Uliczne jedzenie

Uliczne jedzenie jest w Azji bardzo popularne i tanie. Za kilka złotych można najeść się pyszności.  na obiady chodzimy do restauracji, ale kolacje prawie codziennie kupujemy u ulicznych sprzedawców.

Nikt z nas nie miał najmniejszych problemów żołądkowo-jelitowych, chociaż jeszcze w Polsce kilka osób nas ostrzegało: tylko nie kupujcie nic na ulicy. Dla nas to jedna z największych atrakcji podczas całej  podróży.

Kupić można wszystko, i słodycze, ciasta, ciasteczka i konkretne dania obiadowe i pyszne małe przekąski. Do tego soki we wszystkich kolorach tęczy- zapewniam , ze są bardzo dobre!

Najlepsze uliczne jedzenie według nas jest w Bangkoku, Kuala Lumpur i na Penang, chociaż po tym ostatnim spodziewaliśmy się jeszcze więcej, ponieważ w wielu przewodnikach autorzy rekomendują to miejsce jako najlepsze w całej Azji na jedzenie ze straganów.

Najgorsze widzieliśmy w Johor baru, przy granicy z Singapurem. Piszę widzieliśmy, bo tam wyjątkowo nie zdecydowaliśmy się na spróbowanie czegokolwiek. Same podroby, jakieś kości – pewnie miejscowi jedzą szpik, wyglądało to okropnie.

 

Bardzo spodobały nam się ramadanowe targowiska z jedzeniem. Ależ tam mieli smakołyki! Będzie nam tego w Polsce bardzo brakować!


Komentarze do Uliczne jedzenie

Dodaj komentarz

Autor (wymagane):


Adres e-mail (nie jest publikowany) (wymagane):


Strona internetowa:



XHTML: Możesz użyć tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>