2 – 4 tygodnie, od czasu do czasu zawartość mieszamy Po tym czasie przecedzamy syrop przez gazę. Syrop przelewamy do wyparzonych  butelek, lub słoiczków szczelnie zakręcamy również wyparzoną zakrętką. NIE PASTERYZUJEMY! przechowujemy W SZPIŻARNI

  • Beata:

    No tak Jadwigo, niepasteryzowany syrop będzie znacznie zdrowszy, a ma on w sobie wiele dobra
    Może w przyszłym roku wypróbuję ten przepis?

Dodaj komentarz

Autor (wymagane):


Adres e-mail (nie jest publikowany) (wymagane):


Strona internetowa:



XHTML: Możesz użyć tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>