Przepyszna soczewica i kasza pęczak z grzybami ( policzone WW i WBT)

26 sierpnia 2018 przez Beata

To danie mnie oczarowało! Przepis znalazłam w mojej ukochanej książce Yotama Otolenghi. To niesamowite, co ten facet potrafi zrobić z warzywami! Jego kuchnia wegetariańska jest po prostu boska.

Do dzisiejszej potrawy potrzebne będą Wam suszone grzyby. Ja miałam zapasy jeszcze z ubiegłego roku, więc mogłam je wykorzystać. Oryginalną recepturę trochę pozmieniałam pod względem składników , a przede wszystkim uprościłam sposób wykonania. W oryginalnym przepisie były świeże pieczarki portobello, te duże, które zastąpiłam  małymi pieczarkami   brązowymi, ale myślę, że jeszcze lepiej sprawdzą się świeże borowiki, podgrzybki czy kurki.  Połączenie kaszy pęczak i soczewicy też wypadło wspaniale, zróżnicowana  struktura wzbogaca potrawę. A do tego prażona cebula na górze…. poezja po prostu.

Składniki: 4 porcje

20 g suszonych borowików lub podgrzybków

 

120 g kaszy pęczak

170 g soczewicy( u mnie czerwona)

2 duże cebule

1 łyżka mąki pszennej

250 g świeżych aromatycznych grzybów( brązowe pieczarki, kurki, borowiki itd>

1 cytryna

1 i 1/2  łyżeczki mielonego kuminu

1 łyżeczka cynamonu

1 łyżka suszonej mięty

1 łyżka soku z cytryny

1 łyżka posiekanego koperku

1 łyżka posiekanej pietruszki

opcjonalnie kwaśna śmietana (nie dałam)

olej

sól, pieprz

 

Suszone grzyby zalewamy 400 ml wrzątku i odstawiamy na godzinę. Kaszę pęczak ugotować tak, by była lekko twardawa. Podobnie ugotować w osobnym naczyniu soczewicę, jeśli użyjecie czerwonej, potrwa to 2-3 minuty.

1 cebulę kroimy w niezbyt drobną kostkę, smażymy na oleju do lekkiego zrumieniona. Dodajemy do niej dosyć grubo pokrojone świeże grzyby, smażymy 5 minut.Dodajemy grzyby suszone razem z 6 łyżkami wody , w której się moczyły, oraz kumin, cynamon oraz skórkę z cytryny pokrojoną na grube paski. Dusimy kolejne 5 minut. W tym czasie drugą cebulę kroimy w grube piórka, oprószamy mąką i  smażymy na głębokim oleju do zrumienienia. Wyławiamy i osuszamy na papierowym ręczniku. Do grzybów dodajemy pęczak, soczewicę, miętę, koperek i pietruszkę, doprawiamy do smaku solą i pieprzem, oraz sokiem z cytryny. Dusimy jeszcze chwilę i przekładamy na talerze. Na górę układamy prażoną cebulę i ewentualnie kleks śmietany.

INFORMACJA DLA DIABETYKÓW

Cała potrawa ma 20 wymienników węglowodanowych i 11 białkowo- tłuszczowych.

Jedna porcja to 5 WW i 2,75 WBT

Galette z brzoskwiniami, malinami i lawendą, także dla diabetyków( policzone WW i WBT).

24 sierpnia 2018 przez Beata

Rok temu podzieliłam się z Wami przepisem na pyszne, rustykalne ciasto z nektarynkami i malinami, dzisiaj chciałabym wrócić do tego przepisu, ale w nieco zmienionej, zdrowszej wersji.

11 lipca u naszej starszej córki zdiagnozowano cukrzycę typu 1. Nie było to dla nas wielkim szokiem, bo oboje z mężem od półtora roku podejrzewaliśmy, że Marta jest chora.  Jednak ani krzywa cukrowa ani badania glukometrem w poradni nie wskazywały na cukrzycę. Owszem poziom glukozy był podwyższony, ale niezbyt niepokojąco. Do ponownej kontroli za kilka miesięcy, jak mówili lekarze. A tu zupełnie nieoczekiwanie, podczas diagnozowania innej, niezbyt poważnej przypadłości, wyszedł cukier 550. Tym razem nie było żadnych wątpliwości, co potwierdziły kolejne badania. I tak od 11 lipca Marta jest na insulinie.

