Torcik malinowy

Torcik malinowy

 

Kilka lat temu kupiłam piękną książkę – „Mistrzowie kuchni europejskiej zapraszają do stołu – wypieki”. Urzekła mnie wspaniałymi przepisami i pięknymi zdjęciami, jednak aż do dzisiaj nic z niej nie upiekłam. Przyczyna była prosta:  ciasta są bardzo skomplikowane, na dodatek do ich zrobienia potrzebne są trudno dostępne składniki. No i ten wieczny brak czasu…

Często jednak książkę przeglądałam, bo zdjęcia są naprawdę cudowne. Co jakiś czas postanawiałam sobie, że w końcu skorzystam z jakiegoś przepisu, i wreszcie po paru latach udało się! Razem z Martą zrobiłyśmy torcik malinowy. Oryginalny przepis trochę zmieniłam: zamiast dwóch cienkich warstw biszkoptu i dwóch kremu malinowego zrobiłam po jednej grubszej.Zmieniłam też odrobinę ilość niektórych składników.

Rodzina była ciastem  zachwycona, ja mam kilka uwag. Po pierwsze z kruchym ciastem maślanym bardzo trudno się pracuje. Warstwa jest cieniutka i równomierne rozłożenie jej w tortownicy stanowi nie lada wyzwanie. Po upieczeniu jest jeszcze gorzej, bo to ciasto jest wyjątkowo delikatne i kruche, za to smakuje wybornie. Po drugie według mnie biszkopt jest trochę suchawy i wymaga nasączenia. Może gdybym przecięła go na dwie części byłby bardziej wilgotny?

Tak czy inaczej torcik jest wspaniały! I gorąco go polecam.

Przepis podaję po moich modyfikacjach

Biszkopt wiedeński:

4 jajka

180 g cukru

210 g mąki pszennej

50 g masła

szczypta soli

Masło rozpuścić i ostudzić. Jajka z cukrem i solą ubić na pianę. Delikatnie dodać mąkę i masło. Wyłożyć do tortownicy o średnicy 24 cm i piec około 30 min w temperaturze 170*C.

Kruche ciasto maślane.

140 g mąki

1 żółtko

50 g cukru pudru

szczypta soli

90 g masła

miąższ z połowy laski wanilii

Wszystkie składniki zagnieść na gładkie ciasto i schłodzić w lodówce przez co najmniej godzinę. Równo rozłożyć w tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia. Piec około 10 min w 180*C.

Warstwa czekoladowa:

3 łyżki śmietany kremówki

100 g czekolady mlecznej

W kąpieli wodnej rozpuścić czekoladę ze śmietaną. Gorącą wylać na kruche ciasto maślane i szybko ułożyć na górze biszkopt.

Krem malinowy:

400 ml śmietany kremówki

140 g cukru

1 łyżeczka soku z cytryny

300 g malin

3 łyżeczki żelatyny

Maliny zmiksować z cukrem, żelatynę zalać kilkoma łyżkami wody i odstawić do napęcznienia, następnie podgrzać, wymieszać żeby nie było grudek i odstawić do wystygnięcia. Śmietanę ubić, wymieszać z malinami i żelatyną. Wylać na biszkopt umieszczony w plastikowej obręczy.

Odstawić ciasto do lodówki aż masa stężeje.

Do przybrania:

200 ml śmietany kremówki

2 łyżeczki cukru pudru

miąższ z połowy laski wanilii

1 śmietan – fix

Śmietanę ubić z cukrem, wanilią i śmietan – fixem. Wyłożyć na ciasto. Torcik dowolnie udekorować.


Komentarze do Torcik malinowy

  • wiosenka27:

    Ale piękny! Odrobina lata w ten mroźny dzien:)

  • szarlotek:

    Wygląda fantastycznie ! I, ta delikatna dekoracja :)Lubię takie wypieki ;D A, książka rzeczywiście ma cudne zdjęcia :)

  • mamamarzynia:

    Jej, ale pysznie wygląda i na pewno tak smakuje! To już delicje z wyższej półki :-)

  • Weroniko:

    Kiedy zobaczyłam zdjęcie tego ciasta od razu skojarzyła mi się durszlakowa akcja z Alicją w krainie czarów. Myślę, że nie pogardziłaby takim pięknym ciastem.

  • Beata:

    dziękuję za słowa uznania :)

  • cukrowa wróżka:

    Jejku, ktoś ma ten sam problem! Ja mam książkę z boskimi fotografiami i ciastami dr. Oetkera, ale ten sam problem – trudne i pracochłonne, a na dodatek niektóre składniki niemalże niedostępne.. Ale jeśli mam książkę, z której jeszcze nic nie upiekłam, to mam wyrzuty sumienia, że bez sensu kupowałam. :D
    Co do akcji – też tak myślę, nie pogardziłaby. :] Ale kiedy już się rozpocznie, na pewno znajdziemy tu równie urocze rzeczy. :D

  • cukrowa wróżka:

    aaa, jeszcze chciałam się zapytać, co to za dekoracja? :]

  • Gabi:

    Piekny torcik ,taki letni

  • Agaa:

    od razu czuć wiosną , piękne zdjęcie i smak pewnie też:)

  • Kasia:

    Szkoda, że u mnie ten przepis musi poczekać…:/ Żuczek na pewno nie da mi go zrobić. Ale za jakiś czas- na pewno1

  • Beata:

    Weroniko, chętnie dodałabym przepis do tej akcji, ale ona zaczyna się dopiero w połowie lutego
    Cukrowa wróżko, te kwiatuszki to suszone jadalne kwiaty z Kotanyi- tajemniczy ogród i różowe perełki cukrowe
    Gabi, Agaa, dziękuję za miłe słowa
    Kasiu, ja bym też go pewnie nie zrobiła , gdyby nie bardzo duża pomoc Marty

  • Majana:

    Piękny ten torcik! Aż mi latem zapachnialo:)

  • Gosi@:

    Beatko-torcik przecudny Wam wyszedl!!!!! taki juz nie wiosenny,a raczej letni-wspaniale poprawil mi jego widok nastroj przy tych tempetraturach ponizej -10°
    Pozdrawiam cieplutko :)

  • grumko:

    Piękny! Strasznie mi się podoba dekoracja!

  • pinkcake:

    Czy mi się wydaje, czy Ty co rusz używasz jadalnych kwiatów? :D
    Boski torcik! Przecudny a smakowo pewnie równie doskonały! Zazdroszczę niezmiernie:)

  • iza:

    wygląda cudnie….i na pewno jest pyszny

  • Beata:

    Bardzo dziękuję za miłe komentarze
    Pincake, masz rację, tych suszonych kwiatów używam do dekoracji bardzo często Zresztą one fajnie smakują, trochę orzeźwiająco

  • MIGDAŁOWA:

    Wygląda cudownie, żałuje, ze nie ma zdjęcia przekroju.

  • magda k.:

    wygląda fantastycznie, ten kolor jest cudowny, ależ bym zjadła takiego torciku :)

  • Bea:

    Beato, torcik prezentuje sie cudnie! Jest taki… bajkowy :)

  • Beata:

    Dziękuję za miłe komentarze Zdjęcia przekroju nie zdążyłam zrobić

  • kasiafrania:

    fajnego masz bloga zapraszam na stronę http://www.e-halo.pl/

  • poten:

    Wygląda extra, dzięki za przepis

Dodaj komentarz

Autor (wymagane):


Adres e-mail (wymagane):


Strona internetowa:



XHTML: Możesz użyć tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>