Sałatka z pieczonych warzyw z mozarellą

3 czerwca 2018 przez Beata

Mimo że mamy już prawie lato, dzisiaj zapraszam na sałatkę o raczej jesiennym charakterze. Do jej zrobienia posłużyły mi dwa rodzaje dyni,  buraki i kalafior. Do tego oczywiście parę innych składników. Dynia wciąż jest dostępna w sklepach, więc tak naprawdę sałatkę można robić niemal cały rok. Jest dosyć sycąca, więc spokojnie posłuży jako kolacja lub lekki obiad w upalne dni. Dressing pomarańczowy wspaniale do niej  pasuje. Bardzo polecam.

Porcja dla 4 osób:

Składniki

1 dynia deilkata pokrojona w plasterki

ok 25 dkg dyni  piżmowej pokrojonej w kostkę

1 mały kalafior

3 niewielkie buraki

2 garści roszponki

ok 20 kuleczek mini mozarelli

Drssing:

sok z 1/2 pomarańczy

3 łyżki oliwy

1 łyżka musztardy

sól, pieprz

Buraki zawijamy w filię aluminiową. Pieczemy ok 45 minut w temperaturze 180 stopni. Następnie kroimy w paski Kalafior dzielimy na małe różyczki, smarujemy olejem, solimy, pieprzymy i pieczemy ok 25 minut w temp 180 st. Dynię delicata kroimy na plasterki o  grubości ok  1 cm, usuwamy z niej pestki. Dynię  piżmową kroimy w kostkę o boku ok 2 cm. Obie dynie pieczemy ok 15 minut w 180 stopniach. Upieczone warzywa wykładamy na talerz, dodajemy mozarellę i roszponkę. Składniki dressingu dokładnie mieszamy i polewamy nim sałatkę.

 

 

Tarta kwiatowa z kremem wiśniowym

6 maja 2018 przez Beata

Rozpoczął się sezon na jadalne kwiaty. Przyznam szczerze, że jeśli chodzi o ich  walory smakowe to raczej nie ma szału, ale  każda potrawa z kwiatkami nabiera efektu wizualnego. Ja najbardziej lubię róże, fiołki,akację i kwiaty ogórecznika. Te ostatnie szczególnie dobrze komponują się  w sałatkach, bo jak sama nazwa mówi, smakują jak ogórki.  Dzisiaj zapraszam na smaczną tartę z kremem na bazie serka mascarpone, ale dosyć nietypowym, bo pieczonym. Tarta ma pyszny kruchy spód, krem jest lekko kwaskowaty, całość smakuje świetnie. Jeśli nie macie o tej porze roku dostępu do wiśni( ja użyłam mrożonych) zastąpcie je truskawkami lub jagodami. Do dekoracji możecie użyć bratków, fiołków, stokrotek, bzu, róż,akacji, goździków, akację,  lawendę, nasturcję i kwiaty drzew i krzaków owocowych np jabłoni, malin.

Składniki na kruchy spód:

25 dkg maki

2 łyżki cukru pudru

12 dkg masła

1 mały cukier waniliowy

szczypta soli

Z podanych składników szybko zagniatamy ciasto. Formujemy kulę i wkładamy ją do lodówki na 30 minut. Po tym czasie wykładamy ciasto do formy na tartę o średnicy  23 cm, formując wysokie na ok 2 cm boki.. Nakłuwamy widelcem. Na górę  kładziemy duży kawałek papieru do pieczenia, tak by zakrył całe dno i wysypujemy kaszę/ryż. Pomoże to zachować ładny kształt ciasta, tylko uważajcie by ziarenka nie spadły bezpośrednio na ciasto, bo trudno je potem odlepić. Pieczemy ok 20 minut w temp. 180 st., następnie delikatnie usuwamy  z góry kaszę/ryż i papier.

Krem:

20 dkg zmiksowanych owoców( jagody, truskawki, maliny, wiśnie)

2 jajka

5 łyżek cukru

25 dkg serka mascarpone

do dekoracji jadalne kwiaty

Wszystkie składniki miksujemy razem, aż uzyskamy gładki krem.

Wylewamy na upieczony spód i wstawiamy do piekarnika na ok 35 minut. Pieczemy w 190 stopniach. Po upieczeniu masa będzie dosyć rzadka, ale gdy ostygnie, stężeje. Dekorujemy kwiatami.