Nie będę na blogu pisała o cukrzycy, bo moja wiedza na ten temat jest za mała. Nie będzie to też blog przeznaczony dla diabetyków, ale w miarę możliwości postaram się podawać w przepisach ilość wymienników węglowodanowych i białkowo- tłuszczowych. To właśnie od nich zależy, ile należy podać insuliny do danego posiłku. Skoro i tak je w domu liczymy, to żaden problem podać je na blogu. Będą pojawiać się na dole strony, pod przepisem.

Uprzedzając wasze pytania, odpowiem, że z cukrzycą typu 1 żyje się prawie normalnie. Nie ma jakiejś specjalnej diety, dawkę insuliny tak naprawdę można obliczyć do każdego posiłku, nawet jeśli jest w nim zwykły cukier. O wiele łatwiej jest jednak utrzymać poziom glukozy w ryzach, gdy diabetyk odżywa się zdrowo to znaczy unika węglowodanów prostych. Biały chleb zastępuje razowym, ryż kaszą, a cukier ksylitolem albo erytrolem.  Nie należy jednak popadać w przesadę, czasem trzeba pozwolić sobie na jakieś „grzeszki”. Marta była już na pizzy, napiła się wina i zjadła hot doga. Cukier udało się ogarnąć. Nie chcę też bagatelizować problemu, bo  to poważna choroba. Łatwo przesadzić z dawką insuliny albo zjeść za mało i z przecukrzenia popaść w niedocukrzenie czyli hipoglikemię. Często również czynniki pozornie niezwiązane z jedzeniem wpływają na poziom cukru, należą do nich: ruch, nawodnienie organizmu, temperatura otoczenia, stres, miesiączka itd.

Nasi znajomi mają 10-letniego syna, który jest na insulinie od piątego roku życia. Podróżują z nim po całej Europie, także kamperem i to pewnie dzięki nim podeszliśmy do problemu z dosyć dużą dozą spokoju. Bardzo jestem im wdzięczna, za wszelką pomoc,porady i cierpliwość.

Być może znajdą się osoby, którym przepisy z podaną liczbą WW i WBT ułatwią życie. My z Martą też się cieszymy, gdy trafiamy w necie na fajny przepis z podaną ilością wymienników, bo same nie musimy już niczego liczyć.

Tak więc zapraszam na rewelacyjne ciasto, które robi się w kilka minut. Jeśli wolicie wypieki na białej mące, przepis znajdziecie tutaj .

Składniki:

140 g masła

60 g ” cukru pudru” z ksylitolu

80 ml maślanki lub kefiru

150 g mąki pszennej pełnoziarnistej

90 g mąki owsianej( możecie zmielić płatki)

Dodatkowo

350 g brzoskwiń( waga po obranieu) pokrojonych na plasterki

50 g malin

1 łyżeczka lawendy

Wszystkie składniki ciasto posiekać nożem, następnie wyrobić i szybko zagnieść . Z ciasta uformować kulę, owinąć ją folią spożywczą, schłodzić w lodówce przez 30 – 60 minut minut. Dużą blachę wyłożyć papierem do pieczenia.Schłodzone ciasto rozwałkować na grubość 3 – 4 mm na kształt koła( nie musi być idealne) , delikatnie podsypując mąką. Przenieść na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Brzoskwinie  ułożyć na cieście ok 3 cm od brzegu tak, by plasterki  lekko na siebie zachodziły. Rozłożyć maliny i kwiaty lawendy. Następnie brzegi ciasta założyć do środka, lekko je zlepiając (by nie odkleiły się podczas pieczenia). Ciasto na brzegach można posmarować roztrzepanym jajkiem. Piec w temperaturze 200 stopni C przez około 35 – 40 minut, do ładnego zrumienienia.

Całe ciasto jest niewielkie. Ma 20 WW i 11 WBT

My kroimy je na 8 kawałków, jeden ma 2,5 WW i 1,4 WBT

Kremowa zupa pomidorowa z chipsami z bazylii

15 sierpnia 2018 przez Beata

Wszyscy w rodzinie uwielbiamy pomidory, właściwie jemy codziennie niemal przez cały rok i na surowo i przetworzone. Do kanapek najbardziej lubimy malinowe, ale na zupę są za słodkie. Za to idealnie nadaje się do się do niej odmiana lima, z której wychodzi też świetny domowy ketchup i passata.  Właśnie z limy zrobiłam dzisiejszą zupę, ale jeśli macie pomidory innych, nie za słodkich odmian, też będą się doskonale  nadawały. 

Zupa jest prosta i szybko się ją robi.   Smakuje zupełnie inaczej niż klasyczna polska pomidorówka, Julka na nią mówi „pomidorowa po włosku”. Faktycznie,  śródziemnomorskie smaki: oregano, czosnek i bazylia są w niej dobrze wyczuwalne. Z kleksem kwaśnej śmietany i chipsami z bazylii jest po prostu przepyszna. 

Składniki:

700 ml bulionu

2 kg świeżych pomidorów

1 marchewka drobno pokrojona

2 ząbki czosnku

mała cebulka

oregano suszone

2 łyżki oliwy z oliwek

sól, pieprz

kwaśna , gęsta śmietana

pęczek bazylii

olej

Najpierw kroimy drobno cebulkę i podsmażamy w głębokim garnku ją na oliwie. Dodajemy do niej obrane i z grubsza pokrojone pomidory, i marchewkę. smażymy całość przez chwilę. Wlewamy bulion, dodajemy około 1 łyżeczki oregano i posiekany czosnek. Całość gotujemy kilkanaście minut, a następnie miksujemy na krem. Dodajemy do smaku sól i pieprz. Listki bazylii przez kilka sekund na  mocno rozgrzanym oleju, aż zrobią się chrupiące. Odkładamy je na ręcznik papierowy do odsączenia. Zupę rozlewamy do filiżanek lub talerzy, do każdej porcji dodajemy kleks śmietany i posypujemy bazyliowymi chipsami.

Sałatka tabbuleth

14 sierpnia 2018 przez Beata

Tabbuleth to sałatka bardzo popularna w krajach bliskiego wschodu. Istnieje wiele jej odmian, ale podstawę zawsze stanowią:zielona pietruszka,której musi być w naprawdę dużo,  pomidory i kasza, zazwyczaj bulgur. Sałatka jest bardzo zdrowa i świetnie pasuje do dań z grilla.

Składniki:

2 duże pęczki natki pietruszki

15 dkg ugotowanej  kaszy kuskus

2 duże pomidory pokrojone w drobną kostkę

1/2 czerwonej cebuli, drobniutko pokrojonej

1/2 pęczka mięty

1/4 łyżeczki mielonego kminu

sól, pieprz

sok z cytryny do smaku

1 łyżka oliwy

Wszystkie składniki mieszamy. Wstawiamy sałatkę na godzinę lodówki, żeby smaki się przegryzły.

Ogórki małosolne z chilli

20 lipca 2018 przez Beata

Ogórki małosolne robię na bieżąco przez cały okres wakacyjny. Stoją sobie w kuchni na meblach i pachną cudownie.Dzieci za nimi nie przepadają, ale my z mężem je uwielbiamy. Najbardziej te z dodatkiem papryczki chilli i ziarnami kolendry. Są pyszne! Ja nie  potrafię się powstrzymać, by nie spróbować ich już po dwóch dniach od nastawienia, ale najlepsze są po 3-4 dniach. Zrobienie ich jest bardzo proste. Nawet jeśli nie wychodzą Wam ogórki kiszone, małosolne na pewno się udają.  Pamiętajcie tylko, by do robienia ogórków nigdy nie używać soli jodowanej, bo wyjdą miękkie. Spróbujcie jakie to proste!

Przepis na 5 słoików litrowych:

2 kg małych, twardych ogórków zielonych

5 kawałków chrzanu wielkości kciuka

5 papryczek chilli ( lub 10 jeśli chcecie mieć ekstremalnie ostre ogórki)

15 ząbków czosnku

koper suszony z baldachami

5 łyżeczek kolendry w ziarnach

15 kuleczek ziela angielskiego

5 małych liści laurowych

15 liści porzeczek ( niekoniecznie, ale dają fajny aromat)

5 słoików litrowych

3 litry przegotowanej wody

3 kopiaste łyżki soli kamiennej

 

W gorącej wodzie rozpuszczamy sól , zostawiamy do przestudzenia.

Do umytych i wyparzonych słoików ciasno wkładamy ogórki, układając pomiędzy nimi po równo pozostałe składniki. Zalewamy letnią woda, zakręcamy lekko słoiki i zostawiamy na kilka dni. Po dwóch dniach woda w ogórkach zrobi się mętna i już wtedy można je jeść, ale najlepsze są po 4 dniach.

Fantastyczne placuszki z kukurydzy i cukinii

17 lipca 2018 przez Beata

 

 

Zapraszam na wspaniałe, pełne smaku i zdrowia placuszki serwowane z sosem z awokado. Możecie podać je na obiad w towarzystwie surówki albo upiec nieco mniejsze i potraktować jako przekąskę. Są pyszne! Szybko się je robi, ale jeszcze szybciej znikają ze stołu.

Składniki:

2 szklanki startej na tarce zielonej cukinii, odsączonej

2 jajka

1 puszka kukurydzy

1 1/4szklanki  mąki  kukurydzianej

2 łyżki mąki ziemniaczanej lub skrobi kukurydzianej

1 łyżeczka ( lub więcej) mielonego  kuminu

3 sprasowane ząbki czosnku

2 łyżki drobno posiekanej natki pietruszki

2 łyżki posiekanej zielonej cebulki lub szczypiorku

3/4 szklanki startego sera np gouda

sól, pieprz

Jajka miksujemy z mąką, następnie dodajemy pozostałe składniki i  mieszamy łyżką. Smażymy niewielki placki na minimalnej ilości oleju( ok 1 łyżki).

Do tego robimy pyszny sos z awokadao:

1 duże, dojrzałe awokado

3 łyżki soku z cytryny

3 łyżki jogurtu naturalnego

1 łyżka drobno posiekanej kolendry

szczypta płatków chilli

sól, pieprz

Awokado rozgniatamy widelcem i mieszamy z pozostałymi składnikami na gładką masę. Gotowe!

Ciasto owocowe pole

24 czerwca 2018 przez Beata

Dziś zapraszam na ciasto w szalonych kolorach.  Nie ma w nim żadnych sztucznych barwników, zielony biszkopt powstał dzięki dodatkowi szpinaku, a różowy mus swój kolor zawdzięcza zmiksowanym truskawkom. Ciasto jest bardzo delikatne, jak to mówimy w rodzinie” łatwo wchodzi”, co oznacza, że trudno poprzestać na jednym kawałku. Przepis znalazłam u Doroty, ale zmodyfikowałam go trochę. Bardzo polecam, róbcie je koniecznie teraz, gdy jeszcze są świeże, polskie truskawki.

Uwaga: biszkoptu otrzymamy więcej niż potrzeba nam do kostki, głównie z tego powodu, że ciężko zmiksować na papkę mniejszą ilość oleju i szpinaku. Ponadto, lepiej wygląda, kiedy odkroimy zewnetrzną część biszkoptu (podczas pieczenia lekko brązowieje). Część pozostawiamy na okruszki, pozostałą część można zjeść np. z dżemem truskawkowym!

Biszkopt szpinakowy:

  • 5 dużych jajek
  • 3/4 szklanki drobnego cukru do wypieków
  • 150 ml oleju rzepakowego lub słonecznikowego
  • 120 g świeżego szpinaku ‚baby’
  • 260 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Dodatkowo:

  • świeżo wyciśnięty sok z 1 limonki, do nasączenia

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

Szpinak i olej zmiksować blenderem lub w blenderze kielichowym na jednolity mus/papkę szpinakową.