Włoska zupa pomidorowa z szaszłykiem naleśnikowym

1 maja 2018 przez Beata

Wszyscy w rodzinie lubimy zupy. Najczęściej robię różnego rodzaju kremy, ale klasycznym żurem czy barszczem też nikt w domu nie pogardzi. Zupy są smaczne, zdrowe, a na dodatek większość z nich robi się bardzo szybko. Moja dzisiejsza propozycja wymaga trochę więcej czasu, ale za to jest pyszna i efektowna. Bardzo polecam.

Składniki na zupę:

1 marchewka

1 nieduża cebula

2 łodygi selera naciowego

oliwa

1,2 kg mięsistych pomidorów

cukier

czosnek, oregano

świeża bazylia( kilka gałązek)

sól, pieprz

Najpierw robimy sofrito czyli bazę, która nada naszej zupie smaku. Seler, marchewkę i cebule drobniutko siekamy i podsmażamy na oliwie. Sparzone wrzątkiem pomidory obieramy ze skórki , kroimy na kawałki, lekko posypujemy cukrem i pieczemy przez ok 15 minut w piekarniku ( 180 stopni). Dodajemy do sofrito. Dolewamy ok 1 litra wody, dodajemy przyprawy i zioła  i całość gotujemy ok 15 minut. Na koniec lekko miksujemy.

Naleśniki:

Smażymy naleśniki z ulubionego przepisu, ale do ciasta nie dajemy cukru, za to dodajemy oregano.

Sos:

1 puszka pomidorów

sól, pieprz

oregano

tarty ser mozarella

Wszystkie składniki miksujemy. Masą smarujemy naleśniki. Na każdy sypiemy trochę sera, zwijamy w rulonik, układamy w wysmarowanym olejem naczyniu żaroodpornym  i gdy wszystkie będę gotowe, pieczemy ok 10 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. Gdy ostygną, kroimy każdy naleśnik w poprzek na krążki ok 1 cm grubości. Nabijamy je na patyczki do szaszłyków i  podajemy z zupą. Dla ozdoby i smaku na zupie robimy kleksy ze śmietany kremówki.

Pieczone warzywa z curry i liśćmi kaffir

16 kwietnia 2018 przez Beata

Sezon na warzywa korzeniowe się kończy, już wkrótce będziemy cieszyć się nowalijkami. Jednak póki ich jeszcze nie ma warto zrobić wspaniałe pieczone warzywa korzeniowe wg przepisu Yotama Ottolenghi. Niezwykłe, bo z dodatkiem egzotycznych przypraw, takich jak curry czy liście limonki kaffir. Te ostatnie w formie mrożonej kupić w Kuchniach świata, suszone są dostępne w każdym większym markecie. Bardzo polecam, tak przyrządzone warzywa są pyszne.

3 marchewki

2 korzenie pasternaku

1  rzepa

60 ml oliwy

3 łyżki soku z limonki

2 łyżeczku curry w proszku

6 liści limonki kaffir ( świeże, mrożone lub suszone, ale wtedy namoczone przez noc)

około 30 liści curry( mogą być suszone, wtedy moczymy je przez noc)

świeża kolendra

sól, pieprz

Warzywa obieramy i kroimy w słupki Rozkładamy na blasze, dodajemy oliwę, sok z limonki, curry w proszku , sól, pieprz i liście curry oraz drobno posiekane limonki kaffir. Starannie mieszamy i pieczemy ok 45 minut w 200 st. C. Upieczone warzywa  posypujemy świeżą kolendrą.

 

Pasztet wykwintny

28 marca 2018 przez Beata

Pasztety piekę bardzo często. Zazwyczaj wegetariańskie, ale na święta zwykle robię pieczony pasztet mięsny. Na bogato, z mnóstwem dodatków, pięknie ozdobiony,tak by nie tylko dobrze smakował, ale i cieszył oczy. Wszystkie pasztety piekę w jednorazowych foremkach aluminiowych. Często od razu robię kilka sztuk i zamrażam przed pieczeniem, na surowo. Potem, gdy trzeba, wyjmuję pasztet z zamrażarki, wstawiam o piekarnika i piekę. Dzięki temu oszczędzam czas i mogę je  przygotować znacznie wcześniej, by potem, przed samymi świętami mieć mniej pracy. Dzisiaj zapraszam na świetny pasztet mięsny.

Składniki:

  • 3 suszone grzyby
  • ok 40 dkg mięsa z udek kurczaka
  • 200g łopatki wieprzowej
  • 200g łopatki cielęcej
  • 1 cebula
  • 1 łyżka masła
  • 1 łyżka oleju
  • 3 ząbki przeciśniętego przez praskę czosnku
  • 3 jajka
  • gałka muszkatołowa
  • zioła prowansalskie
  • sól pieprz
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • 2 łyżeczki pełnoziarnistej musztardy
  • 3 liście laurowe
  • 8 kulek ziela angielskiego

Grzyby namoczyć w 1/2 szklanki wody. Kurczaka, cielęcinę i wieprzowinę pokroić w kostkę. Cebulę obrać i posiekać. Na maśle i oleju zarumienić cebulę, a potem mięso. Oprószyć solą, pieprzem i ziołami, dodać liście laurowe, ziele angielskie i namoczone grzyby. Podlać wodą i dusić do miękkości.Przestudzone mięso z grzybami zmiksować na gładką masę. Dodać jaka, wyrobić masę.  Wyrobić masę. Doprawić  solą, pieprzem, papryką, gałką, musztardą i ziołami. Masę przełożyć do formy (najlepiej aluminiowej). Ozdobić liśćmi laurowymi, zielem angielskim i suszoną śliwką. Piec 80 minut w 180*C. Smacznego!

Brukselka z pomelo i anyżem

13 marca 2018 przez Beata

Brukselka to niezbyt lubiane warzywo. Większość ludzi, których znam, uważa , że jest gorzka. Ja też za nią nie przepadam, gdy jest ugotowana. Co innego, gdy  się ją upiecze. Warzywo nie tylko traci wtedy całą swoją gorycz,ale też nabiera pysznego smaku. A w połączeniu z  syropem anyżowym i pomelo jest wręcz genialna. Przepis znalazłam w książce Ottolenghi: Cała obfitość. W oryginale pomelo było różowe, u mnie złote. Wypróbujcie koniecznie!

Składniki:

600 g brukselki

250 g cebulki szalotki

1 pomelo, obrane ze skórki i podzielone na cząstki

100 g cukru

6 gwiazdek anyżu

2 kawałki kory cynamonu

3 łyżki soku z cytryny

1/2 pęczka posiekanej kolendry

2 łyżki oliwy

W małym garnuszku umieść cukier, 100 ml wody, cynamon i anyż. Postaw na gazie i doprowadź do wrzenia. Gotuj minutę do momentu, aż cukier się rozpuści. Dodaj wówczas 1 łyżeczkę soku z cytryny i odstaw zawartość garnuszka do wystudzenia.

Pomelo pokrój na mniejsze kawałki. Umieść je w miseczce i zalej przygotowanym wcześniej syropem. Wymieszaj i odstaw przynajmniej na godzinę.

Brukselki oczyść z brudnych listków i podetnij ich twarde końcówki. Zagotuj garnek z wodą i wrzuć je na wrzątek na dwie minuty. Przepłucz pod zimną wodą i przekrój każdą na pół. Umieść na blasze, dodaj szalotki przekrojone na pół. Polej oliwą, posyp solą i czarnym pieprzem. Piecz w piekarniku nagrzanym do 220 stopni, aż brukselki delikatnie się zezłocą, około 20 minut.

Na chwilę przed podaniem odsącz pomelo z syropu (wyciągnij także kawałki anyżu i cynamonu). W misce umieść  brukselki, dodaj pomelo, cebulę i kolendrę. Gotowe, możesz podawać

Azjatycka zupa grzybowa

7 marca 2018 przez Beata

Uwielbiam azjatyckie zupy typu tom yam czy pho. Są lekkie, ale niezwykle aromatyczne.  Pachną bosko, a ich smak jest bardzo złożony. To wszystko za sprawą dużej ilości aromatycznych składników takich jak imbir, trawa cytrynowa, czosnek, chilli i sporej ilości przypraw. Dzisiejsza propozycja to połączenie smaków tajskich i wietnamskich. Przepis znalazłam w mojej ukochanej książce Ottolengi ” Cała obfitość”. Niesamowite, jakie ten facet ma pomysły na dania wegetariańskie. Niby wszystko jest dosyć proste, ale smakuje niesamowicie. Dzisiajsza zupa ma dosyć długą listę składników. Ne zrażajcie się, w większości są to przyprawy powszechnie dostępne. Jedyny problem może stanowić zakup świeżej trawy cytrynowej. W stałej sprzedaży jest w Selgros i Makro, okazjonalnie bywa w Lidlu czy Kauflandzie.  Liście limonki kaffir i tamaryndę można kupić w każdym większym supermarkecie. Oryginalny przepis zmieniałam, dostosowując go do łatwiej dostępnych składników i tego, co akurat miałam w domu. Zupa wyszła przepyszna.

Zaczynamy od ugotowania aromatycznego bulionu:

Składniki:

6 łodyg selera naciowego

garść grzybów suszonych

ok 7 cm imbiru

3 marchewki

3 cebule

5 ząbków czosnku

3 łodyki trawy cytrynowej

6 gwiazdek anyżu

2 łyżki sosu sojowego

6 liści limonki kaffir

2 łyżki pasty z tamaryndy

2 łyżki oleju

sól, pieprz

Obrane marchewki, cebule, czosnek, imbir i seler podsmażamy przez kilka minut na oleju. Gdy się zezłocą, zalewamy 2,5 litra wody i dodajemy pozostałe składniki. Gotujemy ok 45 minut. Przecedzamy.

Pozostałe składniki

ok 70 dkg różnych grzybów( u mnie brązowe pieczarki i boczniaki)

5 cm kawałek imbiru pokrojony w paski

12 marchewki pokrojone w paski

fasolka szparagowa- ok 150 g

ugotowany makaron ryżowy

świeża kolendra, posiekana z grubsza

opcjonalnie kiełki fasolki mung, ja nie miałam

Grzyby kroimy w dosyć grube paski, wrzucamy do zupy. Dodajemy imbir. Gotujemy ok 10 minut. Dodajemy marchewkę  i fasolkę. Gotujemy jeszcze ok 7 minut. Podajemy z kolendrą, makaronem i kiełkami.

Papas arrugadas i dwa sosy mojo

1 marca 2018 przez Beata

W lutym spędziliśmy jedenaście cudownych dni w Andaluzji. Nie tylko zwiedzaliśmy bajeczne miejsca, ale też kosztowaliśmy hiszpańskich specjałów. Papas arrugadas to popularna przekąska, szczególnie znana na Wyspach Kanaryjskich. To nic innego jak małe ziemniaczki ugotowane w mocno posolonej wodzie, podawane z dwoma sosami mojo, zielonym-łagodnym i pikantnym czerwonym. Ziemniaczki mają charakterystycznie pomarszczoną skórkę, która pokryta jest solą. Nie obawiajcie się, mimo że tej soli dodaje się aż 4 kopiaste łyżki, potrawa nie jest przesolona. To proste danie smakuje fenomenalnie. Nie znam nikogo, kto by go nie lubił. To świetna przekąska do piwa, fajna na wieczory ze znajomymi albo na popołudnia z planszówkami. Przy okazji zapraszam na mój drugi blog lubimy podróżować,na którym zamieszczam relację z podróży do Andaluzji.

Składniki:

1 kg małych ziemniaczków
4 łyżki morskiej soli
1/2  cytryny
woda

Umyte ziemniaki wstawić do garnka, dodać 1/2 cytryny – razem ze skórką, przysypać solą , dodać niewielką ilość wody. Gotować ok. 20 min., po odcedzeniu wody przykryć pokrywką i zostawić na kilka minut.

Sos mojo rojo:

½  świeżej czerwonej papryki

2 ząbki czosnku

½ łyżeczki soli morskiej

½ łyżeczki  mielonego kuminu

1 łyżeczka mielonej słodkiej papryki

1 czerwona papryczka chilli( z pestkami lub bez jeśli wolicie sos nieco łagodniejszy)

50 ml oliwy

1 łyżka soku z cytryny

Wszystkie składniki wkładamy do blendera i miksujemy na gładką masę.

Sos mojo verde:

1 pęczek pietruszki

1 łyżeczka mielonej kolendry

1/2 zielonej papryki

1/2 łyżeczki soli

50 ml oliwy

2 ząbki czosnku

1 łyżeczka mielonego kuminu

1 zielona papryczka chilli bez pestek

1 łyżka soku z cytryny

Wszystkie składniki zmiksować przy pomocy blendera na gładką masę.

Sosy podawać z ciepłymi ziemniaczkami.