Białka oddzielić od żółtek. Białka umieścić w misie miksera i ubić do otrzymania gęstej piany. Dodawać stopniowo cukier, łyżka po łyżce, cały czas ubijając. Dodawać żółtka, po kolei, ubijając. Dodać papkę szpinakową i ubić, do połączenia. Mąkę pszenną z proszkiem – przesiać i delikatnie wmieszać do ciasta przy pomocy szpatułki. Powinno powstać gęste, napowietrzone ciasto, przypominające w konsystencji biszkopt.

Ciasto przełożyć do formy 23 x 34 cm wyłożonej papierem do pieczenia i wyrównać. Piec w temperaturze 160ºC , bez termoobiegu, przez około 35 minut lub dłużej, do tzw. suchego patyczka. Wyjąć, wystudzić. Z ciasta odkroić wierzch (część pozostawić na okruszki; resztę można zjeść lub można zamrozić na przyszłość) w taki sposób, by otrzymać blat o grubości około  2,3 – 2,5 cm. Blat pozostawić w formie, nasączyć sokiem z limonki.

Składniki na mus truskawkowy z galaretką:

Najpierw przygotujcie galaretkę, ale zamiast pół litra wody, dajcie 350 ml. Przelejcie ją do płaskiego naczynia, a gdy dobrze zastygnie, pokrójcie w kostkę.

  • 650 g truskawek, świeżych lub mrożonych
  • 2 łyżki cukru
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 1 opakowanie galaretki truskawkowej (na 500 ml wody)
  • 450 ml śmietany kremówki 36%, schłodzonej

Truskawki pokroić na kawałki lub plasterki. Umieścić je w garnuszku razem z cukrem i sokiem z cytryny. Podgrzać i zagotować do rozpuszczenia się cukru, zdjąć z palnika. Zmiksować blenderem na puree. Do gorącego puree dodać galaretkę w proszku i wymieszać do jej dokładnego rozpuszczenia się. Odstawić do wystudzenia w temperaturze pokojowej, a następnie umieścić w lodówce do schłodzenia – puree powinno postać płynne, może delikatnie zgęstnieć.

W misie miksera umieścić schłodzoną śmietanę kremówkę i ubić. Dodać puree z truskawek. Delikatne lecz dokładnie wymieszać. Dodać pokrojoną galaretkę.

Mus truskawkowy przelać na wystudzony biszkopt szpinakowy, wyrównać. Górę przybrać owocami. Odstawić do lodówki na kilka godzin do stężenia. Przed podaniem ozdobić dodatkowymi świeżymi truskawkami i okruszkami pozostałymi ze szpinakowego biszkoptu.

Chia z poziomkami

21 czerwca 2018 przez Beata

 

Nasiona chia zostały uznane za superfood, mają bowiem wiele wartości odżywczych , takich  kwasy omega – 3, błonnik, wapń, żelazo, potas, magnez itd. Są też od dłuższego czasu modne i na głowę biją nasze siemię lniane, które ma równie wiele zdrowych składników. W sumie trudno się dziwić, bo wyglądają bardzo efektownie tak w deserach jak i w napojach. Nie powinno się ich gotować, gdyż tracą wtedy większość swojego dobra. Desery z ich dodatkiem robi się naprawdę szybko. Dziś zapraszam na poziomki!

Składniki ( na 4 porcje)

  • 250 ml mleka kokosowego
  • 200 g poziomek = trochę do dekoracji
  • 6 łyżek nasion chia
  • 3 łyżki cukru trzcinowego

Poziomki zmiksować i na puree. Dodać 3 łyżki chia i wymieszać. Odstawić na noc do lodówki na noc.

Do mleka kokosowego dodać 3 łyżki nasion chia i wymieszać. Przelać do pucharków  i włożyć do lodówki na  noc.

Po tym czasie na górę pucharków z kremem kokosowym nałożyć rozmieszaną masę poziomkową. Albo na odwrót, do pucharków na dno  wlać masę poziomkową, a na górę kokosową. Przybrać swieżymi poziomkami